Wprowadzono w tym zakresie nowe zasady. Dotychczas obowiązywał przepis art. 585 kodeksu spółek handlowych. Zgodnie z tym przepisem, kto biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej, pełniąc funkcję członka jej zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej lub będąc osobą faktycznie prowadzącą jej sprawy, albo likwidatorem, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, narażał spółkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzania jej znacznej szkody majątkowej, podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat 3. Ściganie następowało z oskarżenia prywatnego.

Definicja „działania na szkodę spółki” była zbyt ogólna i budziła wątpliwości w orzecznictwie. Przepis ten został wykreślony z k.s.h. W art. 296 k.k. dodany został par. 1a i obecnie przepisy za karalne uważają czyny polegające na tym, że sprawca prowadzący sprawy majątkowe innej osoby lub zajmujący się działalnością gospodarczą innej osoby, przez nadużycie udzielonych uprawnień lub niedopełnienie ciążącego obowiązku sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech (wyższe zagrożenie przewidziano za popełnienie tego czynu przez sprawcę działającego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej: od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności). Poza tym, aby można było doprowadzić skutecznie do wszczęcia postępowania karnego, konieczny będzie wniosek konkretnego pokrzywdzonego podmiotu, jak spółka. Będzie musiała również wystąpić znaczna wartość szkody majątkowej (czyli ponad 200 000 zł w chwili popełnienia przestępstwa).

Za przestępstwo to odpowiadać mogą zatem nie tylko członkowie zarządu, ale i pracownicy spółki, o ile prowadzą jej sprawy majątkowej lub zajmują się jej działalnością gospodarczą. Nie jest jeszcze jasne, kto oprócz spółki będzie mógł składać wniosek jako pokrzywdzony. Być może będą to także wierzyciele spółki. Wątpliwości wyjaśni zapewne orzecznictwo Sądu Najwyższego.