Nowelizację prawa o zgromadzeniach z 14 września 2012 r. zaskarżyli do TK grupa posłów oraz rzecznik praw obywatelskich. Zmiany to efekt inicjatywy prezydenta Bronisława Komorowskiego po zamieszkach podczas obchodów Święta Niepodległości w 2011 roku. Zgodnie z nowelizacją można zakazać organizacji dwóch lub więcej zgromadzeń w tym samym miejscu i czasie. W przepisach pojawiła się też definicja zgromadzenia jako zgrupowania co najmniej 15 osób.

W wyroku trybunał zaznaczył, że ustawodawca zbyt drastycznie ograniczył wolność zgromadzeń. Przed wydaniem orzeczenia reprezentant Sejmu Eugeniusz Kłopotek przekonywał, że ustawa jest bardzo dobra i nie ogranicza swobód tych obywateli, którzy chcą organizować pokojowe zgromadzenia.

Jednak zdaniem TK przepis stawiający wymóg zebrania co najmniej 15 osób w nieuprawniony sposób zawęża definicję zgromadzenia. Ponieważ ma kluczowy charakter dla realizacji konstytucyjnej wolności zgromadzeń, zostanie on uchylony wraz z ogłoszeniem wyroku. Podobnie ma się rzecz z przepisem dotyczącym zakazu organizowania więcej niż jednego zgromadzenia w danym miejscu w tym samym czasie, jeżeli organizator tego zgłoszonego później nie zmienił miejsca po wezwaniu przez organ administracji publicznej. Przepis dający organom prawo wystąpienia z takim żądaniem straci moc po 12 miesiącach.

Sędziowie stwierdzili również, że nie można żądać, aby organizator składał zgłoszenie najpóźniej na 3 dni robocze przed planowaną datą zgromadzenia. Niezgodne z konstytucją są także przepisy dotyczące odwołań od decyzji – ze względu na zbyt krótkie terminy. Te regulacje także stracą moc po upływie 12 miesięcy od opublikowania wyroku TK. Do tego czasu parlamentarzyści powinni wypracować nowe.

– Ważne, aby były zgodne z wyrokiem i linią orzeczniczą TK oraz orzecznictwem trybunału w Strasburgu. Niestety nie zawsze tak się dzieje – mówi doc. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

ORZECZNICTWO

Wyrok TK z 18.września 2014 r., sygn. akt K 44/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia