Za błędy urzędników odpowiedzialność majątkową ponoszą: Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego. Każdy może domagać się odszkodowania za szkodę powstałą w wyniku wydania ostatecznej decyzji administracyjnej.
Publikacja: 27 marca 2008, 10:17 Aktualizacja: 27 marca 2008, 16:22
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Obywatel z IP: 83.26.67.* (2008-04-16 09:00)
To powinno być obligatoryjnie określone w przepisach a nie to żeby obywatel musiały dochodzić przed sądami - i tak mają wiele spraw. Skończyła by się samowola, opieszałość, bezprawie urzędnicze. To powinno być zawarte w ustawach i rzetelnej informacji dla obywatela. Chore orzecznictwo, chore prawo, chore sądy - chore państwo i fikcyjna demokracja.
2: obywatelka z IP: 88.156.96.* (2008-04-18 23:40)
W pełni popieram komentarz nr.1,dlaczego śąd który rozpatruje sprawę zajmuje się jej częścią a nie analizuje całego sporu?
3: Józef z IP: 83.26.58.* (2008-04-21 09:32)
Mam podobną sytuację, gdzie urzędnicy wykonali czynności zza biurka, a ja teraz muszę dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym, ale najpierw musi być zmieniona decyzja administracyjna - na którą czekam już trzy lata - aby te prawa odzyskać. Urzędnicy mogą za plecami obywatela zrobić co chcą z poświadceniem nieprawdy - i urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za wykonane czynności. Mam taką sytuację, gdzie dochodzę swoich praw już osiem lat - i nadal organy mataczą. Dotąd tak będzie w tym naszym demokratycznym pańtwie dotąd jeżeli urzędnicy nie będą ponosili odpowiedzialności za wykonane czynności z poświadczeniem nieprawdy.
4: inz.Zbigniew Burnatowski. RFN z IP: 84.61.68.* (2008-05-05 23:09)
Swieta prawda, ze urzednicy za podjete przez siebie decyzje nie ponosza prawie zadnej odpowiedzialnosci. Nie musza poswiadczac prawdy, moga robic co chca z obywatelem w danej sprawie i im wiekszosc daje wiare bez jakiegokolwiek sprawdzenia, dochodzenia i czy innych ustalen, tym lepiej dla wladz. Po prostu wytworzyl sie marazm, zeby nie poprawiac urzednika, bo nie warto, gdyz te sprawy naleza do zagmatwanych i trudnych do dochodzenia. Co jeden urzednik nakrecil, nie chca inni odkrecac. Wiec lepiej ich nie wyjasniac, a obywatel nie powinien przeszkadza urzednikowi w urzedowaniu. Co ma zrobic biedny poszkodowany? Ano zalic sie, zalic sie i jeszcze raz zalic sie. Moze ktos wowczas z wyzszych urzednikow straci cierpliwosc i nada sprawie wlasciwy tok postepowania. To wowczas bedzie sie nazywac wtenczas wygraniem losu przez poszkodowanego, bo jest nadzieja, ze moze znajdzie wreszcie racje w swojej slusznej skardze. Ale ile to kosztuje zdrowia obywateli taka walka, tego urzednicy nie wiedza
5: inz.Zbigniew Burnatowski. RFN z IP: 84.61.68.* (2008-05-05 23:24)
cdn. Najgorsza jest w tej calej sprawie tzw. solidarnosc urzednicza. Wedlug zasady: jezeli kolega lub kolezanka napisala, to znaczy musi míec racje. Wiec wszystko sie kreci wokol popierania kolezenstwa, a za to i tak nie potrzeba ponosic zadnej odpowiedzialnosci. Wrecz przeciwnie przelozeni jeszcze wilkiem patrza na takiego niby "zdrajce", ktory osmielil by sie zajac inne stanowisko niz kolega. I tak ten smrod sie ciagnie, zeby moc wyswietlic i uzyskac w koncowym efekcie racje w slusznej sprawie. Przy takim ukladzie jaki istnieje obecnie, w bardzo malej ilosci spraw dochodzi sie do sprawiedliwosci. Dlatego uklad ten musi jak najszybciej ulec zmianie.
6: emeryt z IP: 88.156.96.* (2008-05-06 20:01)
Dlaczego O/ZUS za popelnione bledy zwracaja tylko kwoty do trzech lat wstecz,kto ubezpeczonemu zwroci zabrane nienaleznie pieniazki,ZUS-owi w takich sytuacjach naleza sie odsetki dlaczego nikt nie zwraca ich ubezpieczonym?
7: Stan@ z IP: 83.26.187.* (2008-05-12 08:17)
Popieram Pana inżyniera - trzeba zlikwidować kolesiostwo, krętactwo, klikostwo, samowolę urzędniczą, niekompetencję, towarzystwo wzajemnej adoracji, układów politycznych, krętactwo urzędników wobec obywateli, wprowadzania w błąd - to są obecne zasady postępowanie urzędów i urzędników. Za PRL-u poszedłeś do urzędu i sprawa była realizowana w czasie administracyjnym. A dzisiaj zapisy w ustawach to - trzeba mieć tonę opinii od samego diabła, urzędnik "może" a nie musi, nieczytelne procedury do samowoli urzędniczej, obywatel ma termin a urząd nawet nie tłumaczy się ze swoich błędów, terminów. A obywatel krąży między młotem a kowadłem i czeka w którym momencie dostanie po łbie - czyli jaką, kiedy i czy dostanie jakąś decyzję. Nie mówiąc już, że jeden urzędnik z niekompetencją w temacie, może wprowadzić drugiego w błąd - a on nie odwarzy się podważyć i brnie dalej w tej niekonsekwencji. To jest chore - nikt nad tym nie panuje.
8: Boy z IP: 83.9.125.* (2008-07-14 16:51)
Abnegaci,czyli urzędnicy,a szczególnie ci z PINB i WINB,są opłacani z naszych podatków i robią dosłownie wszystko za te pieniądze aby tylko umilić nam życie.WIEMTO=asesor,to kolejna szajka przekrętów uważajacych się za cudotwórców,a 95% znich to kurduple,pryszczte kinole,zyzole.Nakładają lańcuch i mówią:MY SĄD,a obok tylko sekretarka z notesem.Prokuratura to już jest wyższa szkoła jazdy.Konkretny przyklad:Złodzieje przyznają się do włamania i zaboru kłódki oraz szczegółowo opisują przebieg operacji,a prokuratura umarza dochodzenie i pisze"wskutek niewykrycia sprawców".
9: wiarygodny z IP: 212.76.37.* (2009-01-07 11:59)
Sądy to jedno wielkie polskie bagno włącznie z klanem prokuratorskim dlatego ludzie poszkodowani nie mają szans ani na odszkodowania ani na sprawiedliwość ponieważ w sądach i prokuraturach istnieje korupcja-mafijny klan kolesiostwa i zorganizowanej przestępczości !!!
Najpierw trzeba odebrać przestepcom immunitety aby stało się normalnie i praworządnie w kraju jakim jest POLSKA !
10: rybcia z IP: 212.2.101.* (2009-01-07 12:39)
W końcu,jakaś mądra decyzja i krok leczniczy do leczenia administracji,która pobiera finanse za swoją pracę.Być może nie będą wykorzystywane stanowiska
urzędnicze do naginania dla siebie prawa wobec innych.Być może zapanuje ład i
porządek, jakiego od dawna tam brakowało ,bo nikt nie kontrolował stanu rzeczywistego ze stanem dokumentacyjnym.Nie ponoszenie osób w organach samorządowych odpowiedzialności,dawało fory do poczynań wedle siebie w urzędach.

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?