• Jakie zmiany w ustawie antykorupcyjnej pani zaproponowała?

- Chcemy, aby wszystkie oświadczenia majątkowe były jawne. Nie ma powodu, by część osób miała jawne oświadczenia, a pozostali nie. Dostęp do nich powinien mieć każdy obywatel. Ponadto obecne regulacje antykorupcyjne są nieczytelne, co pokazują przykłady posłów, którzy w swoich oświadczeniach wciąż popełniają błędy, nie uwzględniając wszystkich dochodów. Chcemy także zmienić samo oświadczenie majątkowe.

• Czy to znaczy, że będziemy publikować teraz setki tysięcy oświadczeń majątkowych?

- Publikowane na stronach internetowych będą tylko oświadczania majątkowe tych osób, które pełnią funkcje kierownicze. Będzie to dotyczyło także szefów np. Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z uwagi na dużą liczbę oświadczeń nie ma sensu, aby obowiązkiem publikowania obejmować wszystkich funkcjonariuszy. Dlatego w przypadku pozostałych osób oświadczenia majątkowe mają być dostępne na żądanie każdego zainteresowanego obywatela. Chodzi o to, by na przykład dziennikarz mógł łatwo uzyskać wgląd do takich oświadczeń. Sami obywatele, jak sądzę, raczej nie będą do tego stopnia zainteresowani oświadczeniami majątkowymi. Zazwyczaj ich ciekawość w zupełności zaspokajają media.

• Czy rzeczywiście jawność wszystkich oświadczeń majątkowych jest niezbędna w naszym życiu publicznym?

- Jawność radykalnie wpływa na zmniejszenie korupcji. W państwach, gdzie jawność jest najwyższa, wskaźnik korupcji jest najniższy. Przykładem jest Szwecja, gdzie w internetowej bazie wystarczy wpisać dane dowolnego obywatela i można uzyskać informacje dotyczące nawet płacenia przez niego podatków.

• Wspomniała pani o jawnych oświadczeniach kierownictwa służb specjalnych...

- Skoro chcemy, żeby życie publiczne było jak najbardziej jawne, to proszę się nie dziwić tej propozycji. Wiadomo, jak się nazywają szefowie np. ABW, dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, aby móc ujawnić ich oświadczenia majątkowe. Ponadto szef służb specjalnych może skontrolować majątek każdego obywatela, dlatego prawo powinno umożliwiać ludziom kontrolę także jego majątku.

• Jakie nastąpią zmiany w samym oświadczeniu majątkowym?

- Proponuję, aby w oświadczeniu majątkowym podawać nie wartość rynkową, np. domu, ale wartość obrotu. Przykładowo podawanie ceny rynkowej mieszkania, w którym się mieszka 20 lat, jest absurdalne, gdyż w zależności od koniunktury rynkowej ta cena się zmienia. W związku z tym, jeżeli za dwa lata w wyniku dekoniunktury cena będzie niższa, to wówczas należałoby podać mniejszą wartość rynkową. W związku z tym w zależności od sytuacji na rynku w oświadczeniach pojawiałyby się różne dane. Dlatego bardziej istotną informacją jest, czy po tych dwóch latach nadal posiada się ten sam majątek. W związku z tym zaproponowałam, aby w przypadku majątku kupionego w trakcie sprawowanej funkcji wpisywano cenę z aktu kupna sprzedaży. Ponadto w oświadczeniach trzeba będzie podać, z jakich użyczonych przedmiotów korzysta osoba składająca oświadczenie.

• Co da podawanie informacji o użyczonych przedmiotach?

- Mieliśmy sytuacje, że politycy jeździli użyczonymi samochodami. Zmiana w ustawie antykorupcyjnej sprawi, że będzie wiadomo, czy faktycznie dana osoba ma na przykład samochód w użyczeniu. Bywały przecież sytuacje związane z przedstawianiem rachunków za paliwo przez osoby, które nie miały samochodu, a tłumaczyły się, że został im użyczony pojazd.

• JULIA PITERA

sekretarz stanu, pełnomocnik ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W latach 2001-2005 pełniła funkcję prezesa zarządu Transparency International Polska