statystyki

Potrzebny nowy model kontroli konstytucyjności

27.02.2018, 09:37; Aktualizacja: 27.02.2018, 10:49
Jednym z wyjść, które postuluje część środowiska konstytucjonalistów, jest całkowite rozwiązanie Trybunału Konstytucyjnego i przeniesienie jego kompetencji do Sądu Najwyższego. Takie rozwiązania funkcjonują na świecie. Przykładem może być chociażby Konfederacja Szwajcarii, gdzie Trybunał Federalny (odpowiednik naszego SN) zajmuje się m.in. rozpatrywaniem skarg konstytucyjnych oraz sporów kompetencyjnych

Jednym z wyjść, które postuluje część środowiska konstytucjonalistów, jest całkowite rozwiązanie Trybunału Konstytucyjnego i przeniesienie jego kompetencji do Sądu Najwyższego. Takie rozwiązania funkcjonują na świecie. Przykładem może być chociażby Konfederacja Szwajcarii, gdzie Trybunał Federalny (odpowiednik naszego SN) zajmuje się m.in. rozpatrywaniem skarg konstytucyjnych oraz sporów kompetencyjnychźródło: ShutterStock

Postulat utworzenia w przyszłości w Sądzie Najwyższym nowej izby i przeniesienia na nią kompetencji Trybunału Konstytucyjnego wydaje się wart rozważenia.

Rządy większości same w sobie nie gwarantują dobrze funkcjonującej demokracji. W krajach odwołujących się do reguł demokratycznych i próbujących skutecznie zabezpieczyć prawa i wolności swoich obywateli przepisy otrzymują realny charakter dzięki mechanizmowi oceny zgodności stanowionego prawa z konstytucją. Gwarantem tych praw i wolności staje się sąd konstytucyjny. W Polsce – w obliczu paraliżu Trybunału Konstytucyjnego – juryści wciąż poszukują sposobów, jak wdrożyć mechanizmy kontrolne w razie stanowienia niekonstytucyjnego prawa. Obywatelowi zaś pozostaje wiara w niezależność sądów (i kontrolę rozproszoną) oraz ewentualną dobrą wolę Trybunału Konstytucyjnego, który może (o ile nie będzie to sprzeczne z obecną linią polityczną) przychylić się do skargi konstytucyjnej. Już teraz wypada się jednak zastanowić, co dalej. Jakie perspektywy stoją przed polskim sądownictwem konstytucyjnym?

Jestem przekonany, że już na tym etapie prawnego stanu faktycznego przedstawiciele doktryny muszą się zastanowić, w jaki sposób dokonać reanimacji hierarchicznej kontroli norm, aby zapewnić bezpieczeństwo prawne wszystkim obywatelom. Bezsprzecznie wymaga podkreślenia, że jeśli nastanie kiedyś nowa władza ustawodawcza, to niezależnie od oceny obecnej sytuacji nie może się ona posunąć do bezprawnych rozwiązań, które ponownie niszczyłyby zasady praworządności. Niedopuszczalne byłoby ponowne manipulowanie nominacjami do TK, wielokrotne i bezmyślne nowelizacje ustawy o trybunale czy też próba sądowego zamachu stanu – czyli złożenie z urzędu sędziów bez prawomocnych orzeczeń sądowych (jak się wydaje, konieczne byłoby, aby w tej sprawie wypowiedział się sam TK).

Jeśli mamy powrócić do idei państwa prawa, z pewnością będą musiały zostać wprowadzone zmiany konstytucyjne. Stąd też pierwsza wątpliwość, czy przez najbliższe lata znajdzie się w Polsce jakakolwiek siła polityczna, która będzie w stanie zgromadzić większość 2/3 głosów w Sejmie i bezwzględną większość w Senacie (por. art. 235 ust. 4 Konstytucji RP). Abstrahując od zagadnień politologicznych, trzeba się zastanowić, jakie są możliwe narzędzia naprawy sądownictwa konstytucyjnego.

Modele kontroli


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane