Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj o niezgodności z konstytucją przepisu prawa upadłościowego i naprawczego, który pozwalał bez uprzedniego wezwania do uzupełnienia braków zwrócić wniosek o ogłoszenie upadłości z powodu m.in. jego nienależytego opłacenia. Zdaniem sędziów przepis ten, w sytuacji gdy dłużnik nie jest reprezentowany przez radcę prawnego lub adwokata, jest zbyt rygorystyczny. Sankcja w postaci bezwarunkowego zwrotu wniosku jest nieproporcjonalna w stosunku do efektów, jakim miała służyć, a więc sprawności i szybkości postępowania upadłościowego.

Zgodnie z prawem upadłościowym dłużnik ma obowiązek zgłosić wniosek o upadłość w terminie dwóch tygodni od stwierdzenia niewypłacalności. Jeśli termin ten zostanie naruszony, przedsiębiorcy grozi kara w postaci zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. W takiej sytuacji strona nie może zasłaniać się argumentem, że wniosek został zwrócony jedynie z powodu błędów formalnych.

Natomiast zdaniem Trybunału nie można mówić o zbytnim formalizmie, jeżeli dłużnik reprezentowany jest przez profesjonalnego pełnomocnika. W takiej bowiem sytuacji profesjonalista zastępujący dłużnika ma obowiązek działać w sposób fachowy, zgodnie ze swoją wiedzą oraz należytą starannością.