Sędziowie domagają się nie tylko wzrostu swoich wynagrodzeń, ale także zmian w organizacji pracy sądów. Przedstawiciele Stowarzyszenia Sądów Polskich Iustitia oraz Krajowej Rady Sądownictwa przedstawili postulaty reform w pracy sądów, które ich zdaniem pozwolą nie tylko na usprawnienie i przyspieszenie rozpoznawania spraw, ale także zmniejszenie liczby sędziów. Od dłuższego czasu mówi się bowiem, że 10 tys. sędziów w Polsce to za dużo, bowiem w wielu krajach o podobnej, a często nawet większej liczby mieszkańców, sędziów jest dużo mniej, a sądy działają zdecydowanie sprawniej. Mniejsza liczba sędziów pozwoliłaby także na znalezienie dodatkowych pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń.

Sędziowie przede wszystkim domagają się zmniejszeniu kognicji sądów. W początku lat 90. w Polsce, w okresie transformacji i odreagowywania na ustrój PRL-u, do sądów przekazywano bowiem maksymalnie dużo kategorii spraw, gdyż społeczeństwo chciało, żeby to niezawisły sąd rozstrzygał ich sprawy.

- Dokładanie sądom do rozpoznania kolejnych kategorii spraw doprowadziło do takiego paradoksu, że np. sprawę o jazdę bez pasów bezpieczeństwa, w przypadku odmowy przyjęcia mandatu, czy wykroczenie dotyczące wyprowadzania psa bez kagańca musi rozpoznawać zawodowy skład sędziów - mówi Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie i rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Jego zdaniem pewne kategorie spraw należy wyłączyć z rozpoznawania przez sądy, jak np. wykroczenia, sprawy ubezpieczeniowe.

- Za bardzo rozbudowaliśmy liczbę spraw, które trafiają do sądu, przez co mamy zaległości w rozpoznawaniu spraw - wyjaśnia.

Podobnego zdania jest przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Stanisław Dąbrowski, który uważa, że zmniejszenie liczby spraw rozpoznawanych przez sądy poprawiłoby funkcjonowanie polskich sądów.

- Niestety w Polsce ostatnio tendencja jest odwrotna - do sądów kierowana jest coraz większa kategoria nowych spraw - mówi Stanisław Dąbrowski.

Gwarancje konstytucyjne

Niektórzy sędziowie wskazują jednak, że pomimo tego, iż są one słuszne, to będzie bardzo trudne wprowadzić je w życie. Ich zdaniem na przeszkodzie stoi konstytucja, która w swoim art. 45 jasno stanowi, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Dodatkowo zgodnie z art. 176 ust. 1 konstytucji postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.

- Z uwagi na przyjęte rozwiązania konstytucyjne trudno będzie zmniejszyć kognicję sądów i wyłączyć z rozpoznawania przez sędziów np. spraw o wykroczenia czy drobnych spraw cywilnych, które zajmują sędziom dużo czasu, a w wielu krajach nie są rozpoznawane przez sędziów - mówi Marcin Łochowski, sędzia Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi.

Zmiana właściwości sądów

Poza wyłączeniem spod kognicji sądów niektórych kategorii spraw, sędziowie sądów powszechnych chcą także przekazania części z nich z sądów powszechnych do sądów administracyjnych.

- Powstaje problem wielu rodzajów spraw, jak np. ubezpieczeniowych czy odwołań od decyzji tzw. regulatorów, jak np. prezes ochrony konkurencji i konsumentów czy Urząd Regulacji Telekomunikacji, które są rozpoznawane przez sądy powszechne, a powinny być rozpoznawane przez sądy administracyjne. Są to bowiem typowe sprawy administracyjne i nie ma żadnego uzasadnienia, żeby rozstrzygane były one przez sądy powszechne - mówi Marcin Łochowski, sędzia Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi.

Sędziowie orzekający w sądach administracyjnych uważają, że z całą pewnością pomysł ten jest godny rozważenia, jednak przy dokonywaniu tego rodzaju zmian mogą pojawić się trudności.

- Sądy administracyjne są tzw. sądami prawa, w których nie przeprowadza się postępowania dowodowego. Przy rozpoznawaniu natomiast np. spraw z zakresu ubezpieczeń postępowanie dowodowe występuje i może to stanowić problem przy przekazywaniu takich kategorii spraw do właściwości sądów administracyjnych - mówi Barbara Rymaszewska, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.

Etaty dla asystentów

Sędziowie postulują także odciążenie ich od wykonywania pracy biurowej i podejmowania licznych czynności techniczno-procesowych. Ich zdaniem wykonywanie tego typu zadań pochłania zbyt dużo cennego czasu pracy sędziego, który mógłby być wykorzystywany na orzekanie i podejmowanie merytorycznych decyzji.

- Dziś sędziowie w Polsce poświęcają za dużo czasu na techniczne czynności, które mogłyby być wykonywane np. przez dobrze wyszkolonych asystentów czy pracowników sekretariatów - mówi Waldemar Żurek. Jego zdaniem rozwiązaniem dla tego złego zjawiska mogłoby być zatrudnienie dodatkowej liczby asystentów i pracowników sekretariatów.

- W Europie Zachodniej sędzia często ma dwóch asystentów, którzy np. sporządzają dla niego projekty uzasadnień czy różnego rodzaju postanowień i zarządzeń. Sędzia sprawdza tylko, czy asystenci wykonują zlecone im zadania prawidłowo, przez co ma więcej czasu na orzekanie i analizowanie akt sprawy - wyjaśnia sędzia Żurek.

Podobne rozwiązania zostały już wprowadzone w Polsce w większości sądów administracyjnych, co znacznie usprawniło pracę sądów i sędziów.

- Wydajność pracy sędziego, który ma asystenta, poprawia się w sposób istotny. Asystent, który przygotowuje sędziemu orzecznictwo, referaty sądowe, projekty zarządzeń i rozstrzygnięć wpadkowych czy kontroluje wpływ pism do akt sądowych, znacznie odciąża sędziego od spraw techniczno-procesowych, co pozwala skupić się sędziemu przede wszystkim na podejmowaniu merytorycznych decyzji i orzekaniu. Asystent powinien być prawą ręką sędziego - mówi sędzia Barbara Rymaszewska.

Sędziowie zdają sobie sprawę z tego, że na zatrudnienie większej liczby asystentów i pracowników sekretariatów potrzebne są dodatkowe środki z budżetu państwa. Ich zdaniem jednak poczynienie takich wydatków paradoksalnie może okazać się dużą oszczędnością dla państwa.

- Zatrudnienie dodatkowej liczby asystentów pozwoliłoby na zmniejszenie liczby sędziów, a dla budżetu mogłoby to się okazać tańszym rozwiązaniem niż ciągłe zwiększanie liczby stanowisk sędziowskich - mówi sędzia Marcin Łochowski.

Zdaniem sędziów wprowadzenie takich zmian pozwoliłoby na znalezienie potrzebnych pieniędzy na podwyżki.

PROPOZYCJE ZMIAN W ORGANIZACJI PRACY SĄDÓW:

• wyłączenie spod właściwości sądów spraw o wykroczenia

• wyłączenie spod właściwości sądów spraw ubezpieczeniowych

• wyłączenie spod właściwości sądów drobnych spraw cywilnych

• przeniesienie do właściwości sądów administracyjnych rozpoznawania odwołań od decyzji tzw. regulatorów, jak np. prezes UOKiK czy Urząd Regulacji Telekomunikacji

• zatrudnienie dodatkowej liczby asystentów

• zatrudnienie dodatkowej liczby pracowników sekretariatów