Za przyjęciem uchwały wnoszącej do Sejmu projekt ustawy o niekaraniu ochotników broniących wolności i niepodległości Ukrainy opowiedziało się 55 senatorów, trzech było przeciwnych, a 42 wstrzymało się od głosu.

Wszyscy, którzy wstrzymali się od głosu należą do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Również wszyscy głosujący przeciw projektowi to senatorowie PiS (Jerzy Czerwiński, Robert Mamątow, Wojciech Piecha).

Pozostali senatorowie (KO, KP-PSL, Polska 2050, PPS, Niezależni, niezrzeszeni, Porozumienie Jarosława Gowina) głosowali za przedłożeniem. Projekt poparł też jeden senator PiS - Jacek Włosowicz.

Reklama

Senat upoważnił do reprezentowania izby w pracach nad projektem przewodniczącego komisji ustawodawczej Krzysztofa Kwiatkowskiego (niezal.)

Według obecnych przepisów polski obywatel może wstąpić do obcych sił zbrojnych tylko za zgodą ministra spraw wewnętrznych (w przypadku byłych żołnierzy zawodowych szefa MON). Za wstąpienie do obcej armii bez takiej zgody grozi odpowiedzialność karna.

W senackim projekcie określono, że przepisy te nie będą stosowane wobec ochotników, którzy walczą w formacjach podległych władzom ukraińskim uznawanym przez władze polskie.

W proponowanych przepisach zawarto także zapis, zgodnie z którym osoba, która pełniła służbę w ukraińskich siłach zbrojnych ma obowiązek pisemnie powiadomić MON o miejscu, czasie i charakterze obowiązków wykonywanych w związku z tą służbą. Informacja ta przekazana miałaby być do Wojskowych Centrów Rekrutacji; jak wskazywał sprawozdawca projektu, wiedza ta mogłaby być wykorzystana do zwiększania potencjału obronnego Polski, dzięki doświadczeniu ochotników służących na Ukrainie.

W trakcie prac do projektu została włączona poprawka mówiącą, że kto nie dopełni tego obowiązku, będzie podlegał karze grzywny.

Inna przyjęta w trakcie prac poprawka uwzględniła wśród starszych przepisów, do których projekt ustawy się odnosi - ustawa o powszechnym obowiązku obrony RP i Kodeks Karny - także nową ustawę o obronie ojczyzny, która wejdzie w życie 23 kwietnia.

Projekt trafi teraz do Sejmu.(PAP)

autor: Mikołaj Małecki, Rafał Białkowski