statystyki

Reprywatyzacja: Komisja weryfikacyjna będzie mogła karać za przestępstwa osób trzecich

autor: Anna Krzyżanowska17.01.2017, 07:27; Aktualizacja: 17.01.2017, 08:57
prawo

Wydanie przez komisję decyzji odmawiającej uwzględnienia wniosku dekretowego z uwagi na przemoc wobec lokatorów jest wątpliwe.źródło: ShutterStock

Maciej Górski Wydający decyzje zwrotowe – wbrew temu, co twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości – nie byli władni do samodzielnej oceny umów zbycia roszczeń do gruntów warszawskich.

Reklama


Wszyscy wiemy, że przypadki przenoszenia uprawnień do nieruchomości warszawskich za rażąco niską cenę miały miejsce, podobnie jak sytuacje, w których bezwzględnie, z użyciem siły, wyrzucano lokatorów ze zwróconych kamienic. Już niedługo komisja weryfikacyjna, jeśli takie nieprawidłowości wykryje, władna będzie uchylić decyzję reprywatyzacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Co będzie się dalej działo?

W zasadzie decyzja wydana po ponownym rozpatrzeniu sprawy powinna być analogiczna do tej uchylonej. Brak odzwierciedlenia w prawie materialnym przesłanek uzasadniających uchylenie decyzji reprywatyzacyjnej, wskazanych w art. 25 ust. 1 pkt 5 projektu powołującego do życia komisję weryfikacyjną, doprowadzi do dysfunkcjonalności tego gremium. Okoliczności, o których pani wspomniała, uzasadniają bowiem uchylenie decyzji przez komisję, ale już nie mogą być podstawą do merytorycznej odmowy uwzględnienia wniosku dekretowego.

Resort tłumaczy jednak, że nowe przesłanki prowadzące do uchylenia decyzji zwrotowych to jedynie przykłady sytuacji, które powtarzały się w reprywatyzacjach warszawskich, a które już w momencie wystąpienia – a więc często przed wielu laty – stanowiły rażące naruszenie prawa. Powinny być zatem badane przez organy wydające decyzje reprywatyzacyjne i powodować blokowanie zwrotów. Jako przykład rzecznik MS wskazuje, że przeniesienie roszczenia za rażąco niską cenę było niezgodne z zasadami współżycia społecznego, tym samym czynność taka była nieważna i nabywca roszczeń nie miał w rzeczywistości legitymacji do bycia stroną postępowania zwrotowego. Co pan na to?

Nie sposób zgodzić się z tą argumentacją. Jest błędna. Zapewne przy okazji nabywania roszczeń dochodziło do nieprawidłowości. Mogły one nosić znamiona oszustwa czy wyzysku. Są to jednak przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego, a więc po powzięciu takiego podejrzenia organ prowadzący postępowanie mógł zawiadomić prokuraturę i na czas wyjaśnienia tej kwestii zawiesić postępowanie. Nie był natomiast władny do samodzielnej oceny umowy i nie mógł z tego względu odmówić uwzględnienia wniosku dekretowego. Przeniesienie roszczenia, dokonywane najczęściej w drodze sprzedaży, to relacja dwustronna pomiędzy zbywcą i nabywcą. Na gruncie prawa cywilnego to stronom umowy – a nie organowi administracji – przysługuje możliwość uchylenia się od jej skutków prawnych, jeżeli do zawarcia doszło w wyniku groźby, podstępu czy wprowadzenia w błąd. Dopóki jednak umowa będąca podstawą przeniesienia roszczenia nie zostanie unieważniona, dopóty nabywca jest legitymowany w postępowaniu, a organ nie jest władny do jej oceny, bowiem stanowi to element wymiaru sprawiedliwości zarezerwowany dla sądów.


Pozostało jeszcze 36% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama