W tym roku liczba ubiegających się o przyjęcie na aplikację jest znacząco niższa w stosunku do roku ubiegłego, kiedy to zdających było ponad 14 tys.
Chętnych na aplikację radcowską w tym roku było 5560 kandydatów, z kolei pretendentów do miana aplikanta adwokackiego prawie o połowę mniej gdyż 3044. Na aplikację notarialną zdawało 1093 osoby, a na komorniczą 351.
Jak wyglądał egzamin?
Egzamin wstępny polegał na rozwiązaniu testu składającego się z zestawu 150 pytań zawierających po 3 propozycje odpowiedzi, z których tylko jedna jest prawidłowa, oraz z karty odpowiedzi. Kandydat mógł wybrać tylko jedną odpowiedź, którą zaznaczał na karcie a za każdą prawidłową otrzyma 1 punkt. Zostanie on przyjęty na aplikację, jeżeli uzyska co najmniej 100 punktów, a więc 66,66% wszystkich możliwych do zdobycia. To istotna zmiana gdyż jeszcze niedawno pytań było 250 a próg zaliczenia wynosił 190 punktów, czyli 76%.
Przepisy w głowie czy głowa w przepisach?
Zadania miały charakter teoretyczny i zapewne w związku z tym kandydaci nie mogli korzystać z tekstów aktów prawnych, komentarzy, orzecznictwa oraz innej pomocy, jak również nie mogli posiadać urządzeń służących do przekazu lub odbioru informacji. Jest to inna metoda niż ta przyjęta na egzaminach końcowych, gdzie nacisk kładziony jest raczej na umiejętności praktyczne młodych prawników. Kandydaci musieli zatem znać przepisy a dopiero w trakcie aplikacji nauczą się ich stosowania.
Aplikacja 2010
We wrześniu 2009r. egzamin przeszło pomyślnie 10 757 zdających a zatem tylu miało prawo do rozpoczęcia szkolenia w styczniu 2010r.
W 2009r. na aplikację notarialną zdało w sumie 1071 osób. Egzaminy przeprowadziło pięć komisji. W Warszawie zdało 399 absolwentów prawa, w Poznaniu – 201, w Katowicach – 169, w Krakowie – 156, a w Gdańsku – 146. Na aplikację adwokacką udało się zdać 3112 osobom. Najwięcej osób zaliczyło egzamin w Warszawie – 973, w Krakowie – 249, w Katowicach – 238, w Poznaniu – 220.
Tłoku na pierwszym roku zajęć nie będzie natomiast w Koszalinie (zdało 20 osób), Siedlcach (21), Opolu i Radomiu (po 25).Rekordowa liczba osób – 6574 – zdała na aplikację radcowską. Najwięcej dostało się w Warszawie – 2170, w Krakowie – 614, w Poznaniu – 499, we Wrocławiu – 495, w Katowicach – 432.
Ilu powinno być aplikantów?
Tylu ilu uda się dobrze wyszkolić – odpowiada prowadzący w Warszawie własną kancelarię Radca Prawny, do którego rok temu lawinowo zaczęli się zgłaszać świeżo upieczeni aplikanci. Tak duża liczba osób jaka została przyjęta w zeszłym roku na aplikację generuje wiele problemów. Tylko dla przykładu wymienić można trudności w zorganizowaniu szkoleń czy znalezieniu patronów.
Patron ma obowiązek zapewnić aplikantowi praktykę sądową, znaczna część radców czy adwokatów sporadycznie pojawia się jednak na sali sądowej, co tym samym dyskwalifikuje ich jako dobrych patronów. Jak podkreśla Mecenas, nie można dopuścić do tego, aby z uwagi na masowość szkoleń na rynek wypuszczane były osoby źle wykształcone. Taka sytuacja jest bowiem ryzykowna dla całego społeczeństwa. Osoba nieznająca się na prawie nie będzie potrafiła odróżnić, który prawnik ma odpowiednią wiedzę do prowadzenia sprawy, a który tej wiedzy nie posiada i prędzej zaszkodzi klientowi niż mu pomoże. Niestety nie wszyscy mają predyspozycję do pracy w tym zawodzie.
Jaki zatem był sobotni egzamin na aplikację prawniczą? Z pewnością to dopiero wyniki dadzą miarodajny poziom jego trudności.
Anna Ślęzak
Zobacz także: