Korzystanie z telefonów komórkowych z funkcją nagrywania czy z innego rodzaju nowoczesnych technologii powoduje, że coraz częstszą praktyką stało się załączanie przez strony procesu różnego rodzaju nagrań do celów dowodowych. Czy nagrywanie kogoś bez jego zgody, czy też użycie w ogóle takiego dowodu w sprawie jest możliwe?

Co do zasady nikt z nas nie powinien być nagrywany bez swojej wiedzy. Dopuszczanie takiej praktyki może prowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której niejako utracimy nasze prawo do prywatności. Niemniej jednak, nie można też podważyć, że dowód z nagrania czasami może być bardzo przydatny do rozstrzygnięcia postępowania, dojścia do prawdy czy ustalenia stanu faktycznego.

Reklama

Wątpliwości podnoszone w piśmiennictwie mówią o dwóch aspektach niebezpieczeństwa związanego z dopuszczeniem takiego dowodu. Po pierwsze: przepisy procedury cywilnej w ogóle dopuszczają dowód z nagrań – czyli, że procedura w ogóle taki dowód przewiduje (np. nie ma wątpliwości, że strony dołączają dowód z dokumentu), po drugie: wskazują na aspekt poszanowania konstytucyjnie chronionego prawa do prywatności i tajemnicy komunikowania się.

Nagranie rozmowy. Co na to orzecznictwo sądowe?

Zgodnie z Wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 2016 r., sygn. akt: II CSK 478/15, w postępowaniu cywilnym niedopuszczalne jest prowadzenie dowodu z nagrań uzyskanych w sposób przestępczy, z naruszeniem art. 267 kodeksu karnego. Natomiast jak zauważa Sąd Najwyższy - wykonanie nagrań bez zgody jednego z uczestników rozmowy nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i jeśli nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie. Idąc dalej, należy wyjaśnić, że wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód - ze względu na swoją treść i sposób uzyskania - nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji).

Podsumowując: dowód z nagrania osoby, która nie wiedziała, że jest nagrywana jest dopuszczalny, natomiast przy ocenie takiego dowodu sąd winien wziąć pod uwagę kilka okoliczności. Sąd przy ocenie takiego dowodu badał będzie również, jak wskazano wyżej, „autentyczność” takiego materiału, co oznacza, że winien wziąć pod uwagę czy nagranie nie narusza zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona.”

adw. Monika Kordowska, prawnik Anna Kondrakowicz-Drężek - Grupa Prawnicza Kordowska, Rytel Adwokaci i Radcowie Prawni Sp.p.