Skazanie dziennikarza "Gazety Wyborczej" Mariana Maciejewskiego za pomówienie pracowników wrocławskich sądów w serii artykułów na temat nadużyć w wymiarze sprawiedliwości na Dolnym Śląsku stanowi w opinii trybunału strasburskiego naruszenie europejskiej konwencji praw człowieka. Z kolei w sprawie dziennikarki podlaskiego "Kuriera Porannego" Marzanny Łozowskiej, która za zarzucenie w swoim tekście korupcji byłej sędzi, została uznana winną przestępstwa zniesławienia, ETPC nie dopatrzył się ograniczenia wolności wypowiedzi.

W 2004 r. Sąd Rejonowy w Brzegu skazał Maciejewskiego, dziennikarza dolnośląskiego wydania "GW", na karę grzywny w wysokości 1,8 tys. zł oraz zasądził od od niego nawiązkę w wysokości 1 tys. zł za popełnienie przestępstwa pomówienia określonego w art. 212 par. 2 k.k. W artykule pt. "Fałszywe spojrzenie wrocławskiej Temidy" (podtytuł brzmiał "Złodzieje w wymiarze sprawiedliwości") opisał m.in. przypadek kradzieży kolekcji trofeów myśliwskich z budynku sądu. Sąd rejonowy orzekł, że Maciejewski pomówił pracowników wrocławskich sądów o postępowanie, które mogło poniżyć ich w oczach opinii publicznej i narazić na utratę zaufania społecznego i podejmowania czynności w ramach wymiaru sprawiedliwości poprzez użycie sformułowań o treści „złodzieje w wymiarze sprawiedliwości" oraz „mafijny układ prokuratorsko-sędziowski". Ponadto dziennikarz został uznany winnym pomówienia w tym samym artykule prokuratora Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu o niewłaściwe prowadzenie śledztwa w jednej ze spraw. Wyrok podtrzymał sąd apelacyjny.

Sprawa Maciejewskiego stała się też podstawą wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2008 r. (SK 43/05) w sprawie konstytucyjności art. 212 i 213 k.k. TK uznał w nim, że pierwszy z przepisów jest zgodny z ustawą zasadniczą, zaś drugi częściowo niezgodny z konstytucją w zakresie, w jakim wymaga, aby zarzuty stawiane funkcjonariuszom publicznym były zgodne z prawdą i służyły obronie "społecznie uzasadnionego interesu".

Sprawą zajął się ostatecznie trybunał strasburski, który zauważył, wbrew temu, co uznały sądy krajowe, że sformułowania "mafijny układ prokuratorsko-sędziowski" nie da się w jasny sposób zakwalifikować jako twierdzenia o faktach bądź twierdzenia wartościującego. Co więcej, zostało ono użyte w skardze do prokuratora generalnego przez komornika sądowego, z którego biura skradziono cenną kolekcję.

Reklama

ETPC przypomniał też, że uczestnicy daty publicznej, w tym dziennikarze, mają prawo do stosowania pewnego stopnia przesady w swoich wypowiedziach, a nawet prowokacji. Zwłaszcza że przeciwko prokuratorowi, któremu Maciejewski zarzucił nadużycia, od 1998 r. toczyło się postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień służbowych.

Trybunał zwrócił uwagę, że polskie sądy przywiązały wystarczającej wagi do odpowiedzialności, jaka wiąże się w wolnością wypowiedzi, a zamiast tego niemal wyłącznie skupiły się na kwestii prawdziwości wypowiedzi dziennikarza bez skrupulatnej analizy tego, czy wykonywał swoje obowiązki właściwie. Zdaniem trybunału Maciejewski dopełnił należytej staranności w swojej pracy, stąd też skazując go sądy krajowe ograniczyły jego prawo do wolności słowa.

W drugiej sprawie dotyczącej skargi na naruszenie art. 10 konwencji przeciwko Polsce ETPC uznał z kolei, że skazanie Marzanny Łozowskiej za zniesławienie nie stanowiło ograniczenia swobody wypowiedzi. Wyrok ten dotyczy artykułu opublikowanego w podlaskim "Kurierze Porannym", w którym dziennikarka zarzuciła byłej sędzi B.L. "niejasne związki ze światem przestępczym". Sądy krajowe przyznały jej zaś rację i skazały na karę grzywny w wysokości 8 tys. zł. Ich zdaniem dziennikarka zrelacjonowała postępowanie dyscyplinarne przeciwko B. L. w sposób wyolbrzymiony oraz zawarła w tekście nieprawdziwe informacje o jej życiu prywatnym b. sędzi, aby zwiększyć jej sensacyjność.

Apelację rozpatrywał macierzysty sąd B. L., w którym 52 z 53 sędziów wyłączyło się z orzekania, ponieważ znali ją zawodowo i towarzysko. Mimo to sprawa nie trafiła do innego sądu. Wyrok został podtrzymany. Trybunał strasburski nie dopatrzył się w rozstrzygnięciach polskich sądów naruszenia konwencji.

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Maciejewski przeciwko Polsce (sygn. 34447/05)

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Łozowska przeciwko Polsce (sygn. 62716/09)