Rozmowa z Julią Piterą, pełnomocnikiem rządu ds. opracowania programu zapobiegania nieprawidłowościom w instytucjach publicznych.

Czy lobbysta będzie musiał informować CBA o swych kontaktach z mediami?

Rzeczywiście nowością w formularzu zgłoszenia wypełnianego w momencie rozpoczynania działalności lobbingowej jest punkt, w którym podmiot lobbujący proszony jest o podanie informacji o podjętych ewentualnie kontaktach z mediami, o wskazanie redakcji, którym zlecił przygotowanie artykułów i audycji sponsorowanych na ten temat.

Tylko po co?

Treści przekazywane przez przedstawicieli mediów w środkach masowego przekazu nie mają charakteru działalności lobbingowej w rozumieniu projektowanej regulacji. Taki przekaz nie jest bowiem skierowany bezpośrednio do przedstawicieli władzy publicznej, lecz do szerokiego ogółu. Dlatego nie mógłby podlegać rygorom projektowanej ustawy. Jeśli jednak przedstawiciele władzy publicznej mieliby się kierować stanowiskami prezentowanymi w mediach, to zobowiązani będą do upewnienia się o bezstronności ich autorów. Informacja ze strony profesjonalnych lobbystów na temat ewentualnego zamówienia przez nich programu czy publikacji sponsorowanej byłaby im w tym zakresie pomocna.

Dlaczego pani minister chce nałożyć na decydentów i na lobbystów obowiązki sprawozdawcze?

Sprawozdawczość z działalności lobbingowej jest normalnym rozwiązaniem stosowanym w regulacjach dotyczących lobbingu. Obowiązek sprawozdawczości po stronie władzy publicznej istnieje już w obecnym stanie prawnym. Wprowadzamy tylko obowiązek sporządzania corocznych sprawozdań przez lobbystów zawodowych.

Skąd ten pomysł? Według organizacji pozarządowych są to nadmierne obciążenia, które spowodują, że decydenci będą jak ognia unikać kontaktu z lobbystami?

W USA lobbyści zobowiązani są do składania sprawozdań co kwartał, w Kanadzie – do comiesięcznej aktualizacji informacji na temat prowadzonych działań lobbingowych. Lobbyści w USA muszą też informować, iż nie wręczali prezentów i nie opłacali podróży, a sankcje za złamanie przepisów mogą wynosić 200 tys. dol. Komisja Europejska ze swojej strony wymaga, by rejestrujący się ujawniali wszystkie wydatki pokrywające działania mające na celu wpływanie na tworzenie polityki europejskiej i proces decyzyjny, bez względu na używane środki lub kanały komunikacyjne – pośrednie lub bezpośrednie, outsourcing, media, umowy z profesjonalnymi pośrednikami, zespoły ekspertów, platformy, fora, kampanie itp. Rejestr komisji obejmuje także imprezy i konferencje, jeśli zaproszenia zostały wysłane pracownikom lub członkom instytucji europejskich. Działalność do zadeklarowania przy ujawnianiu informacji finansowej w rejestrze to czynności skierowane do instytucji i organów europejskich, ich członków oraz służb, a także agencji europejskich i ich pracowników. Ponadto podmioty rejestrujące się proszone są o ujawnienie obrotu wygenerowanego przez nie w drodze lobbingu w instytucjach europejskich oraz pełnej listy swoich klientów. Dlatego projektowana przeze mnie regulacja nakłada na lobbystów naprawdę bardzo ograniczone wymagania sprawozdawcze.

Urzędnicy będą musieli informować o każdym kontakcie z lobbystą zawodowym i niezawodowym. Czy to ich nie przerośnie?

W uwagach resortów nadesłanych w ramach uzgodnień nikt nie podnosił jakiegoś znaczącego obciążenia pracą w związku z nałożonymi obowiązkami sprawozdawczymi. Wręcz przeciwnie, odnoszę wrażenie rzeczywistego zadowolenia ze strony ministerstw, iż usuniętych zostanie wiele dotychczasowych niejasności. Obecnie bardzo często poszczególne komórki organizacyjne resortu, odpowiedzialne za projekt danego dokumentu, określają każdorazowo w procesie tzw. konsultacji społecznych adresatów, do których występują z prośbą o przedstawienie uwag i opinii.