Kliknij, aby powiększyć
W przyszłym roku korporację radców prawnych czekają dość poważne zmiany. Przygotowane przez resort sprawiedliwości projekty ustaw zmierzają do zwiększenia nadzoru ministra nad działalnością tego samorządu, a w dalszej kolejności do przekazania korporacyjnych sądów dyscyplinarnych sądom powszechnym. Ale to nie koniec zmian. Najprawdopodobniej już w styczniu rząd zajmie się kolejną nowelizacją ustawy o radcach prawnych, która oprócz wypełnienia luki po listopadowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował niektóre przepisy otwierające dostęp do tego zawodu, proponuje zmianę zasad przyjęć na aplikacje. Zmiany budzą kontrowersje w środowisku, jednak nie wszystkie zostały ocenione negatywnie przez samorząd radców prawnych.

Większy nadzór ministra

Zarówno radcowie prawni, jak i adwokaci uczestniczący w pracach sejmowej Komisji Sprawiedliwości poparli rządowe propozycje zwiększenia nadzoru ministra nad działalnością korporacji. – Niektóre przepisy uległy dezaktualizacji i nie sprawdzały się w praktyce, dlatego zaopiniowaliśmy pozytywnie projekt nowelizacji ustawy o radcach dający większe uprawnienia nadzorcze ministrowi sprawiedliwości nad działalnością naszego samorządu – mówi Janusz Lewandowski, sekretarz Krajowej Rady Radców Prawnych (KRRP). Jeżeli przepisy wejdą w życie, minister sprawiedliwości będzie mógł unieważnić uchwałę samorządu w sprawie wpisu kandydata na listę radców prawnych. Od decyzji ministra zarówno strona, jak i władze korporacji będą miały możliwość złożenia skargi do sądu administracyjnego. Dodatkowym uprawnieniem ministra sprawiedliwości będzie prawo ingerencji w postępowania dyscyplinarne. W ten sposób będzie mógł wnioskować o podjęcie przez rzecznika dyscyplinarnego lub sąd dyscyplinarny takich postępowań oraz w nich uczestniczyć, żądając np. wyjaśnień od stron w nim uczestniczących. – Zgodziliśmy się na wprowadzenie takiej regulacji, gdyż często zdarzają się sprawy trudne czy opieszale prowadzone, w których interwencja ministra może być wskazana – uzasadnia Janusz Lewandowski.

Odebranie radcom prawnym postępowań dyscyplinarnych oznacza przekreślenie samorządności

Dyscyplinarki w korporacjach

Gazeta Prawna dowiedziała się, że korporacja radców prawnych postanowiła poprzeć projekt, licząc na zatrzymanie prac nad inną ustawą. Zakłada ona przeniesienie korporacyjnych sądów dyscyplinarnych do sądów powszechnych. Na jednym z ostatnich posiedzeń podkomisji posłowie zastanawiali się, czy nie połączyć projektów w jedną całość, gdyż w przeciwnym razie dwie zmiany w ustawie o radcach prawnych w zakresie postępowań dyscyplinarnych toczyłyby się równolegle. Ostatecznie jednak – w porozumieniu z Ministerstwem Sprawiedliwości – zdecydowano, że prace nad tym drugim projektem zostaną odłożone. – Odebranie nam postępowań dyscyplinarnych oznacza przekreślenie naszej samorządności. Po uchwaleniu takiej ustawy pozostanie nam tylko prowadzenie list radców prawnych za pieniądze ze składek. Będziemy mogli też podejmować uchwały, które minister będzie mógł zmienić – mówi Zenon Klatka, prezes KRRP. Dodaje on, że tego rodzaju regulacje na pewno zostałyby zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. – Takiego systemu postępowań, gdzie w pierwszej instancji o przewinieniach decydowały sądy państwowe, nie ma nigdzie w Europie – tłumaczy prezes, zwracając również uwagę na rolę prokuratora, jako oskarżyciela w tym postępowaniu, który będzie równocześnie przeciwnikiem procesowym radcy prawnego.

Będzie więcej aplikantów

Równie krytycznie radcowie prawni odnoszą się do propozycji zmian w zasadach dostępu na aplikacje. W przygotowanym przez ministerstwo projekcie proponuje się obniżenie zakresu tematycznego egzaminu oraz precyzyjne określenie aktów prawnych, których znajomość jest wymagana na tym egzaminie. W ten sposób obniżona ma być liczba pytań w teście i limit punktów, który absolwent prawa musi uzyskać podczas konkursu, aby uzyskać pozytywny wynik. Planowane jest obniżenie poprzeczki z 76 do 60-70 procent. – Ministerstwo, chcąc zwiększyć liczbę aplikantów, zapomina o możliwościach szkoleniowych korporacji. Zwiększenie liczby aplikantów oznacza, że nie będziemy w stanie zorganizować profesjonalnych szkoleń, nie mówiąc już o zapewnieniu zajęć praktycznych dla tych osób – mówi Zenon Klatka. – Nie można zapominać, że aplikacje mają przygotować do wykonywania zawodów zaufania publicznego, a więc takich, które wymagają szczególnej ochrony osób korzystających z pomocy adwokata lub radcy prawnego – mówi Monika Hartung, radca prawny, wspólnik kancelarii Wardyński i Wspólnicy. Dodaje ona, że zarówno nabór do zawodu, jak i przygotowanie do jego wykonywania powinny zostać określone nie tylko przez ustawodawcę, ale również przez samorządy korporacyjne.