Ustawa o opiece nad dziećmi do lat 3 z dnia 4 lutego 2011 r. tzw. ustawa żłobkowa, reguluje różnorodne formy instytucjonalnej opieki nad dziećmi. Jedną z form opieki są m.in. tzw. kluby malucha.

Opieka w klubie dziecięcym została przez ustawę ograniczona jedynie do 5 godzin dziennie bez możliwości jej przedłużenia, podczas gdy w żłobku jest to aż 10 godzin wraz z możliwością przedłużenia opieki o ponad 10 godzin dziennie. W uzasadnieniu do projektu ustawy możemy przeczytać, iż „ograniczenie czasu przebywania dziecka poza rodziną ma na celu ochronę małego dziecka przed zbyt długą rozłąką z rodzicami, co odbija się negatywnie na jego rozwoju”. Nie jest zrozumiałe, dlaczego rozłąka dziecka w tym samym wieku ma być szkodliwa w klubie dziecięcym, ale w żłobku już taka nie jest- pyta retorycznie Michał Magdziak ekspert FOR.

W ocenie Michała Magdziaka, państwo, chcąc instytucjonalnie uregulować opiekę nad dziećmi do lat 3, zrobiło dobry krok naprzód, odbierając żłobkom status zakładów opieki zdrowotnej. Dzięki temu złagodzone zostały warunki sanitarne, organizacyjne i techniczne, które dotąd powodowały, iż podmioty prywatne nie decydowały się na zakładanie podobnych instytucji na szeroką skalę.

Zobacz: Ustawa żłobkowa weszła w życie

Z drugiej jednak strony, jak podkreśla ekspert FOR, ustawodawca zaostrzył warunki dotyczące funkcjonowania klubów malucha, które radziły sobie bardzo dobrze. Do czasu wejścia w życie ustawy panowały mniej rygorystyczne wymogi sanitarne, zaś do prowadzenia placówki wystarczało zarejestrowanie działalności gospodarczej o profilu „opieka nad dziećmi”. Forma opieki nad dziećmi, jaką oferują kluby malucha, jest po wprowadzeniu zmian ustawowych nieatrakcyjna, głównie ze względu na ograniczony czas, w którym dzieci mogą w nich przebywać- ocenia.

Wydłużenie czasu, w jakim dzieci mogą przebywać w klubach malucha naprawi błędy ustawodawcy- podkreśla. Dodatkowe uregulowania w tym zakresie mogłyby opierać się na tym, iż klub malucha w przypadku, gdy chciałby obejmować opieką dzieci w czasie dłuższym niż 5 godzin dziennie, wówczas musiałby zapewnić im wyżywienie lub wykazać, że obecne warunki lokalowe umożliwiają dzieciom odpowiedni wypoczynek- proponuje Michał Magdziak.

Zobacz: MEN: Przedszkola w wakacje nie mogą być droższe

Dalej wskazuje także, iż gminy powinny popularyzować niepubliczne kluby malucha, które oprócz wypełniania zadania publicznego, jakim jest opieka nad dziećmi, stałyby się też atrakcyjną formą działalności zawodowej. Nawet przy obecnych, dalece zaostrzonych wymogach dotyczących tego typu placówek, pewne modyfikacje pozwalające na efektywniejszą ich działalność, nie spowodowałyby utraty miejsca pracy przez osoby obecnie je prowadzące. Nie skutkowałyby również nieopłacalnością tego typu działalności gospodarczej- zaznacza ekspert FOR.

W przeciwnym wypadku będziemy mieli do czynienia z przepisami, które nie osiągają w żadnym stopniu celów, jakie zostały przed nimi postawione- ocenia.

PS/źródło:FOR

Zobacz także:

FOR: Propozycje zmian w zamówieniach publicznych pogorszą sytuację przedsiębiorców

FOR: Monopol związków sportowych musi zostać zlikwidowany