Problem wykorzystywania wizerunku dzieci w portalach społecznościowych coraz częściej musi być rozstrzygany sądownie. Zwłaszcza gdy rodzice są skonfliktowani. Tak było w sprawie, która doczekała się dwóch różnych wyroków w dwóch instancjach. Małżeństwo znajdowało się w trakcie rozwodu. Mężczyzna żył już z inną kobietą, dzieci mieszkały naprzemiennie przez tydzień u każdego z rodziców. Matka zauważyła, że konkubina męża opublikowała na jednym z portali społecznościowych zdjęcia trójki jej dzieci. Zażądała ich usunięcia, a słysząc odmowę, poszła do sądu. W I instancji przegrała, w II sąd zmienił wyrok.
- To bardzo ważne rozstrzygnięcie kształtujące powoli linię orzeczniczą, zgodnie z którą publikowanie wizerunku małoletnich dzieci jest sprawą istotną w ujęciu potocznym, ale także w rozumieniu kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Na tyle istotną, że osoba, która publikuje zdjęcia małoletnich dzieci, powinna uzyskać zgodę obojga rodziców, a nie tylko jednego z nich - zauważa warszawska adwokat Katarzyna Łukasiewicz.