« Powrót do artykułu

Księgowi zamiast prawników. Dlaczego Polacy rzadko korzystają z prawa?

Fetyszem polskiego rynku usług prawniczych jest kompleksowość. Taki model nie odpowiada potrzebom przedsiębiorców.

prawo

żródło: ShutterStock

Prawnicy mają tendencję do „jurydyzacji” problemów, co wywołuje wrażenie, że nie rozumieją potrzeb przedsiębiorców

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (8)

  • rr(2019-09-04 07:22) Zgłoś naruszenie 52

    To efekt korporacyjny. Pamiętam jak radcowie prawni zachłysnęli się monopolem korporacyjnym. Komunizm upadł, pojawiła się silny popyt, za to podaż była dalece poniżej popytu. Dzięki temu w miejscu gdzie pracowałem, radca prawny z połowy etatu, zredukował zatrudnienie bodajże do 1/5. Potem w ogóle zrezygnował. Na jego miejsce przychodzili kolejni, którzy zatrudniali się na jakieś maleńkie ułamki, bo łapali wiele prac naraz. Pod koniec nawet 1/40 etatu za pieniądze odpowiadające 1/2 etatu na innych stanowiskach. W dodatku jaki był problem ze znalezieniem radcy prawnego. Więc okresowo w zakładzie radcy nie było wcale, albo był np. godzinkę na tydzień. A zakład funkcjonował w zasadzie bez różnicy. Część obowiązków radcy przejęła księgowa z kadrową. I okazało się, że radca wcale nie jest potrzebny. Pracownicy przymuszeni okolicznościami dają sobie radę sami. Z adwokatami z kolei było nieco inaczej - ale mechanizm też był ekonomiczny. A teraz jest zdziwienie, że ludzie nie potrzebują radców czy adwokatów. Szuka się jakichś egzotycznych przyczyn, a powód jest banalnie prosty - doświadczenie ludzi.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • tylko specjalizacje(2019-09-04 05:24) Zgłoś naruszenie 35

    Ludzie w życiu kierują się ekonomią, a nie prawem. Więc doskonale wiedzą, że kształcenie radców prawnych czy adwokatów to absurd. Po studiach zamiast specjalizacji, jak w każdej innej dziedzinie, prawnik ma aplikacje - czyli powtórkę ze studiów. Efekt takiego niedorzecznego podejścia do kształcenia jest widoczny przez każdego kto potrzebuje specjalistycznej pomocy prawnej. Inflacja prawa jest tak wielka, że jeżeli ktoś traci czas na wkuwanie niepotrzebnych bzdur, to nie ma żadnej szansy nadążyć za zmianami w prawie. Jeśli ktoś tracił czas na karne i administracyjne, a chce zajmować się prawem dotyczącym łączenia spółek kapitałowych - to znaczy, ze jest kiepski ze wszystkiego. Bo raz - uczył się czegoś co go nie interesuje, dwa nie miał czasu na naukę tego co go interesuje. Pora może sobie uświadomić, że aplikacje to nie jest forma edukacyji, tylko reglamentowania rynku. Konkurent nigdy nie będzie nauczycielem. Dziwne jest to, że prawnicy, którzy mają bronić klientów przed naiwnością, sami tego nie widzą.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • P(2019-09-04 07:30) Zgłoś naruszenie 10

    Bzdury piszesz

    Odpowiedz
  • Grzeszczak(2019-09-25 12:30) Zgłoś naruszenie 00

    Dla mnie to jakieś nieporozumienie, prowadzę niedużą firmę, ale do księgowości mam biuro rachunkowe a opieki prawnej w tym także wszystkie regulacje Rodo firmę się w tym specjalizującą Lions Care. Nie wyobrażam sobie zawracać głowy swojej księgowej kwestiami prawnymi, gdzie ona kompletnie nie zna się w temacie. A potem zdziwienie, że rodzą się problemy ....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!