Przykładem może być Polski Związek Pływacki, który by ratować baseny, powołał do kadry narodowej wszystkich zarejestrowanych u siebie zawodników. Zgodnie z przepisami bowiem obiekty mogą świadczyć usługi na rzecz członków kadry narodowej polskich związków sportowych. Dzięki decyzji związku baseny mogą działać dla ponad 22 tys. osób.
– W PZP do tej pory było ok. 500 kadrowiczów. Są miasta, gdzie jest ich dosłownie kilku i utrzymywanie dla nich basenu było dla właściciela nieopłacalne. Radykalnie rozszerzając kadrę, spowodowaliśmy, że te miejsca mogą pozostać otwarte – tłumaczy prezes PZP Paweł Słomiński. Ta decyzja obowiązuje do 31 stycznia z dwóch powodów. – Tego dnia wygasają licencje na 2020 r. Poza tym nie wiemy, co się wydarzy po 17 stycznia.