Andrzej Jankowski: Bat na niesolidnych urzędników

autor: Andrzej Jankowski06.09.2011, 03:00; Aktualizacja: 06.09.2011, 09:17

Dzięki nowemu prawu administracja publiczna nie będzie mogła dłużej mylić się bezkarnie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • biurokrata(2011-09-06 14:37) Zgłoś naruszenie 10

    Panie Redaktorze, trochę realizmu. Najbardziej śmierdzące decyzje podpiują osoby, które nie mają żadnego wyboru - albo podpisza albo wylatuje (potem zostaje sąd pracy i proces średnio 3-4lata w Warszawie + druga instancja następne 2 lata). Jak się już zdarzy, że podpisze ją dyrektor lub szef urzędu to robi to gdy wszystko mu wisi, bo albo ma dawno emeryturę lub ma takie plecy, że w najgorszym przypadku zostanie szefem w innym Urzędzie. Proszę zrobić porządek z Sądami Pracy aby można było mieć inne zdanie niż szef i wygrać sprawę w ciągu kilku miesięcy a nie karmić ludzi bredniami. Mam nadzieje, że Pan nie wierzy w to co Pan napisał

    Odpowiedz
  • w(2011-09-06 08:28) Zgłoś naruszenie 00

    wwwpsucieprawapl

    Odpowiedz
  • obserwator(2011-09-07 09:45) Zgłoś naruszenie 00

    Ot jak prokuratura podchodzi do decydenta, który wydał decyzję z rażącym naruszeniem prawa.
    Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał decyzje o umorzeniu postępowania na mój wniosek o nakaz usunięcia linii 15 kV z mojej działki wskazując, że linia 15kV została zrealizowana na mojej działce na podstawie prawomocnej decyzji pozwolenia na budowę.
    Dwa lat później Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego na mój wniosek stwierdził nieważność decyzji pozwolenia na budowę wskazując, że inwestor energetyczny nie posiadał prawa do mojego gruntu na cel budowy linii 15 kV.
    Na podstawie decyzji GINB wojewódzki nadzór budowlany wydał decyzję stwierdzająca nieważność decyzji powiatowego nadzoru o umorzeniu postępowania w sprawie mojego wniosku o nakaz rozbiórki linii 15kV, która została zrealizowana na mojej działce w samowoli budowlanej w związku z faktem, że inwestor nie posiadał żadnego prawa do mojego gruntu. Wojewódzki nadzór budowlany stwierdził, że inwestor energetyczny zrealizował w samowoli budowlanej polegającej na istotnym odstępstwie od zatwierdzonych pozwoleniem na budowę planów realizacyjnych, które nie przewidywały realizacji linii 15 kV na mojej działce (budowlanej) tylko w odległości około 200m od niej, gdzie wskazano że powinno być prowadzone postępowanie o nakaz rozbiórki tej linii lub doprowadzenie do zgodności z prawem jeżeli linia nie naruszała miejscowych planów zagospodarowania. Przepisy ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym wyraźnie wskazywały, że decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji staje się nieważna jeżeli inwestor nie uzyska prawa do gruntu, której inwestor nigdy nie uzyskał (dotyczyło to kilkudziesięciu działek budowlanych).
    Złożyłem zawiadomienie do prokuratury o popełnionym przestępstwie poświadczenia nieprawdy w dokumencie prawnym, niedopełnienia i przekroczenia obowiązków służbowych przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego.
    Prokuratura umorzyła śledztwo w tym zakresie twierdząc, że decydent nie odpowiada za błędne z rażącym naruszeniem prawa wydane decyzje oraz w związku z faktem, że stwierdzono nieważność tej decyzji.
    Ponadto zgłaszałem kilka zawiadomień do prokuratury rażących naruszeń prawa w sprawie tego postępowania, która to prokuratura odmawiała wszczęcia śledztw albo umarzała śledztwa stwierdzając brak podstaw do ich prowadzenia, gdzie np. rzeczoznawca budowlany do opinii dla nadzoru budowlanego wskazał, że linia 15 kV została zrealizowana zgodnie z projektem zatwierdzonym pozwoleniem na budowę, gdzie ten rzeczoznawca nie wskazał zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi przez fakt, że konary drzew wrastają w przewody tej linii i stwarzają zagrożenie ich zerwania, co mogło spowodować zagrożenie dla ludzi porażeniem prądem 15 kV. Prokuratura nie uznała faktu poświadczenia nieprawdy przez rzeczoznawcę, że posługiwał się fałszywymi planami realizacyjnymi tej linii 15 kV do wydania swojej opinii dla nadzoru budowlanego nakazującego sporządzenie jej do postępowania administracyjnego.
    Prokuratura wskazała, że niska jakość opinii rzeczoznawcy była spowodowana przekazaniem mu przez inwestora energetycznego projektów planów realizacyjnych, które nie były planami oryginalnymi. Prokuratura nie wszczęła śledztwa w sprawie przeciwko pracownikom zakładu energetycznego, którzy przedłożyli rzeczoznawcy fałszywe projekty realizacyjne do opinii dla nadzoru budowlanego wskazując, że strona może się bronić przed nakazem rozbiórki tej linii. Ale czy inwestor może wprowadzać w błąd nadzór budowlany przedkładając rzeczoznawcy budowlanemu fałszywe plany realizacyjne do postępowania administracyjnego.
    Złożyłem zawiadomienie do prokuratury o przestępstwie wcięcia całego pasa drzew (170m x 10m=1700mkw = kilkaset drzew mających ponad 30 lat) pod tą linią 15 kV, minęło przeszło 1,5 roku i dotychczas prokuratura nie wszczęła śledztwa, gdzie w gminie toczy się w tej sprawie postępowanie administracyjne o wycięcie tych drzew bez pozwolenia.
    Prokuratura umorzyła także dochodzenie w sprawie zniszczenia drzewa przez przycięcie (2,5m) czubka świerka złocistego na mojej działce pod linią 15 kV bez mojej wiedzy i zgody na zlecenie zakładu energetycznego. Sąd utrzymał postanowienie prokuratury wskazując, że nie zostało ścięte drzewo tylko przycięte, gdzie sąd nie chciał przyjąć do wiadomości moich dowodów, że ta linia na mojej działce została zrealizowana w samowoli budowlanej.
    Gdyby tak działał zwykły człowiek miałby kilkanaście zarzutów z strony prokuratury, ale że przestępstwa dokonali wysocy urzędnicy państwowi (powiatowy inspektor nadzoru budowlanego), rzeczoznawca budowlany (prezes stowarzyszenia rzeczoznawców), pracownicy zakładu energetycznego (monopolista energetyczny obecnie PGE), to oni nie odpowiadają za żadne popełnione przestępstwa - "święte krowy".
    12 rok toczy się postępowanie przed nadzorem budowlanym w sprawie mojego wniosku o nakaz usunięcia linii 15 kV zrealizowanej w samowoli budowlanej. Wcześniej toczyło się postępowanie na wniosek sąsiadów, gdzie 15 lat temu wojewoda do prezesa Rady Państwa w odpowiedzi na skargę poświadczył nieprawdę wskazując, że zrealizowana linia na tych działkach to linia NN (0,4kV), a nie linia SN (15kV).

    Odpowiedz
  • stop psuciu prawa - czyli dymisja PO(2011-09-06 04:50) Zgłoś naruszenie 00

    KOLEJNA BIUROKRACJA BEZ SENSU

    Praktycznie w każdym urzędzie, bez najmniejszego problemu można odtworzyć autora pisma po sygnaturze.
    A za pismo odpowiada ten, kto je podpisał. Za to w końcu bierze większe pieniądze niż pracownicy, którzy je sporządzają.

    Teraz jeszcze rząd może wydać ustawę, o rejestrze długopisów do podpisywania decyzji, w końcu im więcej bezsensowych papierów, tym praca urzędasa będzie bardziej "profesjonalna" :)). Po co urzędasowi zostawiać czas na myślenie? :)))

    pete

    Odpowiedz
  • stin(2011-09-06 09:19) Zgłoś naruszenie 00

    A to Pan Jankowski nie może przeczytać pod orzeczeniem kto je wydał? To taka pieczątka na dole po prawej. A w aktach sprawy są parafki osób które daną sparwę prowadziły - zazwyczaj po lewej stronie pisma. Takie to trudne?

    Odpowiedz
  • Vesemir(2011-09-06 09:22) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Jankowski - bredzi Pn, niestety. Nie mam pojęcia, czy choć jeden dzień pracował Pan jako urzędnik, ale z treści Pana wypowiedzi wynika, że nie. Żadna metryczka nie pomoże, gdy polecenie wydania niezgodnej z prawem decyzji wyda ustnie przełożony - tylko niech Pan nie pisze, że można zażądać polecenia na piśmie. Na drugi dzień, taki urzędnik dostałby pismo powiadamiające o reorganizacji urzędu i likwidacji jego stanowiska pracy. To po pierwsze, po drugie - niech Pan zatrudni się w jakimś urzędzie gminy, np. w wydziale gospodarki nieruchomościami albo podatkowym - za 1200 netto miesięcznie a potem niech Pan dokona wykładni przepisów stworzonych przez "mędrców" z Wiejskiej. I niech Pan przy tym pamięta o "bacie na urzędników".

    Odpowiedz
  • KAT(2011-09-06 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Może Pan redaktor pomoże : ile czasu potrzeba będzie podatnikowi do udowodnienia urzędnikowi winy którego w 100% będzie bronił nie adwokat lecz sam sąd administracyjny ,, bo jedynie do tego sprowadza się rozprawa przed tym sądem" a władza jest nieomylna i najlepiej wie jak obywatela zaszczuć i zniszczyć.

    Odpowiedz
  • Wilus(2011-09-06 11:39) Zgłoś naruszenie 00

    Kto te decyzje podjete z razacym naruszeniem prawa uchyli ? Jak dlugo beda w obrocie administ. prawnym i Polacy wloczacy sie po sadch w celu ich uniewaznienia? Dalej broni sie tworzacych te decyzje a nadzor spi.

    Odpowiedz
  • Kris(2011-09-06 12:02) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Panie Jankowski. Jako urzędnik, pragnę Pana poinformować, że mój antybat urzędniczy kosztuje mnie 60zł rocznie. To koszt polisy ubezpieczeniowej Ergo Hestia. Dziękuję. Miłego dnia.

    Odpowiedz
  • Bert(2011-09-06 12:25) Zgłoś naruszenie 00

    Rząd Sejm i Prezydent dodali pracownikom administracji bezsensownej papierkowej roboty, która zabierze ok. 3% ich czasu pracy, który powinni poświęcić na pracę merytoryczną za którą płacą podatnicy i która jest zupełnie zbędna, bo nie wyniknie z niej dokładnie nic. W jakich to niby procedurach miałyby być wykorzystywane te metryczki, które zresztą powielają dane zawarte w aktach. Politycy w najjasniejszej RP są administacyjnymi dyletantami, pijarowskimi półgłówkami zdolnymi tylko do akcji medialnych i przekretów, a dziennikarze - in gremio- to ich kumple.

    Odpowiedz
  • mrtutu(2011-09-06 13:21) Zgłoś naruszenie 00

    Za decyzję odpowiada ten, kto się na niej podpisał.

    Od sprawdzenia zgodności z prawem decyzji powinien być w urzędzie prawnik. No niestety odkąd utworzono korporację radcowską, to nie ma możliwości zatrudniania nikogo spoza tej korporacji, a jak sami korporanci przykładają się do tej roboty to urzędnicy wiedzą.

    Te absurdalne sygnatury to tylko kolejny wycięty las na kolejne stosy papieru.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane