W środowisku prawników trwa dyskusja na temat przyszłości asesorów sądowych oraz modelu dochodzenia do zawodu sędziego w Polsce. Ma to związek z wydanym przez Trybunał Konstytucyjny postanowieniem, w którym zwrócił się on do Sejmu i rządu o zmianę przepisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie, w jakim reguluje ona pozycję asesorów sądowych. Trybunał wskazał w nim, że powstają bardzo poważne wątpliwości co do tego, że asesorzy sądowi nie korzystają z niezależności i niezawisłości, jaka przysługuje sędziom. W postanowieniu z 30 października 2006 r. (S 3/06) Trybunał Konstytucyjny przytoczył zarzuty stawiane asesorom w dwóch połączonych skargach konstytucyjnych Józefa Wiśniewskiego i spółki AD Drągowski (SK 7/06). Skargi te wskazują, że asesorzy nie korzystają z takich gwarancji niezależności i niezawisłości jak sędziowie, gdyż są oni zależni od ministra sprawiedliwości i kolegium właściwego sądu okręgowego. Minister powołuje bowiem asesorów na czas oznaczony oraz za zgodą kolegium może ich odwołać. Sędziowie tymczasem są mianowani dożywotnio. Asesor pozostaje także pod stałą pieczą sędziego konsultanta, od którego opinii zależy jego przyszłość i awans do zawodu sędziego. W skargach do Trybunału wskazuje się także, że asesorzy niesłusznie zostali zrównani z sędziami w zakresie sprawowania władzy sądowniczej i narusza to konstytucję. Zdaniem Trybunału uznanie za niekonstytucyjne przepisów dotyczących asesorów spowodowałoby paraliż polskiego wymiaru sprawiedliwości. W sądach rejonowych pracuje dziś bowiem 5237 sędziów oraz 1637 asesorów. Wynika z tego, że 23,8 proc. osób orzekających w tych sądach to asesorzy, którzy każdego roku rozstrzygają w około 3 mln spraw. Między innymi z tych względów Trybunał zdecydował się na wstrzymanie wydania wyroków. Jego zdaniem byłoby lepiej, gdyby organy posiadające inicjatywę ustawodawczą zdecydowały się na jak najszybsze zgłoszenie niezbędnych zmian dotyczących pozycji asesorów oraz dochodzenia do zawodu sędziego w Polsce.



Czy obowiązujący w Polsce model dochodzenia do zawodu sędziego jest zgodny z konstytucją?

MAREK SAFJAN – Zgodnie z sygnalizacją przyjętą przez Trybunał Konstytucyjny, być może w Polsce w sądach rejonowych około 40–50 proc. osób orzekających nie korzysta z pełnej gwarancji niezawisłości sędziowskiej. Być może jest tak, że asesorzy nie wydają wyroków, które opierają się na w pełni niezawisłej i niezależnej ocenie spraw. Jest to sprawa niezwykle poważna, która wymaga natychmiastowej reakcji parlamentu, rządu, a może nawet prezydenta. Instytucje te powinny jak najszybciej wystąpić z inicjatywą ustawodawczą, która zmieni ten patologiczny stan rzeczy. Jeżeli nie zmienimy obecnego modelu dochodzenia do zawodu sędziego, to będziemy musieli dokonać bardzo radykalnych zmian nawet w założeniach konstytucyjnych. Model dochodzenia do zawodu sędziowskiego, który mamy w Polsce, jest bowiem modelem ułomnym. W wielu krajach dochodzenie do zawodu sędziowskiego odbywa się z zawodu adwokata czy radcy prawnego lub prokuratora. Myślę, że także w Polsce można by pomyśleć nad wprowadzeniem takiego systemu. Gwarantuje on, że sędziami zostają najwybitniejsi prawnicy, którzy posiadają duże doświadczenie zawodowe.

Jeżeli nie zmienimy obecnego modelu dochodzenia do zawodu sędziego, to będziemy musieli dokonać bardzo radykalnych zmian nawet w założeniach konstytucyjnych

Czy asesor powinien mieć takie kompetencje jak sędzia oraz jaki system dochodzenia do zawodu sędziego byłby najlepszy?

ANDRZEJ RZEPLIŃSKI – Trudna do zaakceptowania jest sytuacja, w której asesorzy pełnią urzędy sędziowskie. Istnieją poważne zarzuty np. co do niezawisłości asesora i możliwości wydawania przez niego decyzji o tymczasowym aresztowaniu oskarżonego i ja się z nimi zgadzam. Środowisko sędziów oczekuje zmiany sytuacji. W odpowiedzi na te oczekiwania inicjatywa ustawodawcza powinna być podjęta jak najszybciej. Uważam, że proponowane zmiany powinny zmierzać w kierunku likwidacji instytucji asesora sądowego. Najlepiej byłoby, gdyby sędziami zostawali najlepsi przedstawiciele innych zawodów prawniczych, jak np. adwokaci lub radcowie prawni. Zawód sędziego byłby ukoronowaniem kariery prawnika. Nie zgadzam się jednocześnie z zarzutami, że koncepcja ta nie sprawdzi się w Polsce, gdyż sędziowie zarabiają za mało. Jeżeli popatrzymy na uposażenie najbardziej doświadczonych sędziów oraz ich emerytury, to jestem pewien, że wielu znakomitych prawników z przyjemnością zostałoby sędziami.

Czy w praktyce sprawdza się instytucja asesury i czy powinna zostać ona na trwałe wpisana do polskiego wymiaru sprawiedliwości?

ROMAN KĘSKA – Krajowa Rada Sądownictwa zajęła stanowisko, że przepisy, które zezwalają ministrowi sprawiedliwości, za zgodą kolegium sądu okręgowego, na powierzenie asesorowi sądowemu pełnienia czynności sędziowskich w sądzie rejonowym na czas określony oraz umożliwiające zwolnienie asesora sądowego są niezgodne z konstytucją. Z tego względu niezbędna jest zmiana konstytucji, która przy zachowaniu zasady powoływania sędziów na czas nieoznaczony przewidywałaby także możliwość powoływania w sądach najniższego szczebla tzw. sędziów na próbę na czas ściśle określony. Moje dotychczasowe doświadczenia wskazują, że instytucja asesury sprawdza się dość dobrze, w praktyce bowiem pozwala zorientować się, czy osoby ubiegające się o stanowiska sędziów posiadają odpowiednią wiedzę i predyspozycje. Dokonanie zmiany konstytucji może jednak okazać się bardzo trudne. W takiej sytuacji pozostanie tylko droga dochodzenia do zawodu sędziowskiego z zawodu prokuratora, adwokata, radcy prawnego, notariusza, radcy Prokuratorii Generalnej czy też pracownika naukowego będącego profesorem bądź doktorem habilitowanym nauk prawnych.

Czy likwidacja asesury nie sparaliżuje działania sądów w Polsce i w jaki sposób ministerstwo chce rozwiązać ten problem?

KRZYSZTOF JÓZEFOWICZ – Minister sprawiedliwości postanowił, że będzie bronił instytucji asesora sądowego. Nie można dopuścić do sytuacji, w której sędzią będzie zostawała osoba bezpośrednio po aplikacji. Asesura jest okresem przejściowym, który daje możliwość sprawdzenia kandydata na sędziego. Dodatkowo asesorzy sądowi to około 35 proc. kadry orzeczniczej w sądach rejonowych, która rozpatruje około 3 mln spraw rocznie. Gdyby zatem ta instytucja zniknęła z dnia na dzień, to zapaści wymiaru sprawiedliwości nie dałoby się nadrobić przez kilka lat. Uważam jednak, że należy stworzyć nowelę ustawy o ustroju sądów powszechnych, która skróci czas asesury np. do jednego roku. Poza tym trzeba zastanowić się nad przyszłością asesorów w Polsce. Parlamentarzyści powinni znaleźć kompromis w sprawie asesorów i dokonać potrzebnych zmian w konstytucji, tak by instytucja ta pozostała jako tzw. sędzia na próbę. Takie rozwiązania funkcjonują np. w Niemczech.

Czy sposób kształcenia sędziów w Polsce jest właściwy i jak kwestia ta jest rozwiązana w Stanach Zjednoczonych?

ROMAN REWALD – W Polsce nie powinno być osobnego kształcenia adwokatów, radców, komorników, notariuszy czy sędziów. Powinien być jeden zawód prawniczy i dopiero z tego zawodu powinni być np. mianowani sędziowie. Nie powinno być więc aplikacji sędziowskiej, gdyż ogranicza ono możliwości zdobywania doświadczenia pracy w innej roli procesowej. Taki model funkcjonuje np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie sędzia ma wysoką pozycję społeczną i zawód ten jest ukoronowaniem kariery prawniczej. W USA istnieją dwie instytucje sędziów – sędziowie stanowi oraz federalni. Sędziowie stanowi są wybieralni w wyborach powszechnych przez społeczeństwo na 4-letnią kadencję. Od wyroku Sądu Najwyższego z lat 80. sędzią może zostać prawnik, który ma co najmniej 5 lat doświadczenia zawodowego. Musi on posiadać dużą wiedzę oraz autorytet, który umożliwi mu zwycięstwo w wyborach. Sędziowie federalni są natomiast mianowani przez Senat. Nie są odwoływalni i zostają nimi wyłącznie najwybitniejsi prawnicy w kraju. Pojawiają się wątpliwości, że asesorzy nie korzystają z niezawisłości w taki sam sposób, jak sędziowie. Czy wątpliwości te są uzasadnione?RYSZARD PIOTROWSKI – Uzasadnione są wątpliwości dotyczące instytucji asesora sądowego. Wprawdzie zasada niezawisłości sędziowskiej sformułowana w art. 178 konstytucji nie odnosi się bezpośrednio do asesorów, to jednak konieczność zapewnienia im niezawisłości wynika z art. 45 ustawy zasadniczej ustanawiającego prawo do niezawisłego sądu. Artykuł 135 prawa o ustroju sądów powszechnych mówi, że „w zakresie orzekania asesorzy sądowi są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji oraz ustawom”. Jednocześnie ustawa ta stanowi, że minister sprawiedliwości może, za zgodą kolegium sądu okręgowego, zwolnić asesora sądowego, który ponadto „pozostaje pod pieczą sędziego wyznaczonego do pełnienia funkcji konsultanta”. Z tego względu Ustawa nie zapewnia asesorom koniecznych gwarancji niezawisłości, jakie przysługują pozostałym sędziom. Uważam zatem, że przepisy powinny być zmienione w taki sposób, by w pełni gwarantowały niezawisłość także asesorom.