statystyki

Przetargi 2017: Gminy nie publikują planów postępowań o udzielanie zamówień

autor: Sławomir Wikariak11.02.2017, 15:00
Praktyka pokazuje, że większość zamawiających, którzy opublikowali już plany, robi to w formie tabeli.

Praktyka pokazuje, że większość zamawiających, którzy opublikowali już plany, robi to w formie tabeli.źródło: ShutterStock

Planowanie przetargów jest od tego roku obowiązkowe. Brak publikacji nie oznacza jednak nałożenia kary na winnych tego stanu.

Reklama


Od nowego roku zamawiający muszą publikować plany postępowań o udzielenie zamówień, jakie przewidują przeprowadzić w danym roku finansowym. Mają na to 30 dni od dnia przyjęcia budżetu lub planu finansowego. Wielu zamawiających jednak się spóźnia z realizacją nowego obowiązku. Nie muszą się jednak martwić żadnymi konsekwencjami, bo przepisy ich nie przewidują.

Nie oznacza to jednak, że zamawiający może zignorować nakaz publikacji planów. Podczas ewentualnej kontroli ich brak bez wątpienia zostanie mu wytknięty.

Po co plany

Obowiązek publikowania planów wprowadziła obowiązująca od lipca 2016 r. nowelizacja ustawy z 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.). Dodała ona do ustawy art. 13a. Zgodnie z nim plany muszą umieszczać na swych stronach internetowych wszystkie jednostki sektora finansów publicznych w rozumieniu przepisów o finansach publicznych, a także inne państwowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. Przepis nie nakłada tego obowiązku na podmioty prawa publicznego czy zamawiających sektorowych (choć oni również, jeśli chcą, mogą je publikować). W planach należy ująć zamówienia publiczne podlegające ustawie, a więc te, których wartość przekracza równowartość 30 tys. euro.

Czemu ma to służyć? Z jednej strony ma to systematyzować proces udzielania zamówień przez samych zamawiających, z drugiej zaś zwiększać ich transparentność i informować przedsiębiorców, tak by mogli z wyprzedzeniem przygotować się do startu w przetargach. Ten ostatni cel uda się chyba jednak zrealizować wyłącznie na poziomie lokalnym. Zamawiający, o ile publikują plany na stronie internetowej, to umieszczają je nierzadko, gdzieś w głębi serwisu.

– Co ciekawe, przepis nie wskazuje nawet wprost, że chodzi o stronę internetową zamawiającego. Z punktu widzenia wykonawców szkoda, że informacje te nie są zebrane na poziomie krajowym, np. w Biuletynie Zamówień Publicznych. Pozwalałoby to na dotarcie do planów wielu zamawiających. Dzisiaj trzeba je przeglądać u każdego z nich osobno – zauważa Artur Wawryło, ekspert Centrum Obsługi Zamówień Publicznych.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama