Jednakże przy przesyłkach sądowych obowiązują przepisy szczególne, które stosuje się do doręczeń zarówno w postępowaniach cywilnych, karnych, jak i sądowoadministracyjnych. Co do zasady, odbierając w placówce poczty list z sądu, adresat potwierdza to własnoręcznym podpisem i datą. Przepisy wyraźnie jednak przewidują możliwość odmowy pisemnego pokwitowania odbioru. Co więcej, nie trzeba tego uzasadniać. W takiej sytuacji pracownik poczty ma obowiązek wydać list, zaś w zestawieniu przesyłek rejestrowanych oraz na zwrotnym potwierdzeniu odbioru (które trafia z powrotem do sądu) samodzielnie wpisuje datę doręczenia i adnotację o przyczynach braku podpisu adresata.

Rzecznik prasowy Poczty Polskiej SA, która od 2016 r. doręcza przesyłki sądowe, wskazuje, że taka sytuacja, jaka przydarzyła się czytelnikowi, nie powinna była mieć miejsca właśnie ze względu na opisywane regulacje. – Nasi pracownicy przechodzą szkolenia dotyczące kwestii doręczania przesyłek poleconych, w tym również sądowych, a także posiadają wewnętrzne instrukcje technologiczne opisujące szczegółowo zasady postępowania przy świadczeniu usług pocztowych – zapewnia Zbigniew Baranowski. – Gdyby w momencie odmowy pokwitowania przez adresata pracownik nie chciał wydać przesyłki z sądu, wówczas adresat może złożyć stosowną skargę w dowolnej placówce pocztowej – podpowiada Baranowski.

Podstawa prawna

Par. 21 ust. 3, par. 23 ust. 1 rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji z 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego (Dz.U. z 2013 r. poz. 545). Art. 142 par. 2 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1822 ze zm.). Art. 136 par. 2 ustawy z 6 czerwca 1997 r. 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1749). Art. 77 par. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.).