ZMIANA PRAWA Nie trzeba zmieniać konstytucji, aby zapewnić konstytucyjność orzekania przez asesorów sądowych. Takie stanowisko zajęła część posłów podczas debaty nad prezydenckim projektem ustawy.
Sejm debatował wczoraj nad projektem nowelizacji konstytucji oraz prawa o ustroju sądów powszechnych, który asesorów sądowych zastępuje przez instytucję sędziego na czas oznaczony. Obecni asesorzy z mocy ustawy uzyskaliby status sędziów na próbę na okres lat czterech. Wyjątkowo będzie można go skrócić do sześciu miesięcy, o ile asesor orzekał co najmniej dwa lata i uzyskał bardzo dobrą ocenę kwalifikacji.
- Niemcy od wielu lat z powodzeniem stosują instytucję sędziego na próbę. Polscy asesorzy otrzymają dodatkowe przywileje, dzięki którym staną się rzeczywiście niezależnymi sędziami - mówił minister Robert Draba z Kancelarii Prezydenta.
Trybunał Konstytucyjny wcześniej zasygnalizował potrzebę zmian przepisów o asesorach wobec zarzutów, że nie realizują oni prawa do niezawisłego sądu (sygn. S 3/06).
- Nowelizacja zasługuje na uwagę. Szkoda tylko, że po sygnalizacji Trybunału, iż asesor może naruszać konstytucyjne prawo do sądu, prezydent postanowił zmienić konstytucję - dziwił się poseł Józef Zych.
- Wystarczyłoby zmienić ustawę o sądach przez stworzenie osobnego, pierwszego szczebla w hierarchii sędziowskiej, na który mianowano by bezterminowo - uważa poseł Michał Tober (SLD).
Podobnego zdania jest Krajowa Rada Sądownictwa.
- Zamiast wprowadzić nowy stopień sędziego na czas nieoznaczony do spraw najprostszych, nowelizacja proponuje sędziego drugiej kategorii - ocenia sędzia Stanisław Dąbrowski, przewodniczący KRS.
- Wątpliwości budzi także wprowadzenie zróżnicowania okresu próbnego między dwa a cztery lata. Lepiej byłoby podać maksymalny czas próby, bez zakreślania dolnej granicy - mówi poseł Jerzy Kozdroń (PO).
Propozycje prezydenta popiera Ministerstwo Sprawiedliwości.
SLD wniósł o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Zostanie on poddany pod głosowanie na dzisiejszym posiedzeniu.
piotr trocha