Zmiana w Regulaminie Sejmu, o którą wnosiło Prezydium Izby, dałaby posłom możliwość decydowania, w jakim terminie - od dnia dostarczenia druku z kandydatami - Sejm będzie mógł głosować wnioski w sprawie wyboru lub powołania osób na stanowiska państwowe.

Obecnie artykuł 30 Regulaminu Sejmu, którego poprawka ta dotyczy, zakłada, że głosowanie w sprawie wyboru lub powołania tych osób nie może odbyć się wcześniej niż siódmego dnia od momentu doręczenia posłom druku z kandydaturami. Prezydium chce do tego zapisu dodać słowa: "chyba, że Sejm postanowi inaczej".

Propozycja Prezydium ma związek z wyborem nowego Rzecznika Praw Dziecka. Poprzedni Rzecznik Ewa Sowińska zrezygnowała z urzędu. Jej kadencja wygasła 30 czerwca. Posłowie mają czas do 21 lipca na zgłaszanie kandydatur na RPD.

Gdyby posłowie przyjęli tę poprawkę, głosowanie w sprawie nowego RPD mogłoby odbyć się jeszcze na lipcowym, ostatnim przed wakacjami posiedzeniu Sejmu. Jeśli zmiana ta nie zyska akceptacji sejmowej większości, nazwisko nowego Rzecznika poznamy najwcześniej we wrześniu.

Mimo że marszałek i wicemarszałkowie Sejmu w tej sprawie byli jednomyślni, to na posiedzeniu komisji regulaminowej sprzeciw wobec propozycji zgłosili posłowie Lewicy i PiS.

Witold Gintowt-Dziewłtowski (Lewica) ocenił, że próba zmiany Regulaminu Sejmu z powodu doraźnej potrzeby to "psucie prawa". "Źle jest dostosowywać prawo do określonego stanu i okoliczności" - mówił poseł Lewicy.

Debata nad zmianami Regulaminu jeszcze w środę wieczorem; głosowanie - w czwartek

Podobną opinię miał Marek Suski (PiS). Podkreślił ponadto, że sprzeciwia się zmianie, nawet jeśli na posiedzeniu Prezydium poparł ją jego klubowy kolega, wicemarszałek Krzysztof Putra.

Tomasz Kulesza (PO) przekonywał z kolei, że proponowana zmiana Regulaminu jest potrzebna i nie powinna rodzić obaw o "łamanie obyczajów". Ocenił również, że nowelizacja sejmowych przepisów jedynie ułatwi Izbie obsadzanie stanowisk państwowych. "To światełko w tunelu" - mówił poseł Platformy.

Kiedy szef komisji Jerzy Budnik (PO) zarządził głosowanie w sprawie poprawki, okazało się, że propozycja ma tyle samo zwolenników, co przeciwników (po 6). Zarządził więc kilkuminutową przerwę, by zebrać potrzebną większość. Po przerwie okazało się jednak, że na sali więcej jest posłów opozycji niż koalicji i stosunkiem 7 do 6 propozycja Prezydium została odrzucona.

Opinia komisji regulaminowej nie jest jednak wiążąca dla posłów i ci w głosowaniu plenarnym mogą jeszcze proponowaną zmianę do Regulaminu przyjąć.

Debata nad zmianami Regulaminu jeszcze w środę wieczorem; głosowanie - w czwartek.