Domy i działki położone w pobliżu lotnisk tracą na wartości z powodu hałasu. Ich właściciele mogą dochodzić odszkodowań lub wykupu w trybie administracyjnym. Podstawą roszczeń mogą być nie tylko przepisy o ochronie środowiska, ale także kodeks cywilny.
Publikacja: 16 grudnia 2008, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Saba z IP: 80.48.19.* (2008-12-29 20:47)
Nooo! Jak się bawimy w ochronę środowiska życia fauny i flory, bo przyznajemy im takie prawa, to jest chyba oczywiste, że człowiek je też ma!!
Wychowałam się w cieniu wielkiego, wojskowego lotniska sowieckiego w Chojnie Szczecińskiej. Do dziś pamiętam drżące w oknach szyby od hałasu kołujących i startujących samolotów, i odgłosy przekraczania beriery dźwieku...
Spadek wartości nieruchomości w odniesieniu do terenów leżących poza zasięgiem hałasu lotnisk jest bezsprzeczny!! Nie mówiąc o tym, że sam nieustanny hałas jest przyczyną wielu chorób psychicznych i somatycznych.
A tego już żadne odszkodowania nie zrekompensują!!

Gminy nie będą już prowadzić tradycyjnej numeracji nieruchomości, lecz całą ewidencję miejscowości, ulic, adresów oraz samych budynków, w których przebywają ludzie.
Ceny w aptece, w której kupujesz leki:
Apteki odbijają sobie refundację i podwyższają ceny leków. Jakich?