Cenzura nie może zastąpić wolności słowa w sieci

autor: Adam Makosz30.05.2011, 03:00

Informacje o internautach powinny być udostępniane tylko w uzasadnionych przypadkach. Nie powinny być wykorzystywane do eliminacji treści niewygodnych, ale mieszczących się w granicach przysługującej każdemu wolności słowa

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Samson IV(2011-07-12 11:37) Zgłoś naruszenie 00

    Z mojego doświadczenia wynika, że spory internautów z administratorami dotyczą najczęściej wyrazów potocznych, mogących być uznanawane np. przez osoby starsze, za obraźliwe, a osoby młodsze, za codzienne.Tak samo zmienia się znaczenie, takich wyrazów (często jest wieloznaczne).Dlatego nigdy nie wiadomo, czy dany internauta został ocenzurowany, bo przeklinał, lub obrażał personalnie, czy też użył potocznego wyrażenia, przyjmowanego za łagodne, nawet tylko przez pewne pokolenie. Dlatego nie widzę innego wyjścia jak kategoryzację cenzury (chociaż wydawałoby się to śmieszne).Np. dzisiaj dochodzi do takich paradoksów że "przechodzi" komentarz z wyrażeniem obrażającym zbiorowo grupę ludzi, a nie "przechodzi" komentarz z wyrazem potocznym i wieloznacznym.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane