Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. Brak oświadczenia spadkobiercy w tym terminie jest jednoznaczny z prostym przyjęciem spadku.

Od tej zasady jest kilka wyjątków. W przypadku osoby niemającej pełnej zdolności do czynności prawnych jest to bowiem jednoznaczne nie z prostym przyjęciem spadku, lecz z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Także w sytuacji gdy spadkobiercą jest osoba prawna, brak oświadczenia jest traktowany jako przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Tak samo jest w przypadku osób, co do których istnieje podstawa do ich całkowitego ubezwłasnowolnienia.

PRZYKŁAD: ODPOWIEDZIALNOŚĆ SPADKOBIERCY ZA DŁUGI

Przyjąłem spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Ze sporządzonego spisu inwentarza wynikało, że istnieją dwa długi spadkowe, które spłaciłem. Jednak po pewnym czasie okazało się, że jest jeszcze trzeci nieuregulowany dług, który jest bardzo wysoki i jego spłacenie spowoduje przekroczenie stanu czynnego spadku. Czy muszę go uregulować w całości?

Jako spadkobierca czytelnik miał obowiązek zapoznać się z treścią spisu inwentarza. Z przedstawionego stanu faktycznego wynika, że spełnił ten warunek, jednocześnie wykazując tzw. należytą staranność. Spłacił dwa długi, które były w nim uwzględnione. Czytelnik nie wiedział wówczas o istnieniu trzeciego długu. Jego wartość wskazuje na to, że spłacenie go w całości spowodowałoby przekroczenie stanu czynnego spadku. W takim przypadku czytelnik nie musi obawiać się rozszerzenia jego odpowiedzialności. Zgodnie bowiem z obowiązującymi przepisami, jeżeli spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, spłacił niektóre długi spadkowe, nie wiedząc o istnieniu innych długów, ponosi odpowiedzialność za niespłacone długi tylko do wysokości różnicy między wartością ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku a wartością świadczeń spełnionych na zaspokojenie długów, które spłacił. Tak więc czytelnik musi spłacić trzeci dług, ale tylko w części odpowiadającej różnicy pomiędzy wartością stanu czynnego spadku a wartością dwóch uregulowanych już długów.

Inaczej byłoby, gdyby czytelnik wiedział o istnieniu trzeciego długu w czasie spłacania dwóch pozostałych. W takich sytuacjach spadkobiercy ponoszą odpowiedzialność za świadome pominięcie długu.

Pełna treść artykułu w e-wydaniu GP