Obecne przepisy regulujące dostęp do zawodu asystenta sędziego pochodzą z Ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury z 23 stycznia 2009 roku (Dz.U. 2009 nr 26, poz. 157). Wprowadziły one obowiązek odbycia rocznej aplikacji ogólnej dla kandydatów na stanowisko asystenta sędziego. Wcześniej taki wymóg nie istniał, wystarczało ukończenie studiów prawniczych. Wymóg ten doprowadził do spadku chętnych do zajęcia tego stanowiska oraz braku asystentów w sądach- uważa Szymon Murek ekspert FOR.

Zaostrzenie kryteriów w zdecydowanym stopniu wpłynęło na obniżenie zainteresowania tym zawodem. Dane mówią same za siebie. W 2011 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie w postępowaniu kwalifikacyjnym wyłoniono jedynie 19 nowych asystentów, podczas gdy wakatów było aż 25. Z kolei do Sądu Okręgowego w Siedlcach w przeciągu ostatnich trzech lat zgłosiło się jedynie dwóch kandydatów na asystentów sędziego, a zdecydowana większość zatrudnionych już na tym stanowisku pracuje tam od ponad trzech lat - czyli nie objęła ich reforma z 2009 roku i przy kwalifikacji nie musieli spełniać wyśrubowanych wymagań. Ponadto w Sądzie Rejonowym w Sokołowie Podlaskim w tym roku przeprowadzono już dwa konkursy, mające wyłonić nowego asystenta sędziego. Oba nie doszły jednak do skutku, gdyż nie zgłosił się ani jeden chętny.

Zobacz: Iustitia obawia się odpływu asystentów sędziów z sądów

Nie ma wątpliwości, że sędziowie do sprawnego orzekania potrzebują asystentów, których ilość jest obecnie niewystarczająca, a perspektywy wzrostu ilości osób zainteresowanych tym stanowiskiem są niewielkie. Jak podkreśla Szymon Murek, wymagając odbycia swoistej „praktyki czeladniczej“ na stanowisko asystenta sędziego, Polska odstaje od innych krajów rozwiniętych, gdzie powszechne jest podjęcie pracy asystenta już podczas studiów prawniczych lub natychmiast po ich ukończeniu. Należy zatem znieść aplikację dla asystentów sędziego i pozwolić sędziom samodzielnie ustalać wymogi dla ich asystentów- postuluje ekspert FOR.

Zawód asystenta sędziego jest mało popularny ze względu na wysokie wymagania połączone ze stosunkowo niskimi zarobkami - według Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów (Dz.U. z 2012 r. poz. 412), zarabiają oni od 2675 złotych do 3824 złotych. W praktyce pracują jednak najczęściej za najniższą dopuszczalną stawkę - podkreśla ekspert FOR.

Większość absolwentów prawa, nawet jeśli decyduje się na aplikację ogólną, woli dalej kształcić się w kierunku lepiej płatnych i bardziej prestiżowych zawodów prokuratora i sędziego. Dopuszczenie do zawodu asystenta sędziego osób od razu po skończonych studiach prawniczych zwiększy zainteresowanie tą pożyteczną posadą, co w wydatny sposób ułatwi pracę sędziom i będzie miało bezpośredni wpływ na zmniejszenie przewlekłości postępowań w polskich sądach- dodaje.

Zobacz: Iustitia apeluje o reformę e-sądów

Większość sądów w kraju zmaga się ze znacznym spadkiem zainteresowania zawodem asystenta sędziego. Z danych przedstawionych przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów wynika, że aż w 40% sądów powszechnych asystenci pomagają więcej niż dwóm sędziom. Zdarzają się wypadki, kiedy jeden asystent współpracuje z kilkunastoma sędziami.

Trudno zrozumieć decyzję ustawodawcy o zaostrzeniu wymogów przy kwalifikacji na asystenta sędziego- ocenia Szymon Murek. Sądy powinny móc same stawiać wymagania swoim przyszłym pracownikom, premiując w konkursach najzdolniejszych, najlepszych kandydatów- dodaje. Warto przypomnieć, że obowiązkiem studentów prawa na niektórych wyższych uczelniach jest odbycie praktyk sądowych jeszcze w trakcie studiów - dzięki nim zapoznają się oni z codzienną pracą wymiaru sprawiedliwości. Sumienna nauka przez cały okres trudnych, pięcioletnich studiów, połączona ze zdobywaniem doświadczenia zawodowego w trakcie nauki w wystarczający sposób przygotowują studentów do wykonywania zawodu asystenta sędziego. Obowiązek odbycia rocznej aplikacji ogólnej jest niepotrzebny- uważa.

PS/źródło:FOR

Zobacz także:

Oceny okresowe referendarzy sądowych i asystentów sędziów

SN: Asystentem sędziego nie może być aplikant radcowski