Pobicie żony taboretem i zadanie jej 29 ciosów nożem to nie próba zabójstwa

autor: Patryk Słowik21.03.2015, 16:00
Mężczyzna podejrzewał swoją żonę o zdradę, ponadto miał problemy finansowe. Gdy pewnej nocy wrócił pijany do domu, chwycił za taboret i zaczął nim bić swoją śpiącą żonę

Mężczyzna podejrzewał swoją żonę o zdradę, ponadto miał problemy finansowe. Gdy pewnej nocy wrócił pijany do domu, chwycił za taboret i zaczął nim bić swoją śpiącą żonęźródło: ShutterStock

Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że mężczyzna, który wpadł w szał i uderzał taboretem o głowę śpiącej żony, a po jej przebudzeniu zadał jej 29 ciosów nożem, nie chciał zabić. Dlatego też sąd skazał oskarżonego na półtora roku pozbawienia wolności.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło: gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (33)

  • qaduq(2016-06-20 11:01) Zgłoś naruszenie 00

    Oczywiście, że to nie była próba. To po prostu imitowanie zabawy w zabijanie. Ofiara żyje, zatem zabawa nikomu nie zaszkodzila.

    Odpowiedz
  • Nie znamy szczegółów.(2016-06-19 19:09) Zgłoś naruszenie 20

    Może facet był tak pijany, że katował tą drugą w pijanym widzie i tej pierwszej się pofuksiło. A chciał zbić obie. :) Na moje to dożywocie jak nic!

    Odpowiedz
  • Taboretem? A nie tortem?(2016-06-19 18:22) Zgłoś naruszenie 110

    Bo za rzut tortem facet dostał 10 miesięcy. No ale to było w Warszawie, a to Europa.

    Odpowiedz
  • lis65(2016-06-19 16:04) Zgłoś naruszenie 60

    Ślaskie. Dwadzieścia ciosów nożem to też nie usiłowanie zabójstwa, mało tego osoba która obezwładniła napastnika stanęła przed sądem oskarżona o udział w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia, prokurator nalegał by dobrowolnie poddała się karze. Tylko zawodowstwo adwokatki uchroniło człowieka ratującemu życie innego człowieka od kary.

    Odpowiedz
  • Ponury(2016-06-19 14:36) Zgłoś naruszenie 00

    NASI ABSOLWENCI WYDZIALU PRAWA NA UNIWERSYTETACH HARVARD ( nie ujmując nic tej uczelni )

    Odpowiedz
  • Bronisław Maria Komorowski(2016-06-18 21:40) Zgłoś naruszenie 52

    A ja się akurat zgadzam z sądem, jak dźgnął prawie 30 razy to gdyby chciał to by zabił. A może dźgał tylko lekko w miejsca gdzie się szybko goi?

    Odpowiedz
  • teściowa(2015-04-02 21:48) Zgłoś naruszenie 00

    nic się nie stało a skoro żona nie wnosiła skargi to za co ukarali jej kochanego męża

    Odpowiedz
  • Azu(2015-03-24 14:22) Zgłoś naruszenie 200

    Jak mnie mąż bije kantem taboretu to wtedy usiłuje mnie zabić, a jak samym siedziskiem to tylko się tak droczy ze mną.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • katowalmojamatke(2015-03-24 11:41) Zgłoś naruszenie 100

    Pogodzili się. Taaa. W ciągu roku zatłucze ją na śmierć i będzie gadanie typu " jak do tego mogło dojść" . Co za idiotyzm.

    Odpowiedz
  • antyurzędnik(2015-03-24 01:54) Zgłoś naruszenie 40

    Ja piercznie, ach przecież to polskie sądy, wiec logika jest czasem obca.

    Odpowiedz
  • tg(2015-03-23 23:24) Zgłoś naruszenie 180

    Brawo!!! Dla pana sędziego nominacja do statuetki "Ślepej Temidy".

    Odpowiedz
  • Vox61(2015-03-23 14:01) Zgłoś naruszenie 71

    Szanowna GAZETO PRAWNA . Nie nagłaśniajcie tak kuriozalnych wyroków będących ewidentną porażką wymiaru sprawiedliwości. Wszystkim normalnym odbieracie nadzieję .

    Odpowiedz
  • Leszek W(2015-03-23 11:02) Zgłoś naruszenie 10

    Pobicie taboretem nie. ale jakby trzymał krzesło to co innego

    Odpowiedz
  • sroka(2015-03-23 10:55) Zgłoś naruszenie 51

    Durna baba! Podniesie rękę następnym razem. Powinna się z nim rozstać! To chory człowiek!

    Odpowiedz
  • yjttj(2015-03-23 09:28) Zgłoś naruszenie 00

    Pisali w lokalnej prasie, że obrażenia tej żony tylko powierzchowne

    Odpowiedz
  • Maciej Lisowski. Funacja LEX NOSTRA(2015-03-23 09:18) Zgłoś naruszenie 140

    Znam wyrok białostockiego sądu, który skazał młodego, dobrze zapowiadającego się przedsiębiorcę na dwa lata bezwzględnego więzienia za... rzekome przywłaszczenie jednego zepsutego komputera z własnej firmy... Przedsiębiorca faktycznie spędził dwa lata w więzieniu. Sędzia nazywa się Mariusz Kurowski. Obecnie orzeka w Sądzie Okręgowym w Białymstoku.

    Odpowiedz
  • sędzia(2015-03-23 07:10) Zgłoś naruszenie 80

    Oby tylko ten mężczyzna nie wpadł z tym taboretem do sądu w Białymstoku. To dopiero dostałby wyrok.

    Odpowiedz
  • bogu(2015-03-22 18:43) Zgłoś naruszenie 50

    Ktoś tu powinien się przebadać u psychiatry !

    Odpowiedz
  • ola(2015-03-22 16:40) Zgłoś naruszenie 60

    Ja to bym skazała zone, za to ze nie dała się zabic, a jego uniewinniła.

    Odpowiedz
  • waclaw(2015-03-22 08:45) Zgłoś naruszenie 00

    Bandyta pija wódę z sędziami i cała tajemnica. Kumpla będą karać.?
    Pewien warszawski mecenas bijał kolejne żony a gawiedź wybierała go na senatora.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane