ANALIZA

Obowiązek przyjęcia euro oraz zasady ścieżki dojścia zapisane są w Traktacie Akcesyjnym przyjętym przez nasz kraj w 2004 roku (Dz.U. z 2004 r. nr 90, poz. 865). Wprowadzenie euro wymagać będzie zmiany konstytucji - twierdzą eksperci.

Problem polega na tym, kiedy zmiana prawa ma nastąpić i jak to zrobić, aby zachować spójność prawa finansowego.

NBP zapisany inaczej

- Wejście Polski do strefy euro wymaga zmiany art. 227 konstytucji. Konsekwencją przyjęcia nowej waluty będzie zmiana statusu Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej - mówi sędzia Jerzy Stępień, były prezes TK.

W wyroku z 2004 roku (K 18/04) TK to potwierdził. W ocenie Trybunału wprowadzenie w Polsce wspólnej waluty wymaga rewizji dotychczasowych konstytucyjnych funkcji, zadań i kompetencji Narodowego Banku Polskiego oraz RPP. Musi to zrobić ustrojodawca w trybie właściwym dla zmiany konstytucji - stwierdzili sędziowie TK.

Rola Banku Europejskiego

NBP jest centralnym bankiem państwa, któremu na zasadzie wyłączności przysługuje prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej.

- Odpowiada również za wartość naszej waluty. Tak wynika z art. 227 ust. 1. Tymczasem w strefie euro bankiem centralnym jest Europejski Bank Centralny (European Central Bank), jest on również bankiem emisyjnym dla euro - tłumaczy dr Andrzej Bisztyga z Wydziału Prawa Uniwersytetu Śląskiego.

- W strefie euro organem uprawnionym na zasadzie wyłączności do kształtowania polityki pieniężnej jest Rada Prezesów EBC. Dlatego w świetle przedstawionego zestawienia konstytucyjnych zadań NBP z traktatowymi zadaniami wykonywanymi przez EBC, utrzymanie art. 227 ust. 1 w dotychczasowym kształcie jest niemożliwe - stwierdza dr Bisztyga.

Po wejściu Polski do strefy euro prezes NBP wejdzie w skład Rady Prezesów EBC, przez co uzyska wpływ na decyzje dotyczące polityki pieniężnej strefy euro. W zakresie emisji euro oraz prowadzenia polityki monetarnej EBC jest wspierane przez centralne banki krajów, które przyjęły nową walutę, dodaje Andrzej Bisztyga.

Mniejsze znaczenie RPP

Zdaniem pos. Ryszarda Kalisza, który brał udział w pracach Komisji Konstytucyjnej, nie trzeba eliminować z konstytucji zapisów o RPP, po wejściu do strefy euro.

- Wystarczy zapisać w ustępie 1 art. 227, że centralnym bankiem jest EBC, któremu przysługuje prawo emisji pieniądza i on odpowiada za jego wartość. Uprawnienia RPP mogą zostać określone w kolejnych punktach tego przepisu. Można zapisać, że RPP we współpracy z EBC precyzuje założenia polityki pieniężnej i przedkłada je Sejmowi i rządowi. Rada ustala też stopy kredytu - i tu także nie musi nastąpić zmiana. Warto utrzymać też przepis o organach NBP, powoływaniu prezesa NBP i składzie RPP.

- Kompetencje RPP dotyczące sprawowania polityki monetarnej zostaną przekazane Radzie Prezesów EBC - uważa dr Bisztyga.

- Nie musi to oznaczać likwidacji Rady. Może ona pełnić rolę organu doradczego prezesa NBP. Należy też rozważyć, czy jej doradczy status powinien implikować zmianę trybu wyłaniania jej członków (art. 227 ust. 5). Prawdopodobnie wskazana będzie rezygnacja z rozwiązania, w myśl którego prezes NBP jest przewodniczącym RPP, co wynika z art. 227 ust. 5 - dodaje dr Bisztyga.

Powołać zespół ekspertów

Zmiana art. 227 konstytucji zrodzi skutek w postaci konieczności dokonania poprawek w ustawie o NBP z 1997 roku.

- Po opracowaniu założeń zmiany konstytucji prace nad nowelizacją obu aktów powinny być równoległe. Czas najwyższy, aby w Sejmie wszczęto dyskusję o zmianach w obu aktach normatywnych. Politycy powinni zmierzać do określenia terminu przystąpienia do strefy euro - sądzi dr Bisztyga.

- Moment ten powinien zostać poprzedzony wejściem w życie zmian w art. 227 konstytucji. Dlatego dobrze byłoby powołać zespół ekspertów, który określi obszar i rozmiar zmian w konstytucji - wyjaśnia.

Zdaniem konstytucjonalistów zmiany te będą ustrojowo doniosłe, gdyż obecnie Narodowy Bank Polski cieszy się znaczną niezależnością. Jako jeden z nielicznych banków centralnych w Europie posiada on konstytucyjną podstawę działania. Ponadto jego silna pozycja względem Sejmu RP została potwierdzona orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 22 września 2006 r. w sprawie tzw. bankowej komisji śledczej.

Kiedy przechodzimy

Minister finansów Jacek Rostowski twierdzi, że najpierw trzeba zmienić konstytucję, a następnie dostosowywać warunki finansowe, takie jak poziom deficytu budżetowego, inflacji, stopy procentowe i dług publiczny.

Przeciwnicy tego poglądu uważają, że należy podążać śladami Słowenii, która najpierw ustaliła datę przejścia na euro, a następnie zmieniła prawo i dostosowała warunki ekonomiczne. Taki pogląd wyraża m.in. Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu.

- Najpierw musi być decyzja o dacie wejścia w życie nowego systemu monetarnego. Jeśli powstanie potrzeba, będziemy szukali porozumienia w sprawie zmian w konstytucji - stwierdza marszałek.

- To jest obszar, w którym nie powinno się toczyć batalii, gdyż sprawa dotyczy głębokich zmian ustrojowych - dodaje.

SZERSZA PERSPEKTYWA

Waluta euro obowiązuje już w 15 krajach: Austrii, Belgii, na Cyprze, w Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Luksemburgu, Niemczech, na Malcie, w Portugalii, Słowenii i we Włoszech.

Słowacja przyjmie euro od 1 stycznia 2009 r.