Zamiast aresztu tymczasowego sąd zdecydował o zastosowaniu dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego w wysokości 10 tys. zł. Tłumaczył to tym, iż zgodnie z nową filozofią karania tymczasowe aresztowanie nie może pełnić funkcji kary za już popełnione czyny, nawet te najcięższe. - Podejrzany, jako jedyny z trzech zatrzymanych, przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Wobec jego postawy, zachowania i braku okoliczności przemawiających na jego niekorzyść, nie wykazano obaw o bardzo wysokim nasileniu zagrożenia dla prawidłowego toku postępowania - czytamy w oświadczeniu rzecznika prasowego katowickiego sądu okręgowego.

Wcześniej o uzasadnienie postanowienia w sprawie nieuwzględnienia wniosku prokuratora zwrócił się do prezesa sądu minister sprawiedliwości Borys Budka. - - Nie komentuję tego postanowienia. Wiem, że jest nieprawomocne i mam nadzieję, że prokurator skorzysta z uprawnienia do jego zaskarżenia - powiedział PAP minister.

EŚ/PAP