Zmiana prawa Adwokaci i radcowie prawni będą składali w sądzie odpisy umów z klientami o wynagrodzenie. Pełnomocnik strony, który nie złoży odpisu nie zostanie dopuszczony do udziału w postępowaniu przed sądem.
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało kolejny projekt noweli ustawy Prawo o adwokaturze i o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2002 r. nr 124, poz. 1058 z późn. zm.). Zaproponowało maksymalne stawki wynagrodzenia dla adwokatów i radców prawnych. I tak za sprawę rozwodową adwokat będzie mógł żądać maksymalnie 1 tys. zł, za sprawę o alimenty - 180 zł, a za eksmisję - 360 zł. W przypadku roszczeń pieniężnych opłaty zostaną zróżnicowane w zależności od wartości przedmiotu sporu. Przykładowo, gdy spór dotyczy roszczenia w kwocie od 10 tys. zł do 50 tys., opłaty adwokackie wyniosą 1,5 tys. złotych, plus 10 proc. od nadwyżki ponad 10 tys. zł.
Stracą małe kancelarie
Zdaniem ministra sprawiedliwości obecne uregulowania nie tworzą systemu motywującego adwokatów i radców prawnych do starannego działania.
Propozycje ministerstwa skrytykował adwokat Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Jego zdaniem godzi ona w interesy małych i średnich kancelarii. Duże kancelarie sieciowe ominą proponowane wymogi, ponieważ będą przyjmować sprawy w swoich siedzibach za granicą i pobierać opłaty według obowiązujących tam stawek, a do reprezentowania klienta przed polskim sądem wyznaczą swojego substytuta.
Zgodnie z projektem ustawy adwokaci i radcowie prawni zostaną zobowiązani do zawierania pisemnych umów z klientami w ustalającymi wynagrodzenia za czynności adwokackie lub radcowskie. Musieliby je składać w sądzie wraz z pełnomocnictwem w momencie rozpoczęcia sprawy. Gdy umowy nie sporządzą na piśmie, to utracą prawo do wynagrodzenia. Projekt nie wyjaśnia jednak, od jakiego wynagrodzenia adwokat płaciłby podatek - od wskazanego w umowie czy faktycznie otrzymanego - zwraca uwagę adwokat Roman Nowosielski z kancelarii Nowosielski, Gotkowicz, Kosmus i Wspólnicy. Jeżeli klient nie będzie chciał zapłacić stawki ostatecznej, to faktycznie otrzymane wynagrodzenie będzie znacznie niższe.
Opłaty wstępne i ostateczne
Projekt ustawy rozróżnia dwa rodzaje wynagrodzenia: za czynności przed organami wymiaru sprawiedliwości oraz za udzielanie pomocy prawnej, które nie obejmują reprezentacji przed organami wymiaru sprawiedliwości.
Gdyby adwokat tylko udzielał pomocy prawnej, to wówczas wysokość jego wynagrodzenia zależałaby od koniecznego nakładu pracy. Za godzinę pracy nie mogłoby jednak przekraczać równowartości 30 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Minister sprawiedliwości w drodze rozporządzenia będzie mógł określić inną stawkę.
Natomiast wynagrodzenie za czynności adwokackie przed organami wymiaru sprawiedliwości określane byłoby w stawce wstępnej i ostatecznej. Opłata pobrana w stawce wstępnej stanowiłaby zaliczkę na poczet opłaty ostatecznej, którą adwokat otrzymałby po zakończeniu postępowania.
Dodatkowo zostałaby powiększona o zwrot niezbędnych wydatków, które adwokat poniósł.
- W ten sposób ryzyko wyegzekwowania stawki ostatecznej zostałoby przerzucone na adwokata - tłumaczy adwokat Roman Nowosielski z Kancelarii Nowosielski, Gotkowicz, Kosmus i Wspólnicy.
Księga umów i konto w banku
Projekt przewiduje, że w gotówce adwokat mógłby dostać tylko 250 zł z tytułu wynagrodzenia, pod warunkiem że wystawi fakturę. Natomiast wyższej opłaty nie otrzymywałby do ręki. Pieniądze klient wpłacałby na rachunek bankowy adwokata.
Nowym rozwiązaniem ma być prowadzenie przez adwokata księgi umów w formie rejestru na każdy rok kalendarzowy.
MaŁgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Podstawa prawna
■ Ustawa z 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze.
ikona lupy />
Jakie mają być honoraria / DGP