W październiku 2009 Józef Głuchowski korzystał z usług oddziałów banków na pl. Bankowym w Warszawie. W trakcie wizyty w banku musiał skorzystać z toalety. Udał się, więc do pomieszczeń, które zgodnie z jego wiedzą pierwotnie były przeznaczone na toalety. Jednak drzwi do nich były zamknięte i były oznaczone jako budynki gospodarcze.
Zobacz: SN: Wyrok ogłoszony ale niespisany nie istnieje
W związku z tym postanowił poprosić o pomoc najpierw pracownicę banku Pekao SA, a następnie PKO BP. W międzyczasie był odsyłany do kolejnych pomieszczeń, w których prosił o pomoc kolejne osoby. Po długim czasie i wielu prośbach, a także stanowczych żądaniach został wpuszczony do toalety, która jednak nie posiadała dostępu do światła naturalnego ani sztucznego.
W następstwie zdarzenia powód skierował pisma da Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, a także do banków. Nie spowodowały jednak one zmiany praktyki w przedmiotowym zakresie.
Zobacz: TK: Wyrok w sprawie ograniczenia prawa do sądu
Zdecydował się zatem wytoczyć powództwo przeciwko bankom o naruszenie dóbr osobistych.
W przedmiotowej sprawie została zawarta częściowa ugoda.
PS/źródło:HFPC
Zobacz także: