W wysłuchaniu wzięli udział m.in. przedstawiciele Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia" jak również reprezentanci innych grup zawodowych, prokuratorzy, referendarze, asystenci sędziów.

Zobacz:Zgłoszenie 70 członków ''Iustitii'' do wysłuchania publicznego

W komunikacie Iustitii czytamy, że wysłuchanie publiczne pokazało, że wbrew twierdzeniom Ministerstwa Sprawiedliwości środowisko sędziowskie nie jest podzielone. Autorzy podkreślają, iż w zasadzie wszyscy uczestnicy debaty byli zgodni co do tego, że projekt zawiera wiele rozwiązań, które bezpośrednio zagrażają niezawisłości i niezależności sądów. Najczęściej wskazywano na proponowany model „dwuwładzy" dyrektora i prezesa w sądach, nadmiernie szeroki zakres kompetencji nadzorczych Ministra Sprawiedliwości, zamiar zniesienia wydziałów rodzinnych oraz oceny okresowe.
Projekt skrytykowali Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski i Prokurator Generalny Andrzej Seremet. Członkowie Krajowej Rady Sądownictwa i Krajowej Rady Prokuratorów również wskazywali na liczne wady ministerialnych propozycji. Również zaproszony do wygłoszenia wystąpienia prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Andrzej Zwara wyraził się o projekcie krytycznie, i to z tych samych przyczyn, z jakich krytykowali go sędziowie- czytamy w informacji.
W komunikacie czytamy, iż wątpliwości uczestników wysłuchania budził tryb postępowania z projektem ustawy o ustroju sądów powszechnych, a zwłaszcza jej skierowanie do pierwszego czytania na posiedzenie komisji, a nie posiedzenie plenarne, co sprzeczne jest z regulaminem Sejmu.
Wielogodzinne wysłuchanie publiczne potwierdziło, jak bardzo potrzebna jest rzetelna i merytoryczna dyskusja nad kształtem wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Postulat zwołania okrągłego stołu jest jak najbardziej zasadny, a uczestniczyć w nim powinni nie tylko przedstawiciele szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, ale również teoretycy prawa, jak też specjaliści od zarządzania- czytamy w konkluzjach.

Źródło: Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia

Zobacz także:

Prokuratorzy zaprzeczają jakoby reforma sądownictwa powszechnego była z nimi konsultowana

Dyskusje na temat ocen sędziowskich trwają