statystyki

Swora: Cicha rewolucja w administracji

autor: Mariusz Swora01.06.2017, 07:38; Aktualizacja: 01.06.2017, 08:07
Przepisy wprowadzają element interakcji pomiędzy organem a stroną postępowania, co zwiększa szanse na otrzymanie satysfakcjonującej stronę decyzji

Przepisy wprowadzają element interakcji pomiędzy organem a stroną postępowania, co zwiększa szanse na otrzymanie satysfakcjonującej stronę decyzjiźródło: ShutterStock

 Takiej nowelizacji nie było w kodeksie postępowania administracyjnego od 1990 r., kiedy ustawodawca pozbawił zasadę praworządności przymiotu „ludowa” i uregulował przepisy będące konsekwencją wprowadzenia samorządu terytorialnego. Nowelizacja kodeksu, która wchodzi w życie 1 czerwca 2017 r., nie jest ustawą reaktywną, ale proaktywną, budowaną na filozofii administracji nowoczesnej, europejskiej, opartej na relacjach partnerskich pomiędzy organami administracji publicznej a obywatelami.

Reklama


Obraz, jaki wyłania się z nowelizacji, odchodzi od modelu administracji budującej autorytet na czystym władztwie, ukierunkowanej na konfrontację, skłaniając się w stronę modelu demokratycznego i konsensualnego. Nowelizacja korzysta przy tym z bogatego pakietu rozwiązań autorskich oraz ukształtowanych w toku rozwoju nowoczesnych administracji liberalnych demokracji europejskich.

Krytycy powiedzą oczywiście, że przepisy nie są w stanie zmienić praktyki administracyjnej, która pozostanie taka jak dawniej. Problem w tym, że przepisy unormowane w nowelizacji są wyposażone w narzędzia egzekucji i już to powoduje, że administracja będzie musiała wziąć je pod uwagę w swoich szacunkach ryzyk związanych ze stosowaniem ustawowych instrumentów. Całość nowelizacji jest bardzo obszerna, niektóre z rozwiązań są nowe, inne zaś porządkują, uzupełniają lub stanowią normy ogólne wobec już istniejących regulacji. Przedstawię jedynie trzy autorsko dobrane rozwiązania, które dobrze obrazują niektóre kierunki nowelizacji.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • op(2017-06-01 08:35) Zgłoś naruszenie 205

    Psucie urzędów to wieloletnia tradycja. Państwo u góry lepiej wiedzą co potrzeba ludziom niż sami ludzie. Państwo u góry lepiej wiedzą jak powinna działać administracja - niż urzędnicy bezpośrednio wykonujący te przepisy. KPA był niezmieniane i to był siła tego kodeksu. Dzięki takim "genialnym" reformom prawa mamy nieograniczony materiał do programów takich jak Państwo w państwie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Bert(2017-06-01 21:10) Zgłoś naruszenie 110

    Gdzieś tak na poziomie kierowników jednostek oraz obsady ministerstw urywa się kontakt z rzeczywistością i zaczynają "wyższe sfery", które zawsze wiedzą lepiej. Nie jest to nic nowego. Stanowiska te od lat zapełniają głównie ludzie z selekcji negatywnej, bo politycy i elektorat nie widzą potrzeby istnienia i godziwego wynagradzania administracji. I tak błędne koło się zamyka.

    Odpowiedz
  • Co krok to nowa FALA i co krok to nowe BAŁWANY (2017-06-01 09:42) Zgłoś naruszenie 810

    Była już ... bolszewicka praworządność LUDOWA, a teraz zastępuje się ją neo-bolszewicką praworządnością NARODOWĄ. Jak nie ...KIJEM, to ... PAŁĄ.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-06-01 09:39) Zgłoś naruszenie 54

    Pasożyty i sabotażyści się okopują . Teraz znów będą przyjaźni dla prowadzonych na rzeź . Jak za Gierka . A de facto - diabeł zakłada ganz nowy ornat i głupa rżnie na odpuście .

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • dziadek Franek(2017-06-01 12:51) Zgłoś naruszenie 33

    Raczej ewolucja .

    Odpowiedz
  • a straty lecą(2017-06-01 19:32) Zgłoś naruszenie 33

    co raz więcej przybyło biurokratów i jest bangladesz.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ron(2017-06-03 08:56) Zgłoś naruszenie 11

    U nas też "refolucja". Likwidują działy na które było największe zapotrzebowanie samych ludzi. Jedno co trzeba przyznać PO ( przy całym dziadostwie, które robiło) to, że mieli odrobinę pokory i nie wtrącali się na bezczela w pracę urzędów. Teraz jest dokładnie odwrotnie. Wszystko jakby robione na złoźć urzędnikom i na złość petentom. Jakby tak zarządzano jakimkolwiek prywatnym przedsięwzięciem, to by właściciel był bankrutem po 3 miesiącach. No ale państwowe wytrzyma.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama