W materii delegacji sędziów pojawiała się spora rozbieżność w orzecznictwie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Od jej rozstrzygnięcia zależała zaś w wielu wypadkach ważność postępowania sądowego. Z tego powodu pierwszy prezes SN przedstawił tę kwestię do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów.

Przy tym problem ten nie występuje w sprawach karnych: sędziowie Izby Karnej SN konsekwentnie bowiem stoją na stanowisku, że czynności w sądzie okręgowym dokonywane przez delegowanego sędziego sądu rejonowego po upływie terminu delegacji są niedopuszczalne.

Zgodnie z jednym poglądem izby cywilnej nie ma przeszkód, aby w wydaniu odroczonego orzeczenia uczestniczył sędzia delegowany, nawet po terminie delegacji, skoro delegacja do orzekania obejmuje wszystkie czynności sędziowskie, także te związane ze sporządzeniem i z podpisaniem uzasadnienia wyroku. Kompetencja w zakresie czasu narady, sporządzenia i ogłoszenia orzeczenia nie może bowiem być poddana jakimkolwiek wpływom czynnika administracyjnego.

W orzecznictwie SN pojawiło się jednak stanowisko odmienne: skoro sędzia był delegowany do udziału w czynnościach sądu wyłącznie w konkretnym dniu, to nie był do nich uprawniony później. Wobec tego sąd powinien prowadzić dalsze czynności procesowe w innym składzie.

Sąd Najwyższy w poszerzonym składzie podzielił właśnie tę opinię i stwierdził, że delegowanie sędziego przez prezesa sądu apelacyjnego do pełnienia obowiązków w innym sądzie nie upoważnia go do ogłoszenia, po upływie okresu delegacji, wyroku wydanego z jego udziałem.

Jest bowiem oczywiste, że jeżeli delegacja nie obejmowała czasu po odbyciu rozprawy i jej zamknięciu, sędzia nie powinien już dokonywać jakiejkolwiek czynności jurysdykcyjnej, tj. nie tylko podpisać sentencji, ale także brać udziału w dodatkowej naradzie, uzgadniać rozstrzygnięcia itp. Gdyby tej czynności dokonał, doszłoby do naruszenia przepisów o składzie sądu, a w konsekwencji do nieważności postępowania.

Przepisy o delegacji sędziów mają charakter wyjątkowy – podkreślili w uchwale sędziowie Sądu Najwyższego – a więc wszelkie wątpliwości powinny być interpretowane w kierunku ocalenia zasady, że sędzia wykonuje władzę tylko w tym sądzie, w którym ma swoje miejsce służbowe.

ORZECZNICTWO
Uchwała Sądu Najwyższego z 24 maja 2012 r., sygn. akt III CZP 77/11.