« Powrót do artykułu

Mniej aplikantów przystąpiło do egzaminu adwokackiego i radcowskiego

Do ubiegłotygodniowego egzaminu adwokackiego przystąpiło 1540 spośród 1577 prawników, którzy złożyli wnioski o dopuszczenie, a do radcowskiego 2230 z 2285 wnioskujących.

Egzamin wstępny 2016

żródło: Materiały Prasowe

Do ubiegłotygodniowego egzaminu adwokackiego przystąpiło 1540 spośród 1577 prawników, którzy złożyli wnioski o dopuszczenie, a do radcowskiego 2230 z 2285 wnioskujących.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (31)

  • rene kolejorz (2019-04-02 13:09) Zgłoś naruszenie 357

    Wielu z nich pomimo zdanego egzaminu nawet się nie wpisze na listę. No ale na forach internetowych nadal - po tylu latach - będziemy jeszcze czytać brednie o jakichś wrednych korporacjach rzekomo "blokujących dostęp". I o tym, że adwokatów i radców jest za mało i że nikogo nie stać na ich usługi.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • tomszagr(2019-04-02 16:36) Zgłoś naruszenie 343

    znam co najmniej kilka osób, którzy żałują, że ukończyli ten niezbyt udany kierunek, i się przekwalifikowują, idą na psychologię, politechniki, niektórzy robią uprawnienia na sprzęt budowlany, należy pamiętać że prawo zamyka absolwenta w Polsce, natomiast lekarza czy inżyniera nie. On znając język zawsze może wyjechać, natomiast po prawie nie, ta wiedza jest bezużyteczna.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • tomaszg(2019-04-02 14:31) Zgłoś naruszenie 3033

    Przecież korporacje blikują dostęp do zawodu, zamiast dać szanse młodym na prace w Polsce, na płacenie tu podatków i posiadanie dzieci. Szczególnie robi to korporacja notariuszy. Wymyślają jakieś zadania gdzie należy wkuwać na pamięć kodeksy i na tym to polega można być bezmyślnym ważna jest pamięć... a co do zarobków to pomijając już inżynierów czy lekarzy to nawet z dobrym zawodem i stażem wyciąga się ze 2-3 razy tyle co radca czy adwokat i to Polsce nie trzeba już wyjechać na zachód. Powinno się uwolnić te zawody i tyle.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Deweloperka(2019-04-02 15:12) Zgłoś naruszenie 2236

    dlaczego korporacje blokują dostęp do zawodu młodym prawnikom ? W mojej firmie zatrudniam mgr prawa, speca od nieruchomości, pracuje u mnie od 12 lat, nie ma jakiś głupkowatych "aplikacji" i jak jest sprawa w sądzie musi wykazywać, że jest moim pracownikiem ? Paranoja

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • bez aplikacji(2019-04-02 16:07) Zgłoś naruszenie 1031

    Trudno się dziwić, że coraz mniej osób przystępuje do egzaminów. Osoby, które nie odbyły aplikacji, jednak z uwagi na posiadane doświadczenie zawodowe mogą do egzaminu przystąpić, są z góry skazane na porażkę, bo egzaminatorem jest samorząd, który nie zarobił na aplikacji, więc oblewa takiego delikwenta - bez względu na napisaną przez niego pracę. Ludzie przejrzeli na oczy i już nawet do tych fikcyjnych egzaminów nie przystępują.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Hubert(2019-04-03 22:27) Zgłoś naruszenie 103

    Nikt nie chce pracować w zawodzie prawniczym, w którym stawka za sprawę z urzędu z ubezpieczeń spolecznych i tygodnie zmagań specjalisty, ktory pół życia na własny koszt się uczy wynosi 120zl plus VAT!!!! To poniżej ustawowego minimum wynagrodzenia za umowę zlecenie !!! Panstwo okrada specjalistów, a utrzymanie kancelarii kosztuje wiele!!!! Kiedy prawnikom podniosą pensję równie często, jak nauczycielom , czy górników to zostaną w zawodzie. Teraz to służba za darmo!!!!!

    Odpowiedz
  • koko(2019-04-03 15:51) Zgłoś naruszenie 94

    Już w końcu może zaczyna do młodych dochodzić jak sparano rynek usług prawnych... Dziękujemy Gosiewski !

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • ewelina(2019-04-08 11:00) Zgłoś naruszenie 11

    Osoby bez aplikacji nie mają szans na tym egzaminie. Niestety taka jest prawda. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, niech prześledzi statystyki, ale nie te ogólne, dotyczące wszystkich, a te z rozbiciem na aplikacyjnych i spoza aplikacji. Gdyby było inaczej, korporacje stałyby się po prostu niepotrzebne...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Taka analogia(2019-04-08 07:31) Zgłoś naruszenie 11

    Jakby ktoś narzekał, że rynek jest zapchany producentami gumofilców. Państwo reglamentuje produkcję gumofilców i jest to jedyny but dostępny na rynku i wspierany przez państwo. Co prawda ludzie potrzebują trzewików, butów sportowych, szpilek itp... ale państwo uważa, że gumofilce są najlepsze i jedyne, które mają być. Może gdyby była deregulacja i to rynek decydował kto, w jakim zakresie będzie dostarczał usług prawnych i da tym ludziom wolną rękę w przygotowaniu się do świadczenia tego typu usług - to problem narzekania na brak popytu zniknie, bo ludzie sami będą wypełniać rynek. Tak jak jest z większością usług, w których państwo jeszcze nie dłubało.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ik7677(2019-04-02 20:44) Zgłoś naruszenie 016

    xbardzo proszę o pomoc Wystarczy udostępnienie b.link/andrzej65

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!