Za odrzuceniem dokumentu głosowało wyborców 53,4 % natomiast za jego przyjęciem 46,7 %. Odrzucenie Traktatu z Lizbony przez Irlandię wywołało w piątek szok wśród eurokratów oraz polityków w Brukseli. Część eurodeputowanych wezwała do kontynuowania ratyfikacji; inni apelują o specjalny szczyt UE.

Za odrzuceniem dokumentu głosowało irlandzkich wyborców 53,4 % natomiast za jego przyjęciem 46,7 %.
Galeria zdjęć: 1 z 1"Traktat z Lizbony jest praktycznie martwy, trudno mi sobie wyobrazić, by Irlandia zgodziła się na powtórne głosowanie" - powiedział brytyjski liberał Andrew Duff, który reprezentował Parlament Europejski podczas negocjacji zarówno eurokonstytucji, jak i Traktatu z Lizbony.
"Renegocjacja jest niemożliwa, bo powody, dla których ludzie odrzucili traktat, to zatruty koktajl absurdalnych argumentów" - dodał.
Duff: to tragiczny wynik
"To tragiczny wynik dla Irlandii, Unii Europejskiej oraz miejsca Europy w świecie. Problemy, na które odpowiadał Traktat z Lizbony, jak potrzeba większej demokracji, skuteczności i zdolności do działania, pozostają" - powiedział Duff.
Z kolei niemiecki chadek Elmar Brok zdecydowanie wezwał do kontynuowania procesu ratyfikacji Traktatu z Lizbony w innych krajach.
"Irlandzkie "nie" jest nieszczęśliwe. Niemniej jednak musimy kontynuować ratyfikację; w interesie wszystkich państw UE jest wejście w życie Traktatu z Lizbony" - powiedział Brok.
Niemiecki europoseł ostrzegł przed ponowną renegocjacją traktatu.
"Obecny tekst jest rezultatem wieloletnich dyskusji, w które włączony był Parlament Europejski i opinia publiczna. Tylko ten traktat daje podstawy, by sprostać tak kluczowym sprawom jak bezpieczeństwo energetyczne, zmiany klimatyczne, imigracja czy walka z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Traktat z Lizbony jest najlepszy, jaki mogliśmy przyjąć, i dlatego nie możemy się poddawać" - wezwał.
Jakiej Unii chcemy ?
Zdaniem socjalistów w Parlamencie Europejskim odrzucenie traktatu przez Irlandczyków powinno skłonić liderów Unii Europejskiej do "debaty o tym, jakiej Unii Europejskiej chcemy".
"Ratyfikacja powinna być kontynuowana w innych krajach. Ale fakt, że pracujący ludzie w Irlandii odrzucili traktat, pokazuje, że potrzebujemy UE bardziej socjalnej, Unii, która odpowiada na obawy dnia codziennego, jak rosnące ceny żywności czy paliwa" - powiedział lider socjalistów Martin Schulz.
"Na przyszłotygodniowym szczycie w Brukseli rząd irlandzki musi odegrać kluczową rolę; powiedzieć, co dalej; dać wskazówki, jak Unia Europejska powinna teraz postępować" - dodał.
Z kolei lider liberałów w Parlamencie Europejskim Graham Watson wezwał do zorganizowania specjalnego szczytu "27". "Wszystkie 27 krajów musi zdecydować, jaki będzie los Traktatu z Lizbony i reform, jakie on proponuje, oraz zobowiązać się do podjęcia konkretnych działań na rzecz wyjaśnienia, czym jest Unia Europejska, jak działa i dlaczego warto ją popierać".
Premier Irlandii nazwał rozczarowującym wynik referendum, w którym mieszkańcy tego kraju odrzucili Traktat Lizboński
Brain Cowen powiedział, że szanuje wolę społeczeństwa i zamierza zastanowić nad możliwymi sposobami rozwiązania tej sytuacji. Dodał, że będzie o tym, rozmawiać na najbliższym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli.
Brain Cowen nie chciał odpowiedzieć na pytanie czy jest możliwe zorganizowanie następnego referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego
Premier Tusk o wyniku irlandzkiego referendum
"Wynik irlandzkiego referendum wcale nie musi przekreślać szans na wprowadzenie traktatu lizbońskiego w życie. Możemy znaleźć rozwiązania, które uwzględnią obawy Irlandczyków, bez konieczności naruszania całej reformy traktatowej" - napisał premier w oświadczeniu przekazanym w środę wieczorem PAP.
"W przeszłości z takich możliwości skorzystano w stosunku do innych państw członkowskich przy okazji Traktatu o Unii Europejskiej z 1992 r. Za wszelką cenę powinniśmy uniknąć scenariusza Unii Europejskiej dwu prędkości" - podkreślił premier.
Zaznaczył, że szanuje decyzję Irlandczyków, a debata na temat obecnej sytuacji "nie powinna się (...) stać pretekstem do pouczania i krytykowania jednego kraju". "Zastanówmy się co uczynić dla lepszego zrozumienia przez Europejczyków traktatu i wynikających zeń korzyści" - czytamy w oświadczeniu.
Według premiera, wynik referendum w Irlandii wymaga zajęcia stanowiska przez rząd Irlandii, a następnie debaty w gronie szefów państw i rządów już w najbliższym tygodniu - podczas posiedzenia Rady Europejskiej.
Źródło: PAP
Nowe regulacje w VAT - sprawdź w Serwisie Księgowym Gazety Prawnej
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
1: realizm z IP: 83.2.66.* (2008-06-13 18:39)
I mieli rację. Każdy nawet najgorszy prawnik wie, że nie podpisuje się pod umowami, których skutków sie nie zna. Tymczasem Unia Europejska zaczyna zachowywać się jak Soviet Union. Oni wiedzą lepiej co dla ludzi dobre, a ludzie mają tylko dawać im pozorną legitymację dla ich działań. Traktat, tak jak większość unijnego prawa jest zupełnie nieczytelny nie tylko dla laików, ale nawet dla prawników. Przepisy unijne to bełkot przerobiony dodatkowo na chińszczyznę przez tłumaczy. Każdy, kto próbował próbki tej "świetnej" lilteratury prawniczej wie, że czytanie tego badziewia jest ponad ludzkie siły. Irlandczycy to ludzie rozumni i nie podpisali się pod czymś czego skutki są dla nich nieznane. Z tym, że ich nikt nie obraża od ciemnoty czy zaścianka, tak jak to robią polscy euroentuzjaści, którzy popierają coraz to nowe bełkot-traktaty nawet ich nie czytając.
2: Brawo Irlandia!!! z IP: 83.29.82.* (2008-06-13 18:42)
Brawo Irlandia!!! Jedyny narod ktorego rzad potraktowal powaznie, a nie dyktatorsko. Nie potrzeby nam kolchoz, a jedynie suwerenne panstwo. UE bedzie chciala teraz przepchac ten traktak "oknem", dla swoich interesow hegemonistycznych...
Czy platfusy beda teraz mowic o homofobach?? jak wczesniej...i o posmiewisku Europy???
3: relizm z IP: 83.2.66.* (2008-06-13 18:43)
Drugą sprawą jest stosunek UE do demokracji. Tak naprawdę to nawet trudno zdefiniować ustrój tej organizacji. To jakaś oligarchia, ziomkostwo, towarzystwo wzajemnej adoracji czy coś w tym rodzaju? Dowód: stosunek do kary śmierci. Chyba we wszystkich kraja większość społeczeństwa jest za tą karą dla ciężkich przestępców. A co na to unia? Otóż tu demokracja już nine obowiązuje. Widać to jest demokracja względna. Jak w ZSRR. Tam jest demokracja gdzie komitet centralny pozwolił.
4: realizm z IP: 83.2.66.* (2008-06-13 18:44)
I trzecia sprawa.
Przedstawicielstwo w UE. No cóż, kiedy naszymi reprezentatnami są: Piskorski, Lewandowski, ten poseł z samoobrony od braku prezerwatywy, Buzek i inni geniusze, to ja takiej unii mówię: pass. Przechowalnia tych przeuczciwych dżentelmenów powinna się mieścic gdzie indziej.
5: realizm z IP: 83.2.66.* (2008-06-13 18:45)
A najgłupsze jest to, że można by zbudować całkiem fajną unię. Tylko, że budowę zaczyna się od fundamentów, a nie od sztukaterii.
6: Eurosocjalista z IP: 194.54.188.* (2008-06-13 19:03)
Nie cieszcie się za szybko. Nie zapominajcie, że demokratyczne procedury mają dla nas znaczenie tylko wtedy, gdy wyniki są po naszej myśli.
Zobaczycie i wspomnicie moje słowa. Zrobimy taki wałeczek, że traktat i tak przepchniemy.
Albo będą głosowali jeszcze raz nad tym samym tylko się ich postraszy wyrzuceniem z UE, twardym jądrem lub tym, że przez nich Ukraina nie wejdzie do UE, albo zmienimy okładkę, albo podzielimy traktat na części i przeforsujemy w kawałkach. Możliwości „wyjścia z sytuacji” jest wiele. Pewne jest tylko jedno:
Unia zawsze znajdzie sposób.
Pozdrawiam
7: wiktor z IP: 87.105.236.* (2008-06-13 19:35)
szkoda że w Tuskolandii zabroniono obywatelom wyrażać swoją wole w referendum
8: byk z IP: 83.21.118.* (2008-06-13 19:41)
LIBERUM VETO już raz nam nie wyszło na zdrowie.
Dlatego nie może być ,że pojedyńczy głos niweczy wysiłek wszystkich . Jeżeli tego nie zrozumieją czlonkiwie Uni ,to może od razu rozwiązać ten pakt.
Albo zacząć od tego że 4- 5 najbogatszych i największych państw załozycieli
/ 1 orbity/ ustali warunki, ustawodawstwo,konstytucję ,i dopiero wtedy zaproponuje chętnym / z 2orbity/ możliwość przystąpienia lub zrezygnowania.
9: PObywatel z IP: 87.207.157.* (2008-06-13 19:50)
No i prawidłowo, i tak przez kombinacje Kaczorów bylibyśmy drugiej kategorii bez zadnych praw. Referendum było praqwidłowe, a przypomnijcie sobie jak było u na, jeszcze lokali wyborczych dobrze nie zamkneli a juz Kwaśniewski ogłosił ze 70% polaków jest za wstąpieniem do UE, paranoje
10: ff z IP: 83.6.73.* (2008-06-13 19:52)
hghh
Czy rząd powinien wprowadzić podatek bankowy?