statystyki

Wzywanie do przemocy nie korzysta z ochrony wolności słowa

autor: Adam Ploszka08.08.2017, 11:47; Aktualizacja: 08.08.2017, 11:58
prawo

Skarżący, Fouad Belkacem, lider działającej w Belgii przed 2012 r., kiedy została rozwiązana, organizacji Sharia4Belgium (Szariat dla Belgii), został oskarżony o wykroczenia przeciwko ustawie z 2007 r. o zwalczaniu dyskryminacji.źródło: ShutterStock

Propagowanie szariatu wraz z wzywaniem do przemocy pozostaje poza ochroną wynikającą z europejskiej konwencji praw człowieka. Do takiego wniosku doszedł Europejski Trybunał Praw Człowieka, orzekając w sprawie ze skargi Belkacem, przeciwko Belgii (skarga nr 34367/14).

Reklama


Skarżący, Fouad Belkacem, lider działającej w Belgii przed 2012 r., kiedy została rozwiązana, organizacji Sharia4Belgium (Szariat dla Belgii), został oskarżony o wykroczenia przeciwko ustawie z 2007 r. o zwalczaniu dyskryminacji. Dopuścił się ich poprzez zamieszczenie w serwisie YouTube filmów, w których ubliżał belgijskim polityczkom. Wzywał także widzów do walki z niewiernymi, pochwalał dżihad i szariat.

W 2012 r. został skazany na dwa lata pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 550 euro. Odwołał się, a sąd zmienił ten wyrok, warunkowo zawieszając wykonanie kary pozbawienia wolności na 5 lat. Sąd drugiej instancji, orzekający w sprawie apelacji skarżącego, zmniejszył wymiar kary pozbawienia wolności do 1,5 roku, utrzymując jej zawieszenie na okres próby. Stwierdził też, że nie może być wątpliwości co do popełnienia przez skarżącego wykroczenia polegającego na publicznym nawoływaniu do dyskryminacji, przemocy i nienawiści.

Nie zgadzając się z tym wyrokiem, Belkacem wniósł od niego kasację, która jednak została oddalona, a zaskarżony wyrok został utrzymany w mocy. Uzasadniając swoje orzeczenie, sąd kasacyjny stwierdził, że skarżący nie ograniczył się do wyrażania swoich poglądów, lecz w sposób niebudzący wątpliwości, świadomie i celowo nawoływał do dyskryminacji na tle różnic religijnych, do nienawiści i przemocy w stosunku do osób niebędących muzułmanami.

W skardze do ETPC Belkacem zarzucił, że jego skazanie stanowiło naruszenie wolności słowa. Twierdził, że nigdy nie zamierzał pobudzać innych do nienawiści, przemocy lub dyskryminacji, lecz po prostu starał się propagować swoje idee i opinie. Utrzymywał, że jego wypowiedzi były przejawem korzystania z wolności słowa i wyznania, nie stanowiąc przy tym zagrożenia dla porządku publicznego.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama