Turysta będzie uprawiał wspinaczkę wysokogórską na własną odpowiedzialność i ryzyko. Właściciel stoku będzie organizował i finansował działania ratownicze na trasach narciarskich. Dyrektorzy parków narodowych muszą zapewnić warunki bezpieczeństwa na przejściach i oznaczyć szlaki.
Publikacja: 27 lutego 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 kwietnia 2011, 12:51
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Obserwator z IP: 82.146.247.* (2009-02-27 06:31)
To powinno już dawno być wprowadzone. Jeśli ktoś lubi wspinaczkę wysokogórską, musi się ubezpieczyć od nieszczęśliwych wypadków, lub wyłożyć pieniądze z własnej kieszeni, za przeprowadzoną akcję ratowniczą.
2: niewiem z IP: 83.11.74.* (2009-02-27 08:26)
W wspinaczka wysokogórska to wejście na Kasprowy czy to nie jest zaliczne do wspinaczi?
3: alpinista z IP: 62.97.246.* (2009-02-27 08:32)
Państwo z jednej strony uznaje, że sport i rekreacja są ważne, ale z drugiej strony umywa ręce od ratowania ludzi którzy ulegli wypadkowi w górach.
czyli jeżeli jakiś pijak rozbije się samochodem na drodze, to ratownictwo bezpłatne, a jeżeli ktoś uprawia sport w górach, to bulić.
nie oszukujmy się, nie chodzi o sprawiedliwość społeczną, tu chodzi o kasę dla lobbujących organizacji. teraz topr i gopr będą mogły windować swoje koszty bez ograniczeń. no bo czmu w zasadzie grupa jurajska nie ma własnego śmigłowca? ten projekt został napisany tylko pod kątem kasy tych stowarzyszeń
4: mountaneering z IP: 83.7.167.* (2009-02-27 08:53)
A jesli mając świetny sprzęt i odpowiednią kondycję porwie mnie lawina? A jesli spadnie mi na głowę kamień z Zawratu i padnię nieptrzytomnie na glebę? Czy mam placic za ratunek w takiej sytuacji? Przeciez płaci się za wejście do parku narodowego? Co z tą kasą???
Czemu za darmo będzie się ratowić pijaka czy narkomana, który na własne życzenie się wyniszcza? Dlaczego ja mam płacić za pomoc w takich sytuacjach? Chodzę dużo po górach. Bardzo dużo. Latem. Zimą. Wspinam się. Mam sprzet. Mam umiejętności. Nie mam władzy nad przypadkiem i losem. Ten projekt jest bez sensu!
5: Piotr Osiak z IP: 89.228.254.* (2009-02-27 08:59)
I bardzo dobrze, nie mam zamiaru płacić za kogoś, kto lubi adrenalinkę. Państwo powinno ratować na własny koszt tylko na wytyczonych trasach o względnie niskim zagrożeniu zdrowia i życia. Każdy kto decyduje się na wyprawę szlakiem obciążonym znacznym ryzykiem powinien odpowiadać za akcje z własnej kieszeni.
6: mountaneering z IP: 83.7.167.* (2009-02-27 09:17)
Co Ty bredziesz człowieku? Wprowadźmy zatem analogicznie przepis, że ratowac nalezy tylko tych, co pija piwo i wino, a zwolennicy wódki, "siarki", czy bimbru musza dopłacac za rotowanie zycia. Że o metanolu nie wspomnę! Głupoty opowiadasz z tym szlakiem o "wzglednie niskim zagrożeniu". Żeby wypowiadac się publicznie i nie skompromitować, najpierw przemyśl swoje "pomysły". Acha, analogicznie, to będziemy ratować tylko do 1,5 promili. Powyżej - ratujmey już za kasę :)
7: Solo z IP: 217.153.246.* (2009-02-27 09:39)
Ad 4. mountaneering.
Piszesz emocjonalnie a przecież jest to wyjaśnione: Płacisz za wstęp do parku narodowego i za bezpieczeństwo odpowiadają dyrektorzy. Pytanie co ten zapis oznacza w praktyce. Jeśli oznacza, że w cenie biletu jest zawarta cząstka ceny ubezpieczenia jakie płaci park i za to ubezpieczenie opłacona będzie akcja ratownicza w razie potrzeby to OK.
Jeśli zaś wchodzisz na własną rękę, poza szlakiem to kup sobie ubezpieczenie i wtedy akcja ratunkowa jest kryta z tego ubezpieczenia. Twoje umiejętności i sprzęt nie maja tu nic do rzeczy. podobnie mógłby twierdzić kierowca: "nie mam OC bo mam wysokie umiejętności i dobre auto."
Zgadzam się jednak z tobą, że kierowcy, narkomani, niedoszli samobójcy etc. powinni również płacić za ratunek lub wykupić ubezpieczenie. Prawo powinno być równe dla wszystkich, przecież tak stanowi konstytucja.
Pozdrawiam
8: nie wiem o co chodzi? z IP: 83.143.98.* (2009-02-27 09:41)
NIe wiem o co chodzi? Każdy kursant kursów wpinaczkowych (skałki) i taternickich musi mieć wykupione ubezpieczenie NW. Stąd nie wiem skąd ten lament, że "nie chcę płacić na tych co lubią adrenalinkę"?
9: mountaneering z IP: 83.7.167.* (2009-02-27 09:57)
Solo, wszystko ok. Ale z zapisu w projekcie wynika, że płacić mają tylko Ci, którzy schodzą ze szlaków :) A co ze wspinaczką w warunkach zimowych? Często odnalezienie oznakowań szlaku jest niemozliwe. I proszę, nie pisz mi, ze jak się chce, to się znajdzie :) Za dużo siedzę zimą w górach - od Bieszczad, przez Beskidy po tatry, by nie wiedzieć, jak się chodzi.
Masz rację, oszołomy wchodzące w cienkich dresach w warunkach zimowo-wiosennych (silny, lodowaty wiatr, śnieg, oblodzenie trasy),w adidasach, no, ci "bardziej zaawansowani" mają pesudogórskie buty za 150 zł bez wibramu, bez chronienia kostki, ida bez kijów, bez raków - wszystko to powinno płacić. Bo to ewidentne niedopasowanie do warunków. Ale przepraszam, cała reszta?
10: mountaneering z IP: 83.7.167.* (2009-02-27 09:59)
C.D.
Nie jestem w stanie wykluczyć przypadku. ZAWSZE istnieje niezerowe prawdopodobieństwo również samoczynnego zejścia lawiny. Nagłej mgły, która blokuje na Małołączniaku. To, czego bym oczekiwała od osób konstruujących tę ustawę o odrobinę realizmu i poznania warunków górskich i wspinaczkowych z innego miejsca niz National Geo. czy biurko. Jeśli ubezpieczenie, to ok, ale w takim razie koniec z dotacjami dla TOPR i GOPR (rany boskie, nigdy nie sądziłam, że takie słowa padną ode mnie, po tym jak przekazuję swój 1% podatku na te instytucje).
I Solo, tak, masz całkowita rację - równość wobec prawa. Tylko coraz częściej mam wrazenie, że to pusty frazes. A wskazuje na to coraz większy fiskalizm i coraz więcej obostrzeń - m.in. z "rozwojem turystyki" w Polsce. Skonczy się na oglądaniu zdjęć z wypraw w najbardziej skrajnym przypadku.
A co do ubezpieczenia za kursy skałkowe - no cóż, nie wiem, gdzie ad. 8 chodził, ale u mnie nie było ubezpieczenia. Tylko opłata za kursy, głównie hala + sporadycznie treningi na skale.

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?