statystyki

Łatwiej będzie zmusić do opłacania alimentów rodziców mieszkających za granicą

autor: Dorota Sobolewska06.06.2008, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Od stycznia rodzice, którzy mają kłopoty z egzekucją alimentów od drugiego z rodziców przebywającego za granicą, zyskają nowe możliwości ścigania dłużnika. W każdym kraju UE powstanie m.in. specjalny urząd, który pomoże ustalić jego miejsce zamieszkania.

reklama



reklama


Niepłacenie alimentów to od lat wielki problem. Szacuje się, że tego obowiązku nie przestrzega w Polsce aż 300 tys. osób, tj. co drugi zobowiązany. Należnych pieniędzy nie otrzymuje około 540 tys. dzieci. Wielu niepłacących alimenciarzy wyjechało za granicę w poszukiwaniu pracy, bądź po to, aby uciec komornikowi. Wystarczy na przykład zmiana jednej litery w nazwisku, aby utrudnić poszukiwania dłużnika.

Z pomocą wierzycielom alimentacyjnym może przyjść nowe unijne rozporządzenie Rady Unii Europejskiej w sprawie właściwości, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych oraz współpracy w zakresie zobowiązań alimentacyjnych. Prawo to pozwoli szybciej, prościej i skuteczniej ściągać alimenty od rodzica przebywającego w innym państwie.

Nowe unijne przepisy

Rozporządzenie to ma przyjść z pomocą osobom ubiegającym się o alimenty z zagranicy. Europosłanka prof. Genowefa Grabowska, która była sprawozdawcą tego rozporządzenia wyjaśnia, że ułatwi ono odzyskiwanie alimentów. Już w styczniu 2009 r. także w Polsce stanie się ono obowiązującym prawem. Rozporządzenie to ma zastąpić wcześniej przyjęte instrumenty wspólnotowe dotyczące alimentów. Jego celem jest ujednolicenie i uproszczenie obowiązujących norm prawnych. Ma ponadto pierwszeństwo przed pozostałymi instrumentami międzynarodowymi mającymi zastosowanie w tej dziedzinie w państwach członkowskich UE. Trzeba też dodać, że Dania nie uczestniczy w przyjęciu niniejszego rozporządzenia.

Ważne!

Od stycznia 2009 r. w każdym kraju UE powstanie specjalny urząd, który będzie ustalać miejsce zamieszkania osób niepłacących alimentów. Będzie też określać pracodawcę, szacować majątki dłużników i środki finansowe, którymi dysponują. Instytucje te będą też mogły korzystać z urzędowych informacji podatkowych oraz pochodzących z zabezpieczeń i ubezpieczeń społecznych, a także z rejestrów ludności, własności i pojazdów

Specjany urząd na alimenciarzy

Przepisy rozporządzenia, które mają ułatwić egzekucję alimentów od rodziców uchylających się od tego i przebywających za granicą, zakładają m.in.:

• egzekwowanie wyroków alimentacyjnych w całej UE bez konieczności ponoszenia dodatkowych czynności przed miejscowymi sądami,

• powstanie w każdym kraju specjalnych urzędów centralnych, które będą pomagały ustalać miejsce pobytu osób niepłacących alimentów, określić pracodawcę, oszacować ich majątki i środki finansowe; instytucje te będą mogły korzystać z urzędowych informacji podatkowych, także pochodzących z zabezpieczeń i ubezpieczeń społecznych oraz rejestrów ludności, własności i pojazdów,

• że wierzyciele alimentacyjni będą mieli możliwość zaspokojenia swoich roszczeń bezpośrednio z wynagrodzenia za pracę lub z rachunków bankowych dłużników, poprzez polecenie miesięcznego automatycznego pobrania,

• możliwość zastosowania polecenia tymczasowego zamrożenia rachunku bankowego, gdy istnieje ryzyko niewykonania zobowiązań,

• uznawanie dokumentów urzędowych i ugody na równi z orzeczeniami,

• umożliwienie wierzycielowi alimentacyjnemu uzyskania w danym UE orzeczenia, które automatycznie będzie miało zapewnioną taką samą wykonalność w każdym innym państwie i którego wykonanie zostanie uproszczone i przyśpieszone.

Namierzony dłużnik

Wierzyciel alimentacyjny za pośrednictwem sądu (właściwego dla miejsca stałego zamieszkania) będzie mógł zwrócić się z wnioskiem o informacje dotyczące dłużnika alimentacyjnego. Urząd będzie zobowiązany przesłać wniosek (na specjalnym formularzu) do swojego odpowiednika w kraju. Uzyskane w ten sposób informacje będą mogły być wykorzystywane wyłącznie przez sąd w celu usprawnienia egzekucji alimentów. Urząd będzie zobowiązany powiadomić dłużnika, jakie informacje i komu przekazał oraz w jaki sposób je uzyskał.

Nowe rozporządzenie dotyczyć ma wszystkich zobowiązań alimentacyjnych (czyli np. nie tylko alimentacja rodziców na rzecz dzieci, także odwrotnie). Prawo rodzinne nie jest w UE zharmonizowane, także nadal będzie panować zasada, że zobowiązania alimentacyjne podlegają prawu państwa, w którym wierzyciel ma miejsce stałego zamieszkania. Także to, kto będzie uprawniony do alimentów, ma nadal wynikać z prawa krajowego.

Wspólne dla wszystkich państw członkowskich staną się zasady poszukiwania dłużników i wykonywania wyroków. Rozporządzenie nie wkracza w sfery zastrzeżone dla państw członkowskich (tzn. w prawo rodzinne), ponieważ w poszczególnych krajach istnieją różnice w ochronie alimentacyjnej. Na przykład w krajach skandynawskich nie przewiduje się, tak jak w Polsce, odpowiedzialności alimentacyjnej dzieci w stosunku do rodziców. Różne też bywają systemy wypłat alimentów ze środków publicznych.

Ważny październik tego roku

Trzeba też przypomnieć, że oprócz prawa międzynarodowego, także prawo krajowe ma ułatwiać życie osobom dochodzącym alimentów. Od października 2008 r., wraz z wejściem w życie ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, przywrócone zostaną świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Zyskają na tym także kobiety dochodzące swoich roszczeń z zagranicy.

Według nowej ustawy za bezskuteczną egzekucję uważać się będzie również niemożność wszczęcia egzekucji alimentów przeciwko dłużnikowi przebywającemu poza granicami w dwóch przypadkach:

• braku podstawy prawnej do podjęcia czynności zmierzających do wykonania tytułu wykonawczego w miejscu zamieszkania dłużnika,

• braku możliwości wskazania przez osobę uprawnioną miejsca zamieszkania dłużnika alimentacyjnego za granicą.

Przepisy te odformalizują mozolne starania o alimenty z zagranicy. Obecnie osoba dochodząca alimentów od dłużnika alimentacyjnego zamieszkałego za granicą składa do organu właściwego wierzyciela wniosek o ustalenie prawa do zaliczki alimentacyjnej. Do wniosku dołącza informację sądu okręgowego o stanie egzekucji lub zaświadczenie zagranicznej instytucji o stanie egzekucji świadczeń alimentacyjnych za okres trzech ostatnich miesięcy wraz z wymaganą dokumentacją.

Nowe przepisy usprawnią wypłatę należnych świadczeń osobom uprawnionym do alimentów. Osoby, które nie znają adresu zamieszkania dłużnika alimentacyjnego, będą mogły liczyć na świadczenie socjalne z funduszu, w znacznie wyższej wysokości - do 500 zł na jedno dziecko, a jak dotychczas 170 zł.

Dziś rodzic, mając przyznane alimenty, sam musi starać się o ich wyegzekwowanie, wskazać miejsce zamieszkania dłużnika i podać wszelkie znane mu informacje. Niesolidni rodzice, korzystając z otwartych granic, przemieszczają się po krajach UE, ukrywając się przed polskim komornikiem. Zdesperowana matka lub ojciec pozostają bez należnych im świadczeń. Autorzy ustawy wskazują, że niedopuszczalne jest to, aby rodzic, który wyrzekł się dziecka lub uchyla się od płacenia alimentów, był bezkarny wobec prawa tylko dlatego, że wyjechał za granicę. Nowe rozporządzenie unijne przychodzi więc z pomocą osobom słabszym finansowo, aby nie były pozbawione ochrony prawnej, ponieważ egzekucja alimentów z zagranicy stała się poważnym problemem.

540 tys. dzieci nie otrzymuje w Polsce należnych alimentów

Podstawa prawna

• Ustawa z 19 październik 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz.U. z 2007 r. nr 192 poz. 1378).

• Ustawa z 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej (Dz.U. nr 86, poz 732).

• Rozporządzenia Rady w sprawie właściwości, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych oraz współpracy w zakresie zobowiązań alimentacyjnych (COM (2005) 649-2005/0259 [CNS]).

• Rozporządzenia Rady w sprawie właściwości, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych oraz współpracy w zakresie zobowiązań alimentacyjnych (COM (2005) 649-2005/0259 [CNS]).

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 27

  • 1: isia z IP: 89.70.7.* (2013-04-15 09:26)

    Witam . borykam się z problemem alimentów od 4,5 roku. Przypadkiem wpadłam na tę sronę , bo szukam rozwiązania.Nie wiem jednak co to za artykuł i gdzie mogę sie czegoś więcej dowiedzieć na ten temat.Moj ex mąż przebywa na stale we Włoszech i wciąż twierdzi , że nie ma pieniędzy więc nie wysyla , a ja co mam dziecku ciągle powtarzać , że nie stać nas na kino , lody i inne rzeczy ktore mają inne dzieci. To jest takie upokarzające , że trzeba prosić się faceta dolożenie do utrzymania na dziecko.Przecież to jest krzywda dla dziecka.faceci trochę uczuć !!!

  • 2: KTOS z IP: 82.29.158.* (2013-01-16 22:57)

    dwie strony sie kloca ale ZAPOMINAJA ze to chodzi tylko o WASZE dzieci, zarowno matki jak i ojca!! To one w tym cierpia, nie wy!!! Nie dosc ze stracily jedno z rodzicow to jeszcze sa wytykane w szkole palcami. Wiec zastanowmy sie kogo tak naprawde krzywdzimy??? Matki robia na zlosc ojcom a ojcowie matkom bo maja do siebie uraze i tocza swoja jakos wewnetrzna wojne, mysle ze to bardzo prymitywne. Bo te WASZE dzieci wam kiedys za to podziekuja i to Was wtedy zaboli. Mam na mysli osoby ktore uchylaja sie od zadbania o wlasne dzieci. Ale prawda tez jest ze NIEKTORE KOBIETY PRZEGINAJA, ojcowie nawet placa a i tak swoich dzieci niewiduja, bo kobiety utrudniaja im jak moga, TYLKO NIEZAPOMINAJCIE ZE DZIECI KOCHAJA DRUGIEGO Z RODZICOW I BARDZO TESKNIA i wyrzadzacie najwieksza krzywde wlasnie swoim dzieciom, zawziecie walczycie dla nich o pieniadze ale zapominacie o ich uczuciach!!! tylko niektore sa za puste zeby wogole na to wpasc!!! Wiec pamietajcie ze to chodzi o WASZE dzieci a NIE O WAS.

  • 3: Justyna z IP: 188.207.211.* (2012-09-24 12:47)

    Wiec najpierw niech Alimenciary zaprzestana pogrywanie dziecmi na rzecz pieniedzy!!!Jedyne co potraficie to doic od facetow i utrudniac kontakty z dziecmi!Wiecznie wam malo!!! Nie uogolniam ale wiekszosc przypadkow jest taka ze baby nie chodza do pracy bo wola dupy plaszczyc w domu bo jak wiadomo jest frajer ktory je sponsoruje hahahaha zegnam

  • 4: tatus kochajacy z IP: 176.26.48.* (2012-08-03 12:19)

    W Polsce alimenty są przestarzałe, pochodzą jeszcze z czasów PRL kiedy był obowiązek pracy, dziś kiedy praca jest de facto przywilejem, alimenty też powinny się zmienić.
    Olbrzymia nieściągalność która powoduje dłużników dożywotnich to owoc prawa alimentacyjnego w Polsce. Mało tego, alimenty miast dać dziecku benefit w sytuacji stresu rozstania rodziców robi zeń narzędzie w walce.
    A już stwierdzenie sądu o podjęciu dodatkowej pracy uważam za coś co powinno być powodem odsunięcia danej osoby od spraw sądowych na wiele lat. Bo jak można w państwie które samo o sobie mówi, że jest demokratyczne przymuszać do pracy? Obozy pracy to raczej systemy totalitarne.
    Wydaje mi się, że w Polsce powinno nastąpić przewartościowanie sposobu myślenia u ludzi. Od nastawionego na walkę do łączącego i wspierającego się na wzajem.
    Pozdrawiam

  • 5: emigrant z IP: 176.26.48.* (2012-08-03 12:18)

    Ktoś tu napisał poprzednio, że nawet jak osoba obciążona alimentami jest chora czy nie ma pracy, to dziecko musi jeść - pełna zgoda, ale jak by dwoje rodziców było nadal razem i jedno z nich było chore lub nie miało pracy to też musiało by płacić?
    Tak własnie działa to w UK, gdzie nie ma czegoś takiego jak zaległe alimenty.
    Jeśli ktoś nie pracuje to automatycznie nie płaci bo z czego.
    System alimentacyjny w UK ma po pierwsze na uwadze dobro dziecka, czyli w pierwszej kolejności walczy, by rodzić na którego mają być nałożone alimenty, nie mógł by swojego zobowiązania wypełnić w naturze, znaczy, wychodzić z dzieckiem, zabierać go na spacery, do siebie i tym podobne utrzymanie więzi z dzieckiem - jeśli to naturalnie możliwe. To w większości przypadków kompletnie omija sprawy finansowe. Można więc mieć alimenty bez alimentów. Działanie takie jest korzystne przede wszystkim dla dziecka. Jeśli nie ma takiej możliwości (z różnych względów) to alimenty przydzielane są w wysokości od 10% dochodu.
    Kiedy osoba na którą nałażono obowiązek alimentacyjny nie pracuje, to nie płaci.
    W Polsce alimenty są w najmniej 80% wykorzystywane do walki, zemsty... I nie mają nic wspólnego z dobrem dziecka. Bo dla dobra dziecka jest utrzymywać dobre kontakty z rodzicem i to powinno być celem alimentów. A nie narzędzie w ręku rodzica chcącego się mścić.
    W Polsce alimenty są przestarzałe, pochodzą jeszcze z czasów PRL kiedy był obowiązek pracy, dziś kiedy

  • 6: emigrant z IP: 176.26.48.* (2012-08-03 12:16)

    Wedlug mnie problemem nie jest plec sedziego tylko sam system prawny. Komu zalezy na utrzymaniu tego systemu? - politykom: bo te matoly rozmnazja sie radosnie i placenie 10% ich pensji na stado dzieci moglo by mocno uszczuplic ich budzet.
    Dziwi mnie jednak, ze nikt nie stara sie napisac projektu ustawy i zebrac podpisow- ponoc mamy mase mlodych dobrych prawnikow?
    Alimenty w UK sa do pewnej granicy wiekowej- ma to na celu nuczenie nastolatka, ze jak bedzie sie do rodzica odnosic jak do bankomatu, to po 16 roku zycia rodzic powie, wszystkiego dobrego w nowym doroslym zyciu
    Tutaj nikt nie patrzy na jakies usamodzielnienie, po 19 roku zycia nie ma mozliwosci otrzymania alimentaji- od tego sa kredyty studenckie.

  • 7: doda z IP: 79.163.249.* (2010-03-12 16:29)

    Do 13.Ewelina jak masz zameldowanie i pracujesz w niemczech to zrob mu po i zew z niemiec i on beknie a jak nie to panstwo zaplaci a w niemczech to nie takie alimenty jak w polsce najmniejsze 250E i po zabawie?

  • 8: Matka.Dla nieudaczników SUKA z IP: 81.210.21.* (2010-01-02 22:14)

    Zamiast wychowywać moje dziecko szczególnej troski pracuje po 10-12 godzin aby je utrzymać.Wspaniały tata przyjeżdża ze Szwajcarii na kolejne operacje aby popatrzeć choć nie kupi jej nawet banana.Nie odbiera korespondencji z sądu bo nie nazywa się już Łojewski ale Lojewski.Polski sąd zasądza 700 zł alimentów przy legalnym zarobku 4,5 tys franków.Naprawdę!Imponuje swoim znajomym zabierając ich córkę na wakacje a na swoje nie płaci bo jak mówi NIE MA PIENIĘDZY.Składam wniosek!Mam nadzieje że skoro Szwajcaria poradziła sobie z Polańskim to i z alimenciarzem też sobie poradzi.

  • 9: Ja z IP: 212.67.141.* (2009-06-02 12:38)

    Ciekawe gdzie te urzędy, które miały być od stycznia... co za bzdury!

  • 10: matka z IP: 77.225.49.* (2009-01-07 01:44)

    Mam podobne zdanie w kwestji tatusiow.Sama jestem matka trojki i mieszkam wraz z dziecmi, ktore sam porzucil,nie placil alimentow i nie chce opiekowac sie dziecmi.O wszystko musze walczyc sama,bo on uwaza ze jest bezkarny.Wlasnie w kraju do krorego uciekl odnalezli cwaniaczka.
    Przyjechalam tu za nim aby sciagnac zalegle alimenty i co? On dzieci nie chce i nie chce placic bo ma druga rodzine, a ja jak mam faceta to niech on urztymuje dzieci do ktorych prawa mu sie nie naleza?
    To dzieci maja prawa!I trzeba o nie walczyc , a my ich nie mamy?
    Tez chce zyc i ukladac sobie zycie ,a nie marnowac na szukanie tatusia!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

reklama