Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Zaostrzenie sankcji w projekcie kodeksu karnego nie służy podniesieniu bezpieczeństwa państwa. Obowiązujący kodeks daje sądom bardzo duże możliwości prowadzenia stosunkowo ostrej polityki karnej. W porównaniu z polityką karną prowadzoną w innych krajach europejskich polski kodeks karny uważany jest za bardzo surowy.
- Dużą wartością jest stabilizacja prawa. Dlatego każda zmiana prawa ważnego z punktu widzenia ochrony wolności praw gwarantowanych konstytucją oraz ochrony bezpieczeństwa obywateli - a takie jest prawo karne - wymaga wyjątkowej stabilności. Każda zmiana powinna mieć za sobą mocne argumenty.
Natomiast uważam, że nowelizacja tych argumentów za sobą nie ma. Kodeks karny z 1997 roku bezpośrednio nawiązywał do projektów nowelizacji przygotowanych w 1981 roku przez Centrum Legislacyjne Solidarności. Natomiast nowelizacja, która jest obecnie przygotowywana, w wielu punktach stanowi bezpośredni powrót do rozwiązań z okresu PRL i do kodeksu karnego z 1969 roku, z tym że stanowi jeszcze jego wersję zaostrzoną.
■ Kodeksowi zarzuca się błędy. Czy nie trzeba ich szybko poprawić?
- Błędy w kodeksie są. Niektóre z nich jednak zostały spowodowane ostatnimi nowelizacjami. Na przykład nowela z 2005 roku wprowadziła dwa typy kwalifikowane art. 197 k.k.: gwałt wspólnie z inną osobą i gwałt ze szczególnym okrucieństwem, a zapomniano zmienić art. 10 k.k., i dlatego nieletni, który dopuści się gwałtu z inną osobą, może odpowiadać karnie, natomiast za gwałt ze szczególnym okrucieństwem karnie odpowiadać nie może.
Natomiast projekt poprawia tylko dwa błędy, na przykład instytucję tzw. małego świadka koronnego, która w kodeksie została źle zrobiona, ale stało się tak na skutek poprawek wprowadzonych do projektu ustawy podczas prac w Sejmie. Druga sprawa to problem kary łącznej przy warunkowym zawieszeniu. Artykuł 88 k.k. powinien być zmieniony, ale proponowana zmiana polega na tym, że właściwie skreśla się problem, a nie rozwiązuje go. Trzecią kontrowersyjną sprawą na gruncie obowiązującego prawa jest czyn ciągły i ciąg przestępstw. Zaproponowana w projekcie nowelizacji zmiana nawiązuje jednak do rozwiązań z kodeksu z 1969 roku, z tym że bardziej niż na gruncie tamtego kodeksu w projekcie zostało zdefiniowane pojęcie przestępstwa ciągłego. Proponowany przepis przewiduje jednak za to przestępstwo znacznie surowszą karę niż kodeks z 1969 roku.
Dlatego uważam, że nawet błędy w kodeksie nie uzasadniają tak głębokich zmian jak proponowane w projekcie nowelizacji.
■ Nowelizacja ma na celu radykalne zaostrzenie odpowiedzialności karnej. Czy jest to czymś uzasadnione?
- Domaganie się uzasadnienia zaostrzenia odpowiedzialności karnej jest oparte na art. 31 ust. 3 konstytucji, w którym wolność człowieka została postawiona bardzo wysoko i uznana za jedną z podstawowych wartości. Każda ingerencja w sferę wolności człowieka - a tak robi przecież prawo karne ze swoim systemem sankcji - wymaga uzasadnienia. Tym uzasadnieniem muszą być cele państwa realizowane za pomocą prawa karnego, na przykład bezpieczeństwo dóbr prawnych.
Uważam, że dla realizacji tych celów podwyższenie sankcji jest całkowicie zbędne. Obowiązujący kodeks karny daje sądom bardzo duże możliwości prowadzenia stosunkowo ostrej polityki karnej. W porównaniu z polityką karną prowadzoną w innych krajach europejskich polski kodeks karny uważany jest za bardzo surowy.
Uważam, że nie ma potrzeby znacznie podwyższać sankcji, bo przestępczość w obszarach kryminalnych w Polsce od trzech, czterech lat spada. Przeciwko zaostrzaniu kar przemawia też sytuacja, jaką mamy w więzieniach. Przebywa w nich obecnie ponad 91 tysięcy ludzi, miejsc jest na około 71 tysięcy. Nawet po adaptacji wszystkich możliwych pomieszczeń w zakładach karnych na cele naruszone są wszystkie możliwe standardy powierzchni na jednego więźnia. Nie ma nawet 3 mkw. na jednego więźnia, a Rada Europy mówi o 4 mkw. W Polsce w więzieniach przekroczenie powierzchni wynosi więc ok. 18 proc. W dodatku 50 tys. wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności nie jest wykonywanych.
Nawet gdyby chciano je wykonać, to nie ma gdzie osadzić skazanych. Dlatego trzeba prowadzić politykę karania w kierunku rozszerzenia zakresu kar nieizolacyjnych.
W Polsce musimy zdawać sobie sprawę z tego, czy chcemy iść w kierunku modelu postradzieckiego czy europejskiego. Model postradziecki charakteryzuje się tym, że ma bardzo wysoką liczbę osób przebywających w więzieniach na 100 tysięcy mieszkańców. Na przykład w Rosji jest to ok. 600 osób na 100 tysięcy mieszkańców, na Białorusi około 500, a na Ukrainie ok. 400. Natomiast w Europie Zachodniej przypada około 100 osób na 100 tysięcy. W Polsce przypada 239 osób na 100 tysięcy, czyli ponad dwa razy więcej niż w przeciętnym kraju Europy Zachodniej.
Uważam, że należy rozbudowywać alternatywy dla kary pozbawienia wolności. Są one tańsze, bardziej skuteczne i nie prowadzą do recydywy. Taka powinna być przyszłość prawa karnego, a nie zamykanie tysięcy ludzi do więzień, bo w ten sposób będziemy tylko produkowali recydywę.
■ Jak ocenia pan profesor propozycję zaostrzenia karalności nieletnich?
- Projekt przewiduje bardzo znaczne rozszerzenie katalogu przestępstw, za które osoba, która ukończyła 15 lat, a nie ukończyła 17, może odpowiadać karnie. W wielu przypadkach jest to rozszerzenie ponad miarę. Po raz pierwszy wprowadzono do polskiego prawa karnego przepis, który nakazuje sądowi pociągnięcie do odpowiedzialności karnej na podstawie przepisów k.k. nieletniego w przeszłości już skazanego na karę pozbawienia wolności albo umieszczonego w zakładzie poprawczym. Sąd nie będzie mógł do niego zastosować przepisów o postępowaniu w sprawach nieletnich. Uważam, że taka regulacja jest sprzeczna z art. 3 Konwencji o Prawach Dziecka, która nakazuje, że wszelkie postępowania państwa wobec dzieci mają mieć na uwadze tylko dobro dziecka.
■ Zostanie też zlikwidowana górna granica kary dla nieletnich. Czy słusznie?
- Chodzi o regulację, że kara wymierzona nieletniemu nie może przekraczać 2/3 kary przewidzianej za taki sam czyn dla dorosłego. Na ten problem trzeba zwrócić uwagę w kontekście propozycji zaostrzenia wszystkich kar. Obecnie kara pozbawienia wolności wynosi 15 lat, potem 25 i dożywocia. Proponuje się likwidację tej granicy 15 lat, czyli kara pozbawienia wolności będzie wynosiła od miesiąca do 25 lat. Spowoduje to radykalne zaostrzenie odpowiedzialności karnej.
■ ANDRZEJ ZOLL
profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i kierownik Katedry Prawa Karnego. 1989-1997 - sędzia Trybunału Konstytucyjnego, 1993-1997 - prezes TK, 2000-2006 - rzecznik praw obywatelskich
MAŁGORZATA PIASECKA-SOBKIEWICZ
/>
Andrzej Zoll
/
DGP
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Źródło:
GP
Zapisz się na newsletter
Otrzymuj codziennie rzetelne informacje o zmianach w prawie i podatkach oraz aktualności istotne dla przedsiębiorców.
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji
kliknij tutaj.
Potwierdź zapis
Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.