Trzeba stworzyć nowy model dojścia do zawodu sędziego

autor: Małgorzata Kryszkiewicz22.10.2008, 03:00; Aktualizacja: 30.10.2008, 14:52

TRZY PYTANIA DO... Waldemara Żurka, sędziego, rzecznika prasowego Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (173)

  • pytanie retoryczne(2008-10-22 11:40) Zgłoś naruszenie 00

    Ilu asystentów w maju 2009 r. będzie miało wymagany przez USP staż?

    Odpowiedz
  • greta(2008-10-22 10:46) Zgłoś naruszenie 00

    Nie wierzę, że doświadczonemu adwokatowi będzie się chciało czytać stosy akt i pisać książkowe uzasadnienia. Praca adwokata i radcy jest zupełnie inna niż sedziego. Oni sa od wymyślania konstrukcji prawnych, poszukiwania rozwiązań prawnych, pozwalających ich klientom wygrać sprawę. Sedzia też tym się zajmuje, ale od strony obiektywnej, a nie z puntu wiedzenia jednej ze stron. Nadto ponad 50% pracy sędziego to wykonywanie różnych czynności technicznych, pisanie postanowień na posiedzeniach niejawnych, i pisanie uzasadnień. Czy któryś adwokat czy radaca prawny przyjdzie do sądu pracować za mniejsze pieniądze niż zarabia i mieć więcej pracy niż ma. Otóż nikt tak głupi nie znalazł się jeszcze i chyba nie znajdzie.

    Odpowiedz
  • nikt ważny(2008-10-22 11:34) Zgłoś naruszenie 00

    a czas nagli, wiosną bardzo duża część dzisiejszych asesorówpozostawi swoje referaty...
    Gdy o tym myślę, czuję wściekłość i bezsilność... Ten dotychczasowy brak inicjatywy ustawodawczej w tym zakresie rządzących Polską jest celowy: chodzi o zmniejszenie pogłowia sędziów i oszczędności budżetowe.

    Czy oni nie rozumieją, że jedynie ograiczenie rozdętej ponad miarę kognicji sądów i zatrudnienie obsługi sekretarskiej i asystenckiej sędziów może załatwić problem ilości sędziów w Polsce? A w tym kierunku myślenia zero.

    Do pana Żurka mam tylko jedno pytanie: kiedy ostatnio wydał w sprawie wyrok po przeprowadzeniu postępowania dowdowego i napisał do niego uzasadnienie. Czyli kiedy ostatnio pracował jako sędzia.

    Odpowiedz
  • Polska centralna(2008-10-22 11:22) Zgłoś naruszenie 00

    SSN Dąbrowski powiedział w wywiadzie, że nie chcieliby powoływać na stanowiska sędziowskie WYŁĄCZNIE referendarzy i asystentów, a nie, że w ogóle ich nie chcą. Co może i nie dziwi, jeśli osoba która 6 lat po sędziowskim siedziała w księgach wiecz., kandyduje na stanowisko w karnym. Zgodnie z projektem ustawy o Szkole, ten czas zostanie jednak skrócony do 3 lat po egzaminie sędziowskim (lub 4 lat pracy jako asystent)
    Natomiast co do kandydatów z wolnych zawodów - czy wiecie, że (pisała o tym kilka miesięcy temu "Rz") przez ostatnie 5 lat nie został powołany NIKT spośród adwokatów czy radców kandydujących na te stanowiska (oprócz b. sędziów, którzy odeszli do korporacji, a potem zapragnęli wrócić). Zdajecie sobie sprawę, jaki jest stosunek sędziów do takich 60 - letnich mecensaów kandydujących na stanowiska SSR? Serio, miał ktoś okazję słyszeć, co sędziowie mówią (nieoficjalnie) o takich osobach? :)) Są to bardzo "ciekawe" uwagi, hehe. A podstawą jest przecież "przejść przez kolegium".

    Odpowiedz
  • Egz(2008-10-22 11:24) Zgłoś naruszenie 00

    jakze trudne byly egzaminy w czasach PRL
    jakze trudno było zostac sedzia,prokuratore, radca czy adwokatem...


    zamykania sciezki kariery prawniczej ciag dalszy...
    najpierw do zawodow korporacyjnych,gdzie niedouczeni mlodzi ludzie zostali "wykoszeni" ...

    jak maja sie rozwijac ,jesli nie daje sie im prawie zadnych szans...o wyjatkach od tej reguly wszyscy wiedza...

    mlodzi prawnicy chcacy byc adwokatami-egzaminowani przez prokuratorow i sedziow...

    likawidacja asesury i nic w zamian...

    pozniej doradztwo prawne- wprowadzenie licencji...zamykajace jednyna wolna droge do rozwoju mlodych prawnikow..

    egzaminy na asystentow sedziego...

    nowa de facto zamykajaca droge do zawodu sedziego i prokuratora aplikacja..
    do tego brak etatow w sadach...

    TO SA DZIALANIA ZMIERZAJACE DO OTWARCIA ZAWODOW PRAWNICZYCH??

    WOLNE ZARTY

    z rosnacym zaniepokojeniem slucham o dalszym rozwoju sytuacji...

    ciekawe kto bedzie kolejna ofiara chybionej reformy ministerstwa sprawiedliwosci

    Odpowiedz
  • Adwokat700(2008-10-22 11:24) Zgłoś naruszenie 00

    do an: o ile pamiętam (choć mogę się mylić), uzasadnienie orzeczenia mówi wprost o konieczności posiadania doświadczenia zawodowego i życiowego sędziów. Było na GP sporo rozmów na ten temat i nie chcę kontynuować wątku. Wg mnie jednak w ten sposób TK dał wyraz temu, że sędziowie powinni się legitymować doświadczeniem z innych zawodów prok, adw. radc). Masz rację, teza o awansie urzędniczym padła w wywiadzie z Prezesem TK Jerzym Stepniem, ale wydaje mi się, że nie jest ona odległa od tego co piszesz. Tzn. asesorzy mogą pozostać, ale nie w roli niezawisłych orzeczników, lecz w roli najbliższej referendarzom, z jasno określonymi uprawnieniami z zakresu ochrony prawnej.
    Ja również wątpię, że po 20 latach bycia radcą, czy adwokatem, ktoś zdecyduje się na bycie sędzią w Rejonie. Myślę natomiast, że jest pewna liczba ludzi, którym po sądówce i kilku latach asystentury lub udało się uzyskać wpis na listę adwokatów lub radców pr., a którzy nadal rozważają ubieganie

    Odpowiedz
  • realista(2008-10-22 11:16) Zgłoś naruszenie 00

    PÓKI CO MINISTER-ADWOKAT WPROWADZA CICHACZEM tylko NOWE UŁATWIENIA DLA KORPORACJI, o sądach i władzy państwowej którą niestety reprezentuje zapomniał ...

    nie spodziewam się z jego strony niczego pozytywnego dla sądów i sędziów, będzie tylko mącił i utrudniał tak, żeby największe korzyści z tego uzyskali mecenasi

    Odpowiedz
  • jeden z ekipy Dreeda(2008-10-22 11:08) Zgłoś naruszenie 00

    ja nie rozumiem, dlaczego aplikant egzaminowany mógł zostać asesorem, czyli iść na salę i sądzić ludzi, a teraz aplikant egzaminowany nie mógłby zostać sędzią grodzkim i iść na salę i sądzić ludzi??? czym się to różni, dla mnie niczym w odbiorze podsądnego, może nawet lepiej, że jednak sędzia go sądzi a nie prawie-sędzia czyli asesor...

    tylko Forum Dreeda ma prawdziwą siłę przebicia, tam jest dyskusja merytoryczna i olbrzymia chęć zmiany rzeczywistości, by Wymiar Sprawiedliwości był sprawiedliwy również dla jego członków...

    Odpowiedz
  • mohairhead(2008-10-22 11:00) Zgłoś naruszenie 00

    Demiurgi w postaci stabilności, załatwialności i tych ksiązkowych uzasadnień zostały stworzone tylko po to, żeby u...pić sędziów. Zrobić z nich posłusnych i pokornych wykonawców woli I i II władzy, tak jak zwykłych urzędników ( przepraszam tych osotanich )

    Odpowiedz
  • niewolnik konstytucji(2008-10-22 10:54) Zgłoś naruszenie 00

    do 45. Prawda, gdyby nie asesorzy w Warszawie to byłoby marnie.
    Teraz myślmy i filozofujmy nad mądrzejszym rozwiązaniem i zgodnym z konstytucją, abyśmy nie wpadli tylko w prawną pułapkę to jest w pułapkę gdzie te nowe rozwiązanie będzie tylko zgodne z konstytucją, a złe dla sądownictwa - gdyż wtedy staniemy się niewolnikami konstytucji i staniemy przed poważnym problemem w sądownictwie.

    Odpowiedz
  • smiech(2008-10-22 11:38) Zgłoś naruszenie 00

    59-> Bunia marzenia scietej glowy. Fantazjuj dalej patrzac w okno, wypelniajac bezmyslnie kratkiw programie komputerowym tworzacym nakazy zaplaty :D

    Odpowiedz
  • mohairhead(2008-10-22 10:55) Zgłoś naruszenie 00

    @ greta

    stabilność, oraz horendala ilość załatwionych spraw, to żaden miernik przydatności do zawodu sędziego, tak samo jak pisanie książkowych uzasadnień, co jest kompletną bzdurą, bo tego nikt nie czyta - zapewniam Cię, że II instancja też nie. Miernikiem powinna być sprawiedliwość ( wiem, wiem, jak trudno ją zmierzyć ). Osoba, która rezygnuje z życia osobistego, z czytania ksiązek, wizyt w teatrze i kinie w ogóle nie powinna być sędzią.

    Odpowiedz
  • greta(2008-10-22 10:39) Zgłoś naruszenie 00

    Rówież twierdzę, że dotychczasowa droga do zawodu sedziego nie była taka zła. W zasadzie to dopiero na aplikacji mozna było dobrze nauczyć się prawa przede wszystkim od strony praktycznej. Codzienny pobyt w sadzie, ciągła styczność z aktami, z salą rozpraw, to właśnie jest najbardziej wartościowa nauka dla przyszłego sedziego. Nauka na konkretnych sprawach, a nie tylko na wymyślonych kazusach (co tez jest potrzebne, ale nie można się tylko do tego ograniczać) to jest najbardziej wartościowa forma nauki sędziowania. Asesura tez nie była taka zła. Bo każdy asesor dawał z siebie wszystko, żeby rozpoznać jak najwięcej spraw i nie mieć zmian ani uchyłek wyroków. Na asesurze człowiek zajmował się pracą, zapominał o życiu prywatnym, bo chciał jak najlepiej wypaść na ocenie. Każdy asesor pytał się sędziów jak czegoś nie wiedział. Skąd więc pogląd, że młody asesor nie nadawał się do bycia sedzią?. To właśnie asesorzy załatwiali najwięcej spraw i najlepiej.

    Odpowiedz
  • ccc(2008-10-22 10:25) Zgłoś naruszenie 00

    A MOŻE TAKŻE STWORZYĆ MODEL DOCHODZENIA DO ZAWODU KOMORNIKA? ZNAM OSOBY PO STUDIACH, APLIKACJACH Z OTWARTYM DOKTORATEM, KTÓRE JUŻ DRUGA DEKADĘ DYMAJĄ NA SWOICH SZEFÓW...I NAJGORSZE JEST TO, ŻE NIE WIDAĆ KOŃCA TEJ PRACY NA KOGOŚ...

    Odpowiedz
  • rozsądek(2008-10-22 10:26) Zgłoś naruszenie 00

    Jak na razie, koroną zawodów prawniczych jest notariusz.
    Moim zdaniem w najmocniejszej pozycji będą referendarze, czemu ustawodawca dał wyraz, przyznając im tak spore podwyżki na 2009 r.
    Asystentom po raz kolejny wskazano ich miejsce w szeregu, czyli miejsce równorzędne z pracownikami sekretariatów. To powinno dać wielu osobom do myslenia.

    Odpowiedz
  • ano(2008-10-22 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    dp Adwokat700
    wyrok TK wcale nie mówi że funkcja sędziego, to ma być korona zawodów prawniczych i wcale nie mówi że dotychczas dochodzenie do zawodu było wynikiem awansu urzędniczego aplikant-asesor-sędzia.

    Z uzasadnienia wy
    Trybunał Konstytucyjny nie wykluczył możliwości istnienia instytucji asesorów. Zakwestionował natomiast jej normatywny kształt, mając na uwadze okoliczność powierzania (przez ministra sprawiedliwości, a więc przedstawiciela egzekutywy) asesorom orzekania, tj. wykonywania konstytucyjnej funkcji wymiaru sprawiedliwości, bez niezbędnych także konstytucyjnie gwarancji niezawisłości i niezależności, którymi cieszą się sędziowie. każdym razie należy poszukiwać takich rozwiązań, które doprowadzą do zagwarantowania rzeczywistego oddzielenia trzeciej władzy od innych władz (art. 10 Konstytucji), rozluźnią więź między asesorami i ministrem sprawiedliwości, zapewnią wpływ Krajowej Rady Sądownictwa na karierę zawodową sędziego in spe. Nie przesądzając o przyszłym normatyw

    Odpowiedz
  • mohairhead(2008-10-22 10:22) Zgłoś naruszenie 00

    A czy stosowanie głupich, byle jak napisanych ustaw to sprawowanie wymiaru sprawiedliwości ? Czy powienien byc uchylany wyrok, który jawi się jako słuszny i sprawiedliwy, ale nie mający oparcia w obowiązujących przepisach ( cytat )
    Przysowując - czy stosowanie ustaw norymberskich było sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości ?
    Absurdalne - wcale nie !?

    Odpowiedz
  • mohairhead(2008-10-22 10:24) Zgłoś naruszenie 00

    Ustawy norymberskie zostały uchwalone przez wybrany w demokratycznych wyborach parlament ( na marginesie )

    Odpowiedz
  • Adwokat700(2008-10-22 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    Z jednej strony wyrok TK, który mówi, że funkcja sędziego, to ma być korona zawodów prawniczych i nie powinna być wynikiem awansu urzędniczego aplikant-asesor-sędzia.

    Z drugiej strony, powstała Szkoła, która kształci aplikantów, asystentów i referendarzy, którzy z czasem będą mierzyć wyżej , tzn. kandydować na sędziego. Zatem znów awans urzędniczy.
    Potem czytam wywiad z przewodniczącym KRS, który mówi, że jednak woleliby kandydatów z grona doświadczonych prawników z innych zawodów – np. adwokatów, ale takich kandydatów po prostu nie ma. Najwięcej jest natomiast wniosków od refów i asystentów (czyli co nie podobają się refy i asystenci się?).

    Czy ktoś coś z tego rozumie? Jak długo będzie się jeszcze rozmaaaawiać ?

    Odpowiedz
  • jra(2008-10-22 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    52. Przecież każdy to wie. Zdzisio coś bełkocze, że kolegium wybierze radcę, by uciec przed odpowiedzialnością :). Że niby korporacja się będzie wstydzić, a nie kolegium, które tumana przepuściło. Normalny zdzisiowy bełkot ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane