ANALIZA

Przedsiębiorcy często we wzorcach umownych wyłączają stosowanie przepisów prawa wyznaczających sąd, przed którym ma się toczyć spór. Najczęściej narzucają klientom sąd, w okręgu którego mają siedzibę. Zdarza się również, że w ogóle wyłączają możliwość skierowania sprawy do sądu powszechnego, wskazując, że ewentualny spór ma być rozstrzygany przed sądem polubownym. Takie działania są oczywiście niezgodne z prawami konsumentów.

Zasady wyboru

Zasady wyboru sądu właściwego do rozpatrzenia sporu regulują przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z nimi istnieją trzy rodzaje właściwości miejscowej sądu - ogólna, przemienna oraz wyłączna.

- Ta ostatnia zarezerwowana jest przede wszystkim dla sporów związanych z prawami rzeczowymi na nieruchomościach, dziedziczeniem oraz stosunkami pomiędzy rodzicami a dziećmi - tłumaczy Andrzej Nentwig, prawnik zespołu prawa konkurencji w Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

W przypadku konfliktu między przedsiębiorcą a konsumentem zazwyczaj mamy do czynienia z właściwością ogólną lub przemienną.

- Ta ostatnia daje konsumentowi możliwość wyboru pomiędzy sądem właściwości ogólnej a innym określonym w przepisach w zależności od tego, który jest dla niego dogodniejszy - tłumaczy Andrzej Nentwig.

Tak więc przepisy dają powodowi możliwość wybrania dogodniejszego dla niego sądu.

- Powództwo o ustalenie istnienia umowy, jej wykonanie, rozwiązanie lub unieważnienie, jak też odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy można wytoczyć przed sąd miejsca jej wykonania - tłumaczy Konrad Gruner z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Przemienność wyłączona

Niestety firmy często pozbawiają swoich klientów możliwości takiego wyboru.

- Bardzo często przedsiębiorcy w stosowanych wzorcach umownych próbują wyłączać możliwość stosowania przepisów kodeksu postępowania cywilnego i nakazują rozstrzyganie ewentualnych sporów przed sądem, który zgodnie z ustawą nie jest miejscowo właściwy. Jest to duże utrudnienie dla dochodzenia roszczeń przez konsumentów - mówi Konrad Gruner.

Takie działania są więc sprzeczne z interesami klientów takich firm.

- W wielu sytuacjach skorzystanie z prawa wyboru sądu może okazać się dla konsumenta znacznie korzystniejsze, na przykład ze względu na położenie sądu właściwego dla miejsca wykonania umowy - tłumaczy Andrzej Nentwig.

Dodaje, że z tych powodów nie można z góry zmuszać konsumenta do poddania się jurysdykcji danego sądu, jeśli przysługuje mu w tym zakresie prawo wyboru.

Narzucanie konsumentom właściwości sądowej innej niż ta, która wynika z przepisów, jest także sprzeczne z prawem.

- Należy uznać, że właściwość umowna zostaje konsumentowi narzucona wtedy, gdy wynika ona z wzorca umowy, na której treść konsument nie ma wpływu - wyjaśnia Joanna Rudnicka, prawnik z Kancelarii Radców Prawnych Skoczyński Wachowiak Strykowski.

Narzucony sąd polubowny

Lista grzechów popełnianych przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest jednak dłuższa.

- Zdarza się, że przedsiębiorcy w ogóle wyłączają możliwość skierowania sprawy do sądu powszechnego i wskazują, że ewentualny spór może być rozstrzygnięty tylko przed sądem polubownym - mówi Konrad Gruner.

Takie postanowienia także są sprzeczne z prawami konsumentów, a ponadto zostały już uznane przez prezesa UOKiK za niedozwolone.

Klauzule niedozwolone

- Za klauzule abuzywne wpisane do Rejestru Klauzul Niedozwolonych prowadzonego przez UOKiK uznane zostały takie postanowienia umowne, które wszelkie spory wynikające z realizacji umowy poddają rozstrzygnięciu przez sąd właściwy miejscowo dla kontrahenta konsumenta oraz postanowienia umowne przewidujące wyłączenie właściwości sądów powszechnych i poddanie się wyłącznej jurysdykcji sądu arbitrażowego - informuje Joanna Rudnicka.

Dodaje, że zgodnie z kodeksem cywilnym nie wiążą one konsumenta, a więc w przypadku umownego określenia właściwości sądu, w sposób naruszający interesy konsumenta, może on żądać wyłączenia zastosowania tych postanowień umownych i przekazania sprawy do sądu właściwości ogólnej.