W odpowiedzi na pozew czytamy, iż powód nieprzestrzeganiem porządku prawnego obowiązującego w Polsce sam przyczynił się do przeludnienia panującego w jednostkach penitencjarnych i „wszelkie pretensje winien mieć do siebie i co najwyżej do kompanów z więziennej celi, z którymi jest osadzony”.
Autor odpowiedzi podkreśla, iż „skoro osadzeni nie mają oporów wewnętrznych przed powrotem w to samo miejsce to warunki panujące w więzieniu nie są na tyle uciążliwe aby mówić o niehumanitarnym traktowaniu, nawet więcej, oznacza to że jest im tam dobrze i ciągną w to samo miejsce niczym pszczoły do ula. Autor podkreśla także, iż osadzeni mają zapewniony podczas odbywania kary „darmowy wikt, opierunek a nawet rozrywki kulturalne oraz boiska, siłownie, biblioteki itp. oraz możliwość darmowego procesowania się za którą normalny obywatel musi sobie zapłacić.”
Autor odpowiedzi zaznacza, iż „powód nie powinien zapominać, że miejsce, w którym się znalazł zostało stworzone celem odbywania kary a nie wczasów wypoczynkowych”.
Celem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nie jest ocena merytorycznej zasadności pozwu skazanego. W ocenie Fundacji niedopuszczalna jest sytuacja, w której odpowiedź Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa zawiera takie określenia powoda, jak truteń, leń czy brutalny bandyta.
Po analizie przedmiotowego pisma procesowego Helsińska Fundacja Praw Człowieka, w piśmie do Prezesa Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa – dr Marcina Dziurdy, wyraziła oczekiwanie, że w stosunku do Autora przedmiotowego pisma zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.
PS/HFPCz