Prezydent Lech Kaczyński uważa, że obecnie Trybunał Konstytucyjny jest upolityczniony i w związku z tym potrzebne są zmiany w jego organizacji.
- Trybunał jest absolutnie upolitycznionym organem, co można stwierdzić np. na podstawie wyroku w sprawie lustracji - mówi Lech Kaczyński.
Zdaniem prezydenta konieczne są na przykład bardzo pilne zmiany w sposobie wyboru prezesa TK, którego dziś powołuje prezydent spośród dwóch kandydatów przedstawionych mu przez sędziów Trybunału.
- Praktyka pokazuje, że najczęściej Trybunał przedstawia takich kandydatów na prezesa, że z różnych względów prezydent praktycznie pozbawiony jest wyboru - wyjaśnia Lech Kaczyński.
Zgodnie z przygotowanym przez posłów koalicji projektem nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym kadencja szefów TK trwałaby trzy lata, a prezydent wybierałby prezesa i wiceprezesa spośród trzech kandydatów przedstawionych przez sędziów TK.
- Propozycja ta zmierza do zwiększenia roli władzy wykonawczej w stosunku do Trybunału, ponieważ powiększa możliwości oddziaływania prezydenta na to, kto będzie prezesem TK - mówi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW.
Zgodnie z projektem wszystkie wyroki Trybunału miałyby być wydawane w pełnym składzie, który dodatkowo ma zostać zwiększony z 9 do 11 członków.
- Propozycja ta może znacznie spowolnić, a nawet sparaliżować prace Trybunału - mówi prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z UW. Jego zdaniem nie ma potrzeby angażować wszystkich sędziów do rozstrzygania prostych i nieskomplikowanych spraw, jak np. przy przyjęciu czy odrzuceniu skargi konstytucyjnej.
- Uwaga wszystkich sędziów powinna skupiać się jedynie na najtrudniejszych problemach - wyjaśnia prof. Winczorek.
Negatywnie propozycję tę ocenia również dr Ryszard Piotrowski, który uważa, że stanowi ona zagrożenie dla skuteczności działania Trybunału.
- Zmierza ona do zmniejszenia roli Trybunału w państwie - mówi dr Piotrowski.
Projekt zmian w organizacji Trybunału przewiduje także, że rozpoznanie spraw i wyznaczanie terminów rozpraw będzie następować według kolejności wpływu spraw. Dodatkowo sędziego sprawozdawcę wyznaczać będzie Trybunał, a nie jak dotychczas prezes Trybunału.
ARKADIUSZ JARASZEK