statystyki

Referendarze lobbują o zmiany w KSSiP

autor: Małgorzata Kryszkiewicz14.03.2017, 07:13; Aktualizacja: 14.03.2017, 08:08
sąd

Autorzy propozycji zaznaczają, że możliwość powrotu asystenta czy referendarza na stanowisko wcześniej przez niego zajmowane „dawać będzie rzeczywistą, a nie pozorowaną gwarancję sprawdzianu dla wykazania podczas asesury nieskazitelności charakteru, mającej cechować sędziego”źródło: ShutterStock

Referendarze sądowi nie składają broni. Po spisaniu negatywnych opinii na temat propozycji zawartych w projekcie zmian w ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury szukają innej formy nacisku na Ministerstwo Sprawiedliwości i – już jako lobbyści – zamierzają zgłosić pomysły kształtujące ścieżkę dojścia do zawodu sędziego.

Reklama


Największe kontrowersje, jakie wywołał resortowy projekt, dotyczą tego, że referendarze sądowi i asystenci sędziów, którzy ukończyli tzw. starą aplikację i zdali egzamin sędziowski, mają być pozbawieni, po upływie kilku lat od wejścia nowych rozwiązań w życie, prawa do startowania w konkursach na sędziego. Część podmiotów, które konsultowały projekt, uznała więc, że rozwiązanie to może naruszać m.in. zasadę dostępu do służby publicznej. Jako że resort nie uznał tych argumentów za przekonujące, dwie osoby zgłosiły zainteresowanie pracami nad projektem i w procesie lobbingu zaproponowały własne rozwiązanie.

Po pierwsze chcą, aby akt dotyczył również prawa o ustroju sądów administracyjnych, a nie, jak to jest obecnie, tylko prawa o ustroju sądów powszechnych. Proponują też rozwiązanie, zgodnie z którym I prezes Sądu Najwyższego mógłby delegować na czas określony referendarza lub asystenta sędziego mającego zdany egzamin sędziowski do sądu rejonowego w celu pełnienia tam obowiązków asesora sądowego.

Taka delegacja miałaby trwać do 5 lat i musiałaby być poprzedzona wnioskiem Krajowej Rady Sądownictwa. Gdyby taki referendarz czy asystent nie został przed upływem tego okresu sędzią lub gdyby złożył rezygnację z odbywania asesury, miałby zapewniony powrót na poprzednie stanowiska. Gdyby to było niemożliwe, np. z powodu zmian w organizacji sądownictwa lub zniesienia sądu, zainteresowani składaliby do Ministra Sprawiedliwości wniosek o wyznaczenie innego, równorzędnego stanowiska. Takie same zasady miałyby dotyczyć referendarzy wojewódzkich sądów administracyjnych oraz asystentów sędziów tychże sądów, z tą różnicą, że delegować ich do pełnienia obowiązków asesora miałby prezes NSA. On też rozpatrywałby wnioski o wyznaczenie stanowiska równorzędnego, gdyby asystent lub referendarz zrezygnowali z asesury, a powrót na wcześniej zajmowane stanowiska byłby niemożliwy.


Pozostało jeszcze 31% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Jean (2017-03-14 14:47) Zgłoś naruszenie 40

    Nepotyzm, stare rodzinne klany vs nepotyzm pis w etatach, na które zabraknie absolwentów KSSIP. Nieudani adwokaci i radcowie partii rządzącej czekają jako "korona"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama