Sąd Okręgowy oddalając powództwo uznał, że niewpuszczenie Adama G. do klubu przez ochroniarzy ze względu na jego pochodzenie etniczne naruszyło jego dobra osobiste.
Jednak na podstawie art. 429 kodeksu cywilnego właścicielce klubu nie można przypisać odpowiedzialności za działania pracowników firmy ochroniarskiej.
Zobacz: Dyskryminacja w dostępie do służb mundurowych
Sąd powołał się na umowę zlecenia zawartą między pozwaną a firmą ochroniarską i podniósł, że jej pracownicy działali w sposób niezależny od właścicielki lokalu.
PS/źródło:HFPC
Zobacz także: