statystyki

Unia Europejska chce nagradzać sygnalistów. A Polska?

autor: Anna Wojciechowska-Nowak18.03.2017, 14:30
Wkrótce może się pojawić nowy, jeszcze niedawno czysto teoretyczny, dylemat: czy sygnaliści powinni być nagradzani finansowo przez państwo?

Wkrótce może się pojawić nowy, jeszcze niedawno czysto teoretyczny, dylemat: czy sygnaliści powinni być nagradzani finansowo przez państwo?źródło: ShutterStock

Zachęty finansowe dla osób zgłaszających naruszenia to nagrody tylko z nazwy. Tak naprawdę są bodźcem do podzielenia się wiedzą, a także rekompensatą za utratę możliwości pracy w zawodzie.

Reklama


Od kilku lat w Polsce trwa dyskusja o tzw. sygnalistach (ang. whistleblowers), czyli osobach, które działając w dobrej wierze, sygnalizują godzące w interes społeczny nieprawidłowości w miejscu pracy, np. mobbing, nadużycia finansowe, zagrożenia dla bezpieczeństwa, zatruwanie środowiska naturalnego, kradzieże, oszustwa, korupcję itp. Do tej pory dylematy koncentrowały się przede wszystkim na pytaniach: czy w Polsce potrzebna jest odrębna od kodeksu pracy ochrona prawna takich osób, a jeśli tak, to jak powinna być skonstruowana, aby z jednej strony stanowiła skuteczną tarczę przed represjami, a z drugiej zabezpieczała przed nadużywaniem ochrony przez osoby działające w złej wierze?

Nagrody na rynku kapitałowym

Wkrótce może się pojawić nowy, jeszcze niedawno czysto teoretyczny, dylemat: czy sygnaliści powinni być nagradzani finansowo przez państwo? A stać się tak może za sprawą obowiązującego od lipca 2016 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w sprawie nadużyć na rynku (ang. Market Abuse Regulation, dalej MAR). Regulacja ma służyć „integralności rynków finansowych w Unii oraz poprawie ochrony inwestorów i zwiększeniu zaufania do rynków” (art. 1 MAR). Realizację tego celu mają wspierać z jednej strony skuteczna ochrona prawna sygnalistów (art. 32 ust. 2 lit. b) oraz obligatoryjne systemy sygnalizowania przy właściwych organach jak Komisja Nadzoru Finansowego (art. 32 ust. 2 lit. a) i u pracodawców prowadzących działalność regulowaną na rynku finansowym (art. 32 ust. 3), a z drugiej zielone światło dla państw chcących wprowadzić zachęty finansowe dla pracowników, którzy wiedzą o możliwych naruszeniach (zob. art. 32 ust. 4).

Myśląc o zachętach finansowych dla sygnalistów, Unia Europejska wyraźnie inspiruje się rozwiązaniami amerykańskimi. Warto się więc przyjrzeć, na jakich zasadach i z jakim skutkiem stojąca na straży amerykańskich rynków kapitałowych Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (Security and Exchange Commission, dalej SEC) przyznaje benefity.

Komu, ile, za co?

Po pierwsze, amerykański program jest skierowany do osób fizycznych. Osoby prawne lub inne jednostki organizacyjne nie są uznawane za sygnalistę.

Po drugie, sygnalista musi działać dobrowolnie (voluntarily). Jeśli SEC pierwsza zwróci się do sygnalisty, ten traci szansę na nagrodę. Nie działa też dobrowolnie ten, kto na podstawie przepisów prawa, umowy, nakazu sądowego lub decyzji administracyjnej jest zobligowany do przekazania Komisji informacji.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-03-18 23:04) Zgłoś naruszenie 00

    To może tym razem zacznę z grubej rury: Słownik języka polskiego. sygnalista «osoba nadająca i odbierająca sygnały za pomocą odpowiednich urządzeń». Wymyślcie nową nazwę dla: informatora, donosiciela itd., ale na boga, nie kaleczcie mojego języka tłumacząc bezmyślnie obcy termin.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama