« Powrót do artykułu

Kancelarie odszkodowawcze często naciągają swoich klientów

Osoby pośredniczące w uzyskiwaniu odszkodowań muszą ponosić odpowiedzialność dyscyplinarną i podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu OC. To pomysły na walkę z patologią na rynku tych usług.

prawo, pieniądze, prawnik

żródło: ShutterStock

Rynkowi, na którym świadczą usługi tzw. kancelarie odszkodowawcze, bacznie przygląda się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (24)

  • ius(2011-11-25 08:19) Zgłoś naruszenie 00

    no tak- tutaj trzeba skopiować DOBRE zrozwiązania z korporacji prawniczych.. a z drugiej strony atakuje się je i dąży do tworzenia przez "deregulację" takich j.w. firemek "prawniczych"... piękne!

    Odpowiedz
  • misiek(2011-11-25 18:33) Zgłoś naruszenie 00

    Tego typu "kancelarie" w zasadzie niewiele same robią. Najważniejsze to złowić naiwnego klienta, żeby podpisał umowę. Później już idzie z górki. To klient- poszkodowany musi biegać po przychodniach i szpitalach i kserować dokumentację medyczną, sam za własne pieniądze a potem to wszystko jeszcze dostarczyć do "kancelarii". "Kancelaria" ze swej strony wysyła do ubezpieczyciela pismo - takie trochę dłuższe wezwanie do zapłaty okraszone orzecznictwem dot. art. 445 KC o cierpieniu i wysokości odpowiedniej sumy zadośćuczynienia. Ubezpieczyciel ma ustawowy obowiązek niezwłocznie wypłacić sumę bezsporną, przy trochę poważniejszych urazach jest to ok. 4000 zł. Następnie ubezpieczyciel dokonuje analizy sprawy i wypłaca odszkodowanie właściwe - niestety dla poszkodowanych, wysokości odszkodowań są w PL żenująco niskie jeśli chodzi o wypadki komunikacyjne. Potem standardowo wysyła się drugie pismo zwane odwołaniem albo wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy ;) ..śmiech na sali, bo ubezpieczyciel to nie jest organ administracji, żeby rozpatrywać odwołania. Oczywiście pieniądze wpływają na konto "kancelarii" żeby przypadkiem w międzyczasie klient nie zechciał odstąpić od umowy. Po potrąceniu swojego % "kancelaria" wypłaca odszkodowanie. A i jeszcze bym zapomniał...w umowach jest taka klauzula, że wynagrodzenie "kancelarii" wynosi xx% od sumy uzyskanego odszkodowania, nie mniej niż xxx złotych. W zależności od stawki % w umowie "kancelaria" może zgarnąć od kilkuset do kliku tysięcy złotych, a to tylko za napisanie jednego-dwóch pism na firmowym papierze. Wysokość odszkodowania będzie zależała od stopnia obrażeń, których doznał poszkodowany, tak więc im większe cierpnie tym łakomszy kąsek dla "kancelarii" - tak czy inaczej z polisy OC ubezpieczyciel zawsze coś tam wypłaci mniej czy więcej. Trochę inaczej jest przy ubezpieczeniach majątkowych np. mieszkania czy domu. Tutaj ubezpieczyciele są jednak twardzi i skutecznie odmawiają wypłaty odszkodowań nawet w odpowiedzi na pięknie sporządzone pismo z "kancelarii". Jeżeli będzie zachodzić konieczność wytoczenia powództwa p-ko ubezpieczycielowi to oczywiście "kancelaria" ma swoich adwokatów i radców, którzy współpracują przy prowadzeniu takich spraw. Tak naprawdę współpraca odbywa się po cichu, gdyż za taki proceder może grozić dyscyplinarka. Wystarczy sam fakt, że akta podręczne nie znajdują się u adwokata/radcy w jego kancelarii tylko zalegają w "kancelarii" odszkodowawczej - naruszenie tajemnicy zawodowej. Korporanci idą na taką współpracę bo zawsze parę groszy wpadnie niewielkim nakładem pracy - wystarczy przybić parę pieczątek. Tak to wygląda.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 35a(2011-11-30 01:13) Zgłoś naruszenie 00

    Moim zdaniem "ciemną strefę" firm odszkodowawczych zlikwidują sami ubezpieczyciele wypłacając pełne odszkodowania. Firmy odszkodowawcze będą istniały, ponieważ prowadzą je głównie byli pracownicy pionów likwidacji szkód. Znają się oni tylko na jednym, na odszkodowaniach. Nie poprowadząrozwodu, ani sprawy karnej, od tego są adwokaci. Nie trzeba kończyć studiów prawniczych, aby operować kilkoma ustawami i kilkoma art. kc. Prawdziwi prawnicy są niezadowoleni ponieważ "odpływają" im wirtualne pieniądze, ale tak naprawdę niezadowoleni sa ci prawnicy, którzy nie mają zleceń i myślą, że odgórne rególacje poprawią ich sytuację majątkową. Nikt nie zabrania prawdziwym prawnikom douczyć się z zasad kosztorysowania, budowy pojazdów, tabel uszczerbków na zdrowiu, listy zwierząd łownych itp. JEŻELI MA SIĘ DOBRĄ MARKĘ NA RYNKU, TO NIE SĄ POTRZEBNE REKLAMY, MARKETING BEZPOŚREDNI, ANI NAGABYWANIE W MIEJSCACH DO TEGO NIEODPOWIEDNICH, ZDOWOLENI KLIENCI SAMI PRZEKAZUJĄ SOBIE TELEFON DO SPRAWDZONEGO SPECJALISTY. Wszędzie są "czarne owce", nawet w śród prawdziwych prawników, ale nie znaczy to, że należy na podstawie niecnych praktych "siecówek" oceniać wszystkie firmy odszkodowawcze. POZDRAWIAM

    Odpowiedz
  • luka(2011-11-29 21:04) Zgłoś naruszenie 00

    pełna kontrola przeciwnicy deregulacji widzę w "GP"

    Odpowiedz
  • głos rozsądku(2011-11-29 12:50) Zgłoś naruszenie 00

    korporacje zachowują się trochę jak dziecko któremu ktoś zabrał łopatkę. Czasy się zmieniają i oczekiwania klientów się zmieniają, bez względu jak głośno będzie się tupać. Podstawowe pojęcie ekonomii o prawie popytu i podaży wystarczająco tłumaczy całe zjawisko i nie ma co dorabiać do tego zbędnych teorii. Pewnie jakiś czas jeszcze będzie trwała PR-owa przepychanka na rynku, tylko czy faktycznie pomoże ona kancelarią prawnym? Śmiem wątpić, jednak przypadki na które cały czas się powołują przeciwnicy, to margines. Co jak firmy odszkodowawcze "użyją" zadowolonych klientów? Opinia o podziale między kancelarie prawne, a kancelarie odszkodowawcze też jest mocno przesadzona. Kilka tysięcy kancelarii prawniczych już od lat współpracuje z odszkodowawczym i nie zamierzają tego zmieniać ze względu na kilku frustratów. Naprawdę lepiej skierować energię na poprawę relacji i współpracy, a korzyści odczują wszyscy.

    Odpowiedz
  • bb(2011-11-27 14:14) Zgłoś naruszenie 00

    Całe szczęście że są firmy, które docierają do poszkodowanych. Bo inaczej poszkodowany zostaje z niczym.A jeszcze lepiej, że biorą procent od wywalczonej kwoty bo wtedy się starają. Zenujące jest, byle jaki RP za poradę bierze od 200 do 400 zł. Przy czym z tej porady nic nigdy konkretnego nie wynika. A firmy odszkodowawcze za poradę biorą 0 zł. I to jest bardzo w porządku do osoby która znalazła się w sytuacji krytycznej i niestety nie posiada masę kasy.

    Odpowiedz
  • Szkiełko i Oko(2011-11-27 14:21) Zgłoś naruszenie 00

    Swoją drogą 3,5 tysiąca od Prezes UOKiK - cóż za śmiałe posunięcie, cóż za dotkliwa kara! Ciekawe ile kosztowało (w przeliczeniu na godziny pracy urzędników) postępowanie w tej sprawie. BRAWO!

    Odpowiedz
  • kiu(2011-11-26 17:39) Zgłoś naruszenie 00

    do pewien pan - te firmy nie tworzą "jednej całości z kancelariami adwokacko-radcowskimi", ponieważ kancelarie adwokackie czy radcowskie nie mogą działać w formie spółek kapitałowych, a co za tym idzie nie mogą być notowane na giełdzie, co z kolei wskazuje, że to Ty nie jesteś najlepiej poinformowany; kwestia bycia notowanym na giełdzie nie legalizuje w żaden sposób istniejącej patologii - te firmy korzystają z profesjonalnych pełnomocników, (raz jeszcze powtarzam, że świadczących usługi dla swojej niewykwalifikowanej konkurencji), bo w przeciwnym razie nie mógłby pewnie sprzedawać na tak dużą skalę oferowanych usług; na giełdzie są notowane również inne firmy z "patologicznych" branży (np. zajmujące się handlem długami szpitali); giełda ma służyć zarabianiu i pozyskiwaniu finansowania, nie jest natomiast instytucją która sankcjonuje albo wskazuje kierunki w zakresie świadczenia obsługi i pomocy prawnej;
    jeśli chodzi o ofertę - nie jestem zainteresowany, może jakaś kancelaria odszkodowawcza/windykacyjna będzie mogła pomóc; nie bardzo rozumiem też co kwestia tytułu wykonawczego ma do kwestii etyki radcy prawnego, ale proszę tego nie wyjaśniać, pewnie i tak nie będę w stanie zrozumieć tych wyżyn rozumowania

    Odpowiedz
  • xxx(2011-11-25 22:11) Zgłoś naruszenie 00

    Może doczekam takich czasów, że adwokaci będą pobierać wynagrodzenie procentowe i masowo podpisywać umowy z klientami.

    Odpowiedz
  • kiu(2011-11-25 19:00) Zgłoś naruszenie 00

    do ang - korporacje nie wsadzają tam ryja; to jest sfera obsługi i pomocy prawnej, więc jeśli ktoś gdzieś wsadza ryja to "kancelarie odszkodowawcze"
    do misiek - dokładnie tak to wygląda jak opisałeś, dlatego uważam że jednym z rozwiązań jest zakaz współpracy wykwalifikowanych prawników z ich niewykwalifikowaną konkurencją + praca nad wizerunkiem i zwalczanie czarnego PRu, (czyli że usługi radców i adwokatów są drogie i zawsze płaci się całe wynagrodzenie z góry); w firmach tzw. "windykacyjnych" funkcjonuje podobny proceder; widziałem też np. sytuację w której taka "firma" przejmuje wierzytelność, oczywiście nie płaci za nią z góry, a gdy sprawa trafia do sądu to cedent, chociaż nie jest stroną sporu, płaci opłatę sądową ! powaga ! krótko mówiąc - będę w tym momencie trochę patetyczny - konieczna jest praca u podstaw, uświadamianie klientów tych firemek bo nie widzą co czynią

    Odpowiedz
  • zaraz zaraz(2011-11-25 18:44) Zgłoś naruszenie 00

    A KANCELARIE ADWOKACKIE ALBO RADCOWSKIE NIE NACIĄGAJĄ SWOICH KLIENTÓW?

    Pamiętam jak mi wciskali, że proces mam wygrany, a nawet nie wiedzieli jakie przepisy się stosują do mojej sprawy. Przecież kancelarie prawne kasują jeleni niezależnie od wyniku. Jak nic nie zrobi, albo źle poprowadzi sprawę, to klienta skasuje na ciężkie pieniądze. A klient nie ma nawet do kogo iść, żeby walczyć z takim korporantem, bo wiadomo - "etyka zawodowa" i "sądy" koleżeńskie :))

    Odpowiedz
  • ang(2011-11-25 18:35) Zgłoś naruszenie 00

    Robi się zyskownie, to zaraz korporacje wsadzają tam ryj. Bo przecież gdzie kasa tam trzeba administracyjnie wyeliminować konkurencję. Co się będą wysilać z konkurencją.

    Odpowiedz
  • kiu(2011-11-25 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    moim zdaniem to co robią te firmy do sfera obsługi i pomocy prawnej która oferowana jest w drodze marketingu bezpośredniego; dziwie się, że żadna z korporacji prawniczych nie robi nic by wyeliminować te firmy z tynku - tak naprawdę uciekają im sprzed nosa potężne pieniądze zarabiane przez jakiś prawniczych pośredników (prowizje tych firemek dochodzą do 30%+VAT); moim zdaniem oba samorządy powinny zając jasne stanowisko czy ich członkowie tj. radcy i adwokaci mogą współpracować z tymi firmami, bowiem w praktyce często wygląda to tak, że firmy te zajmują się "pozyskiwaniem klientów", a sferę prawną "obrabiają" zatrudnieni u nich lub współpracujący radcy/adwokaci, co z kolei doprowadza do bardzo dziwnej sytuacji w których fachowcy (radcy i adwokaci) świadczą usługi prawne na rzecz różnej maści w zasadzie konkurencyjnych dnia nich firemek, świadczących tak naprawdę usługi prawne, ale nie należących do prawników z kwalifikacjami; wyeliminowanie z rynku tych firm może nastąpić m.in. poprzez solidarność wykwalifikowanych prawników (radców i adwokatów) i nie świadczenie usług dla konkurencji w postaci tych firm; wówczas firmy te stracą swój największy oręż, czyli możliwość zapewnienia obsługi prawnej, co może przyczyni się do tego, że ludzie zaczną szukać pomocy tam gdzie powinni - czyli u radców lub adwokatów

    Odpowiedz
  • Obywatel(2011-11-25 17:20) Zgłoś naruszenie 00

    NO i mamy pierwszy jasny przykład, na czym polega "regulacyjna ręka rynku"... Rynek weryfikuje, a płaca klienci...

    Odpowiedz
  • kiu(2011-11-25 15:02) Zgłoś naruszenie 00

    do radca prawny - funkcjonuję na rynku dzięki własnym staraniom, bez potrzeby, również ekonomicznej potrzeby, wchodzenia w relacje z "doradcami", czy "kancelariami odszkodowawczymi"; nie bardzo chce mi się wierzyć, że rzeczywiście jesteś radcą prawnym, ale jeśli tak, to treść Twojego postu, a zwłaszcza stwierdzenie "dziś odbywają aplikację tylko frajerzy" pozostawiam bez komentarza

    Odpowiedz
  • eska(2011-11-25 12:06) Zgłoś naruszenie 00

    pracownicy tych "kancelarii odszkodowawczych" funkcjonują główbnie dzi ęki wyłudzaniu danych osobowych, czyli łamaniu prawa. Kilkakrtotnie byłam świadkiem lub słyszałam o sytuacji, że do osoby, której przytrafil się wypadek dzwonił przedstawiciel takiej firmy i oferował pomoc w uzyskaniu odszkodowania. Pytany o źródło informacji migał się od odpowiedzi. Prywatnie przechwalają się, że podpowiadają klientom, jak mają zeznawać, by uzyskać odszkodowanie. Szkoda, że nikt nie zabierze się za te hieny. Już nie napiszę, co sądzę, o nagabywaniu chorych w szpitalach.

    Odpowiedz
  • radca prawny(2011-11-25 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    Sam jestem radca prawnym, i jestem zadowolony ze współpracą z prowadzącym działalność gospodarczą doradcą prawnym, mającym dwuletni staż pracy w kancelarii prawnej. On ma możliwość nieograniczonej reklamy, puszcza swoje sprawy przeze mnie w sądzie, ja natomiast mam z nim podpisaną umowę cywilnoprawną, na podstawie której za 3 lata będzie mógł zdawać egzamin zawodowy bez odbywania aplikacji.
    reasumując, dziś odbywają aplikację tylko frajerzy, których stać na strate kilku lat oraz kilkadziesiąt tys. zł.

    Odpowiedz
  • kiu(2011-11-25 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    do doradca - i właśnie ten proceder kolędowania radców/adwokatów po jakiś firmach i "doradcach" należy ukrócić metodami administracyjnymi (nawiasem mówiąc dzielenie się wynagrodzeniem jest ścigane dyscyplinarnie)

    Odpowiedz
  • klient(2011-11-25 10:21) Zgłoś naruszenie 00

    A naciągająca klientów Kancelaria Król i Partnerzy to nie jest kancelaria prowadzona przez adwokata?
    A gdzie etyka adwokacka?

    Odpowiedz
  • doradca(2011-11-25 10:07) Zgłoś naruszenie 00

    do 2 i 3 - jestem doradca i mam swoją kancelarie i współpracuję z adwokatami i radcami - codziennie mam zapytania o mozliwośc reprezentowania moich klientów oczywiscie z działkowaniem sie wynagrodzeniem w stosunku 50 / 50 i ten model sie sprawdza - nie macie szans na skrzykniecie sie żeby nie reprezentować klientów doradców czy kancelarii odszkodowawczych z prostej przyczyny - juz teraz jest ogromna konkurencja na rynku - Gowin pewnie spokojnie przepcha projekt doradców - i wtedy będzie jeszcze ciekawiej - a pozatym Panie i Panowie radcy i adwokaci - w łyzce wody byscie sie nawzajem potopili za 10 zł nie ma w śród was lojalności względem siebie - przychodzi do mnie adw i mowi - ej ja Ci dam większa działke od wynagrodzenia tyle weź mn ie weź mnie !!! - Kicha jest na rynku i będzie jeszcze wieksza ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!